Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Dyskusje ogólne, porównania sprzętu, tematy nie dające się jednoznacznie zakwalifikować do powyższych kategorii sprzętu.
pawell
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 76
Rejestracja: pt 27 mar 2009, 14:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: pawell » ndz 06 gru 2015, 19:48

W końcu o picie kawy chodzi a nie jej robienie. :) To trochę tak jak z audiofilem i melomanem. Dla melomana ważniejsze jest to czego słucha dla audiofila na jakim sprzęcie.
to porównanie tu nie pasuje, bo w kolbowcu nie chodzi o żadną mityczną przyjemność obcowania ze sprzętem (choć swoją drogą jest to fajne) a tylko i wyłącznie o to, że taka maszyna umie wycisnąć więcej smaku z dobrego ziarna. Kawa jest po prostu smaczniejsza i bardziej esencjonalna.

A tak swoją drogą to ileż trwa zrobienie kawy w kolbowcu, minutę - półtorej, strasznie ciężka praca.... http://youtu.be/naVmbKLf1Qg?t=13s
Z własnego doświadczenia z kolbą mogę potwierdzić-przestała mi smakować kawa serwowana przez rodzinę, czy znajomych. Coraz cześciej się łapię na tym, ze odmawiam i piję kawę dopiero po powrocie do domu...
jak się człowiek przyzwyczai do dobrego to potem już nie smakuje to co się kiedyś pijało. To droga w jedną stronę :)
Znam audiofila który słyszy szumy bitów w kablach albo partie instrumentu których nie ma w partyturze (nie słyszy tego koleżanka która jest niezłą, wykształconą skrzypaczką). Więc i tak można :)

Ja też przestałem pić kawę w pracy (z niezłej ale źle ustawionej Jury zresztą) po porannym espresso.
ekspres: De Longhi ECAM 23, Gaggia Baby Dose młynek: podrasowany MPM MMK-01

marcel
Posty: 4
Rejestracja: pt 10 sie 2012, 9:09
Sprzęt: Ekspres PHILIPS HD 8838/01

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: marcel » śr 13 kwie 2016, 6:27

Osobiście preferuję ekspres automatyczny. Jest o wiele wygodniejszy niż kolbowy. Lubię podsunąć pod niego filiżankę i potem za minutę cieszyć się dobrym espresso. Bez mielenia kawy.
Mam aktualnie ekspres Philips Minuto. Nie był drogi ale ma wiele programów Robi rewelacyjne cappuccino oraz latte. Dodam,że kupowałem w rtv Euro agd. Ze wszystkich sklepów w jakich zrobiłem sobie wcześniej rozpoznanie właśnie tam mieli ekspres najtaniej. Na duży plus jest również możliwość rat.Można sobie potem spokojnie spłacać zakup.

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: Crom » śr 13 kwie 2016, 20:58

Osobiście preferuję ekspres automatyczny. Lubię podsunąć pod niego filiżankę i potem za minutę cieszyć się dobrym espresso.
no tak, tyle że taki napar to NIE jest espresso :roll:
Espresso to nie "mała-czarna-kawa-uzyskana-w-dowolny-sposób". Jest konkretna definicja i sztywne warunki jakie trzeba spełnić żeby udało się uzyskać espresso: https://en.wikipedia.org/wiki/Espresso Te warunki temperatura, ciśnienie, odpowiednie zmielenie, ubicie i czas parzenia mają zasadniczy wpływ na smak końcowego napoju. W końcu kawa ma tu kontakt z wodą zaledwie przez kilkadziesiąt sekund, jak coś jest źle ustawione to napar wyjdzie zupełnie nie taki jak powinien. W ekspresie automatycznym spełnienie wymagań wskazanych w definicji espresso jest praktycznie niemożliwe a użytkownik nie ma ani żadnej kontroli, ani możliwości wpływania na przebieg procesu parzenia.

Porządny metalowy kolbowiec potrzebuje minimum 15-20 minut, aby nagrzać się na tyle mocno, żeby zapewnić jednolitą, wysoką temperaturę wody która płynie przez kawę. Nie ma szans żeby maleńki ogrzewacz przepływowy jakie są montowane w automatach w ciągu pół minuty zapewnił podobną temperaturę. Wnętrza ekspresu nie sposób nagrzać bo wszystko plastikowe. Do tego dochodzi utrata temperatury na plastikowych złączkach, plastikowej grupie i silikonowych rurkach wodnych. W porządnym kolbowcu to wszystko jest wykonane ze stali lub mosiądzu i jest nagrzane przed rozpoczęciem parzenia, woda nie traci po drodze temperatury. Miałem kiedyś ekspres z systemem grzewczym takim jak mają automaty i na fabrycznych ustawieniach dawał on na grupie wodę o temperaturze 67-77 stopni i była ona niestabilna. A do espresso potrzeba wody o stałej temp. blisko 90 stopni...
O niemożliwości wytworzenia w plastikowym automacie ciśnienia dwukrotnie wyższego niż potrzebne do rozsadzenia opony samochodowej już nie wspomnę. Delikatny plastik zwyczajnie by się rozpadł gdyby zadać mu taki ciśnienie. W dobrym kolbowcu cały ten mechanizm nieprzypadkowo jest wykonany z metalu.
Kolejny problem to tanie, kiepskie młynki montowane w automatach. Przy espresso podstawą jest bardzo drobny, jednolity przemiał który po odpowiednim wyrównaniu i ubiciu tworzy półprzepuszczalną wartswę, której opór względem wody powoduje powstanie wysokiego ciśnienia. Porządny młynek do kolbowca jest cały z metalu, ma duże żarna i 100 lub więcej ustawień grubości przemiału. W automatach montowane są miniaturowe żarenka, obudowa oczywiście plastikowa, i do tego 3, czasem 5 ustawień grubości. I to ma starczyć na wszyskie rodzaje kaw. Wolne żarty....
Podstawową zasadą przy espresso jest uzyskanie 25-30ml naparu w 25-30 sek. na tym filmie https://www.youtube.com/watch?v=tQnKa8MscKA automat Philips Minuto zaparzył taką ilość w...9 sekund, a więc kontakt ziaren z wodą trwał 3x za krótko. Pianka jasna, nie ma mowy o ciemnej wielobarwnej cremie.

Zobaczcie - przy plastikowym automacie ze względu na ograniczenia kosztowe i materiałowe praktycznie wszystko jest nie tak jak powinno: za niska temperatura, brak ciśnienia, nieprawidłowo zmielona kawa i w konsekwencji o wiele za krótkie parzenie, które nie wydobywa z ziaren tego co powinno. Cała przewaga porządnego kolbowca to właśnie pełna kontrola nad parzeniem, sami możemy przypilnować żeby wszystkie kluczowe elementy zostały spełnione, czego efekt da się potem wyraźnie odczuć w filiżance.
Wyobraźcie sobie herbatę ktora byla parzona 3x za krótko, w zbyt chłodnej wodzie i ciasnym zaparzaczu który zmniejszał dostęp wody do liści... Kto kupiłby drogą maszynę, z pieknymi guzikami i wyświetlaczami, żeby mu robiła herbatę w taki sposób?

No i jest jeszcze kwestia kosztów. Jak wiadomo automaty są dużo bardziej skomplikowanymi maszynami, wymagają specjalistycznej obsługi i czyszczenia, na dodatek są znacznie bardziej podatne na awarie. Kolbowiec ma o wiele prostszą budowę. Za 2 tys. zł da się juź kupić porządny zestaw kolba+młynek, na którym przy odrobinie wprawy i dobrych ziarnach uzyskacie wzorcowe, pełne ciekawych smaków, espresso. Ta sama kwota starczy na najtańszy automat, który będzie robił napoje espressopodobne wg. zasady "szybko i byle jak".

pawell
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 76
Rejestracja: pt 27 mar 2009, 14:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: pawell » ndz 17 kwie 2016, 23:10

Crom, nie obraź się ale Twój wpis to chyba fragment wystąpienia na jakimś zlocie "antyautomatyków ekspresowych".
Już pomijając to, że w wielu miejscach przeinaczasz lub naginasz fakty. Np. rzekome 100 ustawień grubości w młynku standardowym kontra 3-5 w automacie. Albo o niemożliwości wytworzenia odpowiedniego ciśnienia (swoją drogą ciekawe porównanie do opony samochodowej).
Każdy wybiera to co zaspokaja jego potrzeby i oczekiwania.
ekspres: De Longhi ECAM 23, Gaggia Baby Dose młynek: podrasowany MPM MMK-01

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: Crom » pn 18 kwie 2016, 10:33

jeśli chcesz podyskutować podaj jakieś argumenty.
Co to jest młynek "standardowy", o którym piszesz? Mój wpis dotyczył porządnych domowych młynków pod espresso, o metalowej konstrukcji i płaskich żarnach, wśród których najtańsze dostępne modele to: macap m2m (100 ustawień), ascaso i-1, eureka/nuova simonelli mci (regulacja płynna, nieskończona liczba ustawień). Chińskie plastikowe podróbki młynków typu krups, mpm, delonghi czy inne podobne to nie są młynki do espresso. Podałem też parę konkretów technicznych odnosząc je do definicji espresso, bo w końcu ten wątek jest właśnie o tym która maszyna jakie ma cechy i dlaczego. Ludzie ot tak sobie lekką ręką wypisują tutaj dziwne rzeczy polecając lub odradzając jakieś konstrukcje, nie mając zarazem elementarnej wiedzy ani o prawidłowym przygotowaniu kawy, ani o tym co to w ogóle jest espresso czy inne napoje kawowe bazujące na nim (cappucino, latte itp)...

Pewnie że każdy wybiera co chce, ważne żeby wybierał świadomie.

marx
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 53
Rejestracja: śr 10 wrz 2014, 21:29
Sprzęt: Nie mam

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: marx » ndz 05 cze 2016, 14:57

Podstawowy błąd w założeniach to że wszyscy piją espresso

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: piomic » ndz 05 cze 2016, 22:41

Bo ekspres to urządzenie do przygotowywania espresso i dalej napojów na jego bazie. Podstawowy błąd to kupowanie ekspresu żeby robić kawę w wiaderkach.

marx
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 53
Rejestracja: śr 10 wrz 2014, 21:29
Sprzęt: Nie mam

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: marx » śr 08 cze 2016, 11:56

Kolbowy może tak. Automatyczny - nie. Pisanie o wiaderkach jest nie na miejscu.

Monkin
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 41
Rejestracja: pt 02 mar 2012, 7:01
Sprzęt: Kawiarka od lat, Gaggia Accademia

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: Monkin » pn 20 cze 2016, 14:55

Dyskusja stara jak świat odkąd wymyślono automaty. Mimo, że jestem zwolennikiem porządnej kolby, to w domu mam automat na guziki. :smiech: A miała być kolba ....tylko zwyciężyła wygoda i pragmatyka codziennego życia. Moi domownicy piją bardzo dużo mikstów mlecznych, tylko ja jedyny espresso. Zatem automat dla takich miłośników kawy to praktyczne rozwiązanie kłopotów. I tyle szanowni kawosze w temacie.
I powiem, że z dobrych, świeżych ziaren np. od naszego Antonia można w przyzwoitym automacie zrobić naprawdę znacznie lepsze espresso lub cappuccino niż w wielu kawiarniach, w których przy La Marzocco na starych ziarnach pracuje blond d...pa wołowa a nie barista.
Wtrącę gwoli przypomnienia co pisałem tu kilka lat temu tłumacząc się z zakupu automatu:

"U mnie również wylądowała w domu Accademia i bardzo ułatwiła wszystkim domowe życie. Ostatnio opędziła nawet całkiem sprawnie imprezkę na 10 osób, które preferują różne kawy: espresso, cappuccino, cafe latte, lungo, macchiato. I mimo początkowej niechęci (chciałem w domu mieć solidny ekspres na kolbę, aby własnoręcznie pobawić się w przyrządzanie espresso, alę żona nie poczuła jednak bluesa z kolbą) muszę stwierdzić, że z dnia na dzień coraz bardziej lubię tę maszynkę. A żona z synem wprost za nią przepadają, bo nie muszą przy robieniu sobie cappuccino i innych tworów mleczno-kawowych nic kombinować.
Co do wyglądu - zgadzam się w 100 proc. Accademia prezentuje się świetnie, ale ważniejsza dla mnie jest kwestia uzyskiwanych odpowiednio dobrych naparów. Jak na automat nie mogę narzekać. Myślałem, że będzie gorzej. Accademia jest bardzo precyzyjna w dozowaniu, trzymaniu temperatury i powtarzaniu jakości naparów. Możliwość indywidualnych ustawień przy sporządzaniu poszczególnych rodzajów kaw skutkuje tym, że po kilkunastu próbach uzyskałem dokładnie 25 ml espresso, co prawda nie w 25 sekundach, ale na aromat, moc i całkiem porządną, gęstą cremę ( niestety bez cętek :D ) w zależności od rodzaju ziaren nie mogę narzekać. Młynek ma całkiem spory zakres regulacji i to faktycznie działa. Ciasteczko jest odpowiedniej gęstości, bez śladów kanałowania. Czyli ta cała automatyka naprawdę działa.
Co do napojów kawowo-mlecznych - tu jest naprawdę bez zarzutu. Każdy sobie może ustawić odpowiednie proporcje w zależności od własnych preferencji, spienianie mleka na kilka opcji, pary nie brakuje, bo Accademia ma dwa stalowe bojlery. Tym mnie bardzo przyjemnie zaskoczyła, gdyż można pobawić się z dzbankiem pod dyszą pary. Nie jestem specjalisą od macchiato lub cafe latte, ale moi domownicy mając porównanie z tym co popijają w różnych restauracjach i kawiarniach twierdzą, że zaspokaja ich potrzeby w 100 procentach. Żona twierdzi, że teraz ma wreszcie cappuccino, prawie takie same, jakie pije w Rzymie. Także parzenie herbaty z wylewki wody/pary- i tu nie ma się do czego przyczepić. Temperatura wody wysoka, nie ma na powierzchni żadnych bąbli, kożucha, co świadczy o zbyt niskiej temperaturze zaparzania. Generalnie miał być Vibiemme Junior HX, jest dla rodzinki Accademia. Funkcje autoczyszczenia bardzo przydatne i ograniczają pielęgnację ekspresu do minimum. Czyli raz na dwa dni opróżnić tackę z fusami, raz na tydzień przemyć blok kawowy. Ale to zajmuje 2-3 minuty. Mam nadzieję , że się szybko nie rozsypie, bo trochę toto ustroistwo kosztuje i tanie nie jest
.

Panowie, więcej luzu, zrozumienia. Jak jest frajda z picia kawy to ok. Nawet z automatu. Nie każdy musi pić espresso lub cappuccino zgodnie w 100 proc. ze wzorcem INEI. :szampan:

welona
Posty: 1
Rejestracja: sob 05 lis 2016, 14:45
Sprzęt: tchobo
Kontaktowanie:

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: welona » sob 05 lis 2016, 14:55

jesli masz kase na automata to wez automata :)

al9
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 92
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 8:57
Lokalizacja: Szczecin

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: al9 » śr 23 lis 2016, 13:23

To dyskusja typu lepiej auto czy motor? Dobry automat zasypany znakomitymi ziarnami da bardzo dobrą kawę. Szybko, prosto, powtarzalnie, czysto, bezobsługowo... Kolba to czysta przyjemność, znakomity efekt - ale to hobby. Nie mam czasu śpiesząc się rano na zabawę... Po pracy, w weekendy , wieczorem z Przyjaciółmi - kolba jest super. Ale borąc pod uwagę codzienne zabieganie - automat. I kolba też. Jak samochód na codzień. I motocykl na nieśpieszny wypad krętymi drogami.

Monia27Best
Posty: 1
Rejestracja: pt 09 gru 2016, 9:54
Sprzęt: nie mam

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: Monia27Best » pt 09 gru 2016, 9:58

Moim zdaniem ekspres automatyczny jest wygodniejszy, ponieważ użytkownik nie musi się tak męczyć jak przy kolbowym.

Józefina K.
Posty: 5
Rejestracja: pn 12 gru 2016, 21:09
Sprzęt: Ascaso Steel Uno Prof PID

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: Józefina K. » śr 14 gru 2016, 20:15

To i ja się wypowiem. Od kilku lat mam całkiem dobry ekspres kolbowy: Ascaso z PID-em. Do tego młynek. Zabawa z robieniem kawy bawiła mnie na początku, teraz bawi tylko mojego męża. Rano nie mam czasu czekać, aż ekspres się nagrzeje. Nie chce mi się też machać kolbą to pod młynkiem, to pod tamperem, to pod ekspresem. A jak pojawiają się goście i chcą kawę z mlekiem i tych kaw chce na przykład 5 osób, to dopiero jest nieprzyjemność.
Do Ascaso dołączy w związku z powyższym automat. I cieszę się na myśl, że rano jak wstanę, to nacisnę guzik i już. A jeszcze bardziej cieszę się na myśl, że jak znajomi wpadną na karty, to nacisnę guzik dwa razy i mogę grać, a nie wachlować kolbą.
Wniosek jest jeden - warto mieć oba ekspresy. I jak ktoś zauważył wyżej: samochód i nie motocykl, ale mini:-)

markal
Posty: 3
Rejestracja: sob 03 gru 2016, 0:43
Sprzęt: Jura impressa f85/ Rocket R58

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: markal » wt 20 gru 2016, 22:09

Wyboru ekspresów dokonałem dzięki m.in. temu forum. Przez klika lat używałem automatu Krupsa 8050, ale po drugiej awarii (nieopłacalna naprawa) postanowiłem kupić coś "lepszego". Po przewertowaniu wielu wątków forum padło na Jurę. Początkowo wydawało mi się, że był to wybór doskonały, ale przekonałem się szybko, że najlepiej człowiek uczy się na własnych błędach. Na automacie jest wybór kawy "espresso" i tu zaczął się problem! Ile razy czytałem na forum, że prawdziwe espresso to tylko z kolbowego, trzeba było niestety stracić parę tysięcy by się przekonać, że z automatu nie da się zrobić espresso.
I tu sięgamy sedna czyli jaką chcemy pić kawę. Zgadzam się z wnioskom z powyższego postu , że warto mieć oba ekspresy. W moim przypadku żona pozostała przy automacie, a ja odnalazłem swoją pasje czyli parzenie espresso - czyli mielenie, ubijanie i zaprzenie i tak w kółko od trzech tygodni by otrzeć się o coś zbliżonego do espresso.

Nella11
Posty: 1
Rejestracja: czw 22 mar 2018, 11:02
Sprzęt: nie posiadam

Re: Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: Nella11 » czw 22 mar 2018, 11:37

ja wole automatyczny tak juz mam od lat


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości