Kawowo—kulinarnie

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach, ale związane z kawą...
Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Kawowo—kulinarnie

Postautor: cyrus » ndz 08 sty 2012, 14:20

Ostatnio szukałem pewnego przepisu na Forum* i ciutkę czasu mi to zajęło. Przy okazji natrafiłem na inne pyszności:
* przepisu na pewien płyn, którego dobrze się słucha, lol.

CYTRYNÓWKA PATTAYI:
Ja robię z wódki. Jest łagodniejsza, nie wymaga przepitki, smakuje wszystkim.
Używam nie zwykłej czystej a brzozowego Niemiroffa. Nadaje on taki fajny smaczek.
Czyli składniki w proporcjach:
  • — 0,7l wódki
    — 7 cytryn
    — 4-5 łyzek stołowych miodu
Ilość miodu zależy od jego rodzaju, słodkości no i gustu. Im więcej, tym kac bardziej wykluczony.

Wyciskam sok z 7 cytryn i mieszam go z miodem. Mieszam na zimno, miodu nie wolno podgrzewać powyżej 44 (chyba) stopni, traci właściwości.
Mieszam bardzo długo i dokładnie, przy twardym , zcukrzonym miodzie nawet 30 minut. Najlepiej mieszać w zakręconym słoiku trzęsąc w rękach.
Potem sok z miodem wlewam do 0,7 Nemiroffa i mieszam.Tu wystarczy parę chwil. Żadnego podgrzewania. Próbuję, ewentualnie czegoś dodaję, do karafek i do lodówki.
Ważne są dobre składniki a zwłaszcza miód.Raz zrobiłem ze sklepowego i wyszło badziewie.
Można to pić w dowolnych ilościach, kaca nikt jeszcze nie miał.
LIKIER ESPRESSO:
Przepis jest wypróbowany. Likier sporządzony wg tej receptury jest przyjemny w piciu, aromatyczny i nie wymaga długiego oczekiwania.
Ilość ok 1 l
ok.19% mocy
  • 300 g cukru
  • 50 ml wody
  • 500 ml mocnej kawy espresso
  • 1/4 laski cynamonu
  • 2 goździki
  • 100 ml spirytusu(90%)
  • 250 ml brandy
1. Do garnka wlać wodę, wsypać cukier i gotować, aż cukier się rozpuści, a mieszanina stanie się lepka.
2. Wymieszać espresso w syropie cukrowym, dodać cynamon, goździki, po czym całość podgrzewać na małym ogniu ok. 10 minut. Następnie dodać spirytus i brandy.
3. Wyjąć z masy laskę cynamonu i goździki. Likier przelać do starannie wymytych butelek. Butelki dobrze zamknąć i postawić w chłodnym i ciemnym miejscu.

Tak przygotowany likier należy spożyć w ciągu roku.
Kieliszeczek likieru działa pobudzająco jak filiżanka dobrej kawy.
źródło:"Nalewki i likiery" Claudia Daiber i Manfred Hailer
NALEWKA KAWOWA
Sposób przyrządzenia:
1. 2,5 łyżki kawy mielonej parzymy w szklance wody (250ml) "po turecku"
2. 1,5 szklanki cukru zagotować w 1 szklance wody
3. Zaparzoną kawę wlewamy powoli do termosu, tak aby nie wlać fusów, dolać syrop (zagotowany cukier).
4. Zakręcić termos i odstawić na 8 godzin
5. Po 8 godzinach przelać płyn z termosu do garnka, wlać szklankę spirytusu (250 ml), zamieszać.
6. Przygotować butelkę w której będzie "przeżerała" się nalewka. Mi wyszło około 0.8 L.
7. Przelać płyn z garnka do butelki (najlepiej przez lejek). Nalewka jest gotowa po 10 dniach. Raz dziennie powinno się potrząsnąć butelką.

Źródło >to<. Ja dodałem do termosu laskę cynamonu i 3 goździki.
TORT KAWOWY:
Witam oto przepis na tort :) kawowo śmietanowy z dodatkiem Bayleysa i redukcją z Espresso .
Będę pisał jak cukiernik, więc proszę pytać jak coś jest nie zrozumiałe.

Witam, co musimy zrobić: Robimy biszkopt, i tak większość pójdzie do Biedronki po gotowy, :) ale jak ktoś robi sam to do mąki należy dodać 1,5 łyżki stołowej kawy (mielonej).

Gdy biszkopt będzie zimny, lub też rozpakowany (Biedronka), to musimy się przygotować na kawową jazdę, tzn. robimy redukcje z espresso , około 150 ml espresso , redukujemy (gotujemy), aż zacznie robić się gęsty sos proszę nie robić tego w nie wentylowanym pomieszczeniu.
Następnie schładzamy, ubijamy śmietanę najlepiej 36 %, dodając w połowie ubijania cukier zwykły, następnie dodajemy redukcje z espresso oczywiście do smaku, resztę mieszamy z Bayleysem lub też Kalua, jak kto woli może być nawet Sheridan, zależy od majętności. I prawie gotowe dodajemy żelatynę do śmietany, nie opisuję jak to się robi, bo nie wiem, jaką ktoś ma żelatynę czy sypką czy w listkach, na żelatynie zawsze jest opisane jak dodawać. Mieszanina redukcji z espresso i alkoholu namaczamy pocięty na 3 części biszkopt, i przekładamy śmietaną. Dekoracja hmmmm to zawsze jest najgorsze, wolna wasza, ja polecam przesmarowanie boków śmietaną i obsypać kawą lub potartą czekoladą, a na górę poukładać bezy z cukierni, bo jak ktoś chce robić tort to nie chce robić już bezów :lol:
ESPRESSO CUPCAKES:
Składniki na 12 babeczek:
  • 125 g miękkiego masła
  • 125 g ciemnego cukru muscovado
  • 2 duże jajka
  • 125 g mąki
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka kawy espresso (proszku)
  • 50 g gorzkiej czekolady, roztopionej
  • 1–2 łyżki mleka
Zmiksować masło z cukrem, dodać jajka, znów zmiksować. Dorzucić mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia, kakao i kawę, zmiksować do uzyskania jednolitego ciasta. Na końcu dodać roztopioną w kąpieli wodnej lub mikrofali czekoladę, zmiksować. Dla rozcieńczenia masy dodać 1 - 2 łyżki mleka, wymieszać.
Ciasto wyłożyć do papilotek na muffiny, piec około 20 minut w temperaturze 200oC, do tzw. suchego patyczka (powinno wyjść około 12 niedużych muffinek, mi się wydawało, że nie urosną tak mocno, więc wyłożyłam ciasto do 9, jak bardzo się myliłam ...)

Polewa:
  • 300 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła
  • 2 łyżeczki kawy espresso (proszku)
Najpierw zaznaczę, że mi wystarczyła polewa ze 100 g czekolady. Wszystkie składniki roztopić w mikrofali lub kąpieli wodnej, wymieszać. Wyłożyć na babeczki, dokładnie je pokrywając. Można ozdobić ziarenkami kawy w czekoladzie, jeśli macie ochotę.
PANNA COTTA:
Panna cotta to klasyczny deser z Piemontu.
Składniki:
  • Żelatyna rybna w płatkach
  • 3 płatki (6 gr)
  • Śmietana 500 ml
  • 1 laska wanilii
  • 100–150 gr cukru (w zależności jak słodkie desery lubimy)
Przygotowanie:
Zmiękczyć płatki żelatyny w zimnej wodzie przez 10 min. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż. Do małego rondelka wlewamy śmietanę z przeciętą laską wanilii i cukrem. Podgrzewamy na małym ogniu nie doprowadzając do zagotowania. Odciskamy z wody żelatynę, dodajemy do śmietany i mieszamy do czasu, aż rozpuści się całkowicie.
Potem już z góry:
Przez sitko nalewamy do przygotowanych miseczek otrzymany płyn i na 5 godzin do lodówki.

Jako że Panna cotta to deser o tysiącu twarzach teraz mamy bazę do naszych dalszych fantazji. Dodatki to karmel, czekolada, świeże owoce, galaretki itp, itd.

Zdjęcie:
http://ricette.giallozafferano.it/Panna-cotta.html
Inny przepis tu:
http://mediterraneo.blox.pl/2006/10/Panna-cotta.html
Ponadto toczyły się także dyskusje o:

PIWIE >tu< i >tu<
CHLEBIE >tu<
Dodatkach przed KAWĄ >tu<

Jeśli o jakieś specjały pominąłem, to przepraszam i proszę o dopisanie :)
Myślę, że najlepiej - dla potomnych - by znalazły się tu nie tylko linki, a całe przepisy. Może komuś się przyda.
Smacznego :szampan:
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: ignacy » ndz 08 sty 2012, 16:25

Z wymienionych robiłem tylko Panna Cotta - ale wg. trochę innego przepisu, stąd. Była przepyszna. Uwielbiam ten deser, najbardziej lubię z musem ze świeżych/mrożonych truskawek.

500 ml mocnej kawy espresso
Sporo, ale chyba wypróbuję, bo nigdy nie robiłem żadnego likieru ;)
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: cyrus » ndz 08 sty 2012, 17:00

Heh, ignacy, ja też Panna Cotta'ę robiłem z podanej przez Ciebie strony :-) A z tej listy robiłem jeszcze cytrynówkę i nalewkę kawową ;-)
Nie pytaj — czemu :mrgreen:

A tak dla porządku, w przepisach powyżej mogą pojawić się takie 500-ml espresso–kwiatki. Przepisy skopiowałem z miejsc, w których wystąpiły, z podaniem miejsca i autora :-)
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: slavik » ndz 08 sty 2012, 17:22

Tutaj trickykid robi toffi...
...W garnku powoli roztapiam cukier, a później wlewam mleko i mieszam aż zrobi się jednolita masa, uważając by się nie przypaliło. Propoporcje - szklanka cukru na pół szklanki mleka. Do mleka można dodać przyprawy albo zamiast niego wlać koktajl owocowy...
Czy to się kwalifikuje...?
Drinki z kawą...
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
Cyryl
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 62
Rejestracja: czw 21 sty 2010, 13:41
Sprzęt: VBM Domobar Junior 2 B + Ascaso i-1 mini.
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: Cyryl » pn 09 sty 2012, 8:08

pomarańcza, 350 g cukru,250 ml wody, 40g kawy w ziarnkach, 500 ml spirytusu.
Pomarańczę sparzyć gorącą wodą i osuszyć. Ostrym końcem noża zrobić kilkadziesiąt nacięć. W nacięcia włożyć ziarnka kawy. Pomarańczę umieścić w słoju. Zagotować wodę i rozpuścić w niej cukier. Do ciepłego roztworu wlać spirytus. Zalać pomarańczę i odstawić na 6 tyg. do macerowania. Zlać nalew znad pomarańczy do butelek i odstawić na 3 miesiące. Na zdrowie!
Przepis znalazłem w książce " Domowe nalewki i likiery" autorstwa Józefa Bareckiego i Marka Łepkowskiego.

Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: ignacy » pn 09 sty 2012, 8:20

Osobiście przymierzam się do trufli z deserów. W ogóle na kwestii smaku są świetne przepisy, chociaż wiele z nich wymaga trudno dostępnych składników.

Nie wiem jak u Was, ale w moim gotowaniu wiele się zmieniło od kiedy zacząłem pracować nad kawą. Nawyki dotyczące odpowiedniej ilości, wagi, czasu i temperatury przenoszę na gotowanie z naprawdę dobrym skutkiem :)
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: cyrus » pn 09 sty 2012, 12:44

Ja do gotowania nie podchodzę tak... restrykcyjnie. Są potrawy, które robię ściśle wg przepisu, ale w codziennym gotowaniu... @ll robię "na oko". Żona tylko przez to się wkurza :mrgreen:
Zauważyłem jednak pewną ciekawostkę :) Nie wiem, czy to wynika z tego, jak gotują nasze mamy, czy z naszej kultury, ale na ogół my Polacy wszystko przegotowujemy. Z jedzenia robimy papkę. Jak czyta się większość przepisów, to znajdujemy "gotować 30min", "gotować 2h", "piec 3 dni"...
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: Jogi » pn 09 sty 2012, 12:54

ObrazekRzeczywiście - krwistego befsztyka mało kto w naszym kraju zje bez zastanowienia. Podobnie miałem kiedyś opory, gdy pierwszy raz zobaczyłem między innymi warzywami surowego kalafiora. Od tamtej pory nie zjem już takiej rozgotowanej brei, jak to się standardowo robi, ale zawsze tylko lekko blanszowanego i chrupiącego.Obrazek
W przypadku większości wołowiny jednak "gotować miesiąc" niestety się sprawdza. :wink:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

grzesiek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 328
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 18:34

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: grzesiek » pn 09 sty 2012, 16:50

Cierpię w każde święta, bo część rodziny uznaje za najlepsze przygotowanie mięsa wersję "długo i na prawie zimnej patelni". Ale nic to, rodzina ma swoje prawa, trzeba cierpieć ;)
Nescafe — światowy lider produkcji słoików na tartą bułkę.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: Jogi » czw 12 sty 2012, 10:23

Zrobił się bałagan w wątku o Marfisie, więc dywagacje oliwno-kulinarne przeniosłem do kulinariów:
O włoskich patentach na biznes i włoskich oszustwach można by długo pisać. Ostatnio wpadł mi w oczy podobny kwiatek uprawiany na znacznie większą skalę niż Marfisa: Oliwa Extra Virgin? Po co nam włoska oliwa z oliwek niewiadomego pochodzenia i składu, gdy mamy polskie, tłoczone na zimno oleje, także extra-virgin?
Włoskie wyroby są jednak wysokiej jakości — trzeba po nie tylko pojechać, na miejscu dokonać wyborów i oceny, bo w Polsce trudno znaleźć dobre i niedrogie włoskie wina, dobre i niedrogie oliwy. Tymczasem wszystkie produkty zakupione tam w Italii, zakupione z głową i rozsądkiem okazują się genialne, dobre i smaczne.
Antonio, może jest tak, że oliwa z oliwek ma lepsze/większe właściwości zdrowotne niż polskie ziarna? Nie wiem. Ale na bank jest tak, "że cudze chwalicie, a swego nie znacie". To też stwierdziłem wczoraj pałaszując polskie, domowe gołąbki :-)

Myślę, że w kontekście toczonych tu wywodów warto obejrzeć film o planowym postarzaniu produktów :roll: Myślę, że takie postarzanie jest na równi realizowanie z robieniem klienta w jajo zmniejszając jakość produktów spożywczych. A to zamienimy składniki, a to podmienimy na gorszej jakości, a to nie dodamy, albo damy mniej...
Olej lniany jest pewnie lepszy niż oliwa, w sensie zdrowotnym...
Producenci żywności wszędzie robią sobie jaja i wielkie fortuny. Dziś z powodu braku w sklepie szerszej oferty, kupiłem masło wyprodukowane przez firmę Sobik: masło extra, słynna osełka górska. Jest to produkt sprzedawany w całym naszym kraju... i nic z masłem wspólnego nie ma. Jest to czysta granda i oszustwo: niby 82% tłuszczu to ma, ale jaki to tłuszcz, wolę nie myśleć... Smutne to, że traktuje się ludzi jak stado baranów.
Olej lniany jest pewnie lepszy niż oliwa, w sensie zdrowotnym...
Muszę się odezwać, bo trochę się tym interesuję.
Olej lniany jest świetnym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), ale nadmiar NNKT jest szkodliwy (powoduje m. in. stany zapalne), natomiast oliwa z oliwek posiada w większości jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które wg aktualnych badań dietetycznych powinny stanowić większość spośród puli spożywanych kw. tłuszczowych.

Poza tym olej lniany tłoczony na zimno jest znacznie droższy niż oliwa extra vergine...
Wszystko zależy od jakości i ilości. Nie pijemy oleju litrami. Tania oliwa nie bardzo jest oliwą, natomiast dobra, świeża oliwa jest trudna do zdobycia w Polsce, a jeśli jest, to ceny są też wysokie.

Najwyższej jakości oliwa jest bardzo droga, ale ta bardzo dobra już nie tak strasznie. Jakieś zrzeszenie włoskich producentów podało ostatnio, że na rynku rzeczywiście pojawiają się coraz tańsze oliwy, więc określiła cenę 8€ jako dolną granicę, za którą można kupić dobrej jakości oliwę extra vergine. Niektóre hiszpańskie też są niezłe. W przeciwieństwie do kaw w hipermarketach można kupić dobrą oliwę. A można i taką nie nadającą się do niczego. Ktoś ze znajomych kupił kiedyś oliwę w Lidlu i była tak gorzka, że nie jestem pewien, czy w ogóle nadawała się do spożycia.
Bezpieczniejszy chyba niż olej lniany będzie rzepakowy tłoczony na zimno. Ale bilans kwasów tłuszczowych nie wychodzi tak korzystnie jak w oliwie podobno.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawowo—kulinarnie

Postautor: antonio » czw 12 sty 2012, 11:49

W jaki sposób NNKT wywołują stany zapalne? Jakoś nie zauważyłem tego na własnej skórze i myślę, że to nonsens. Zresztą nie boję się stanów zapalnych, bo są one celowym działaniem organizmu, a nie patologią. Nie przejmuję się żadnym bilansem kwasów tłuszczowych lecz kieruję się własnym samopoczuciem, smakiem i przyjemnością. Wolę cudowny i lekki smak oleju lnianego w jakiejś surówce niż zjełczałą i cierpką oliwę, która oliwą wcale nie jest.

Awatar użytkownika
anca
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 298
Rejestracja: pt 31 sie 2007, 21:16
Sprzęt: ascaco basic,mukka bialetti easy timer. bałkańska dżezwa
Lokalizacja: Zamość

kulinaria kawowe

Postautor: anca » czw 01 mar 2012, 16:18

Ma ktoś odwagę na takie szaleństwo w kuchni?????
http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,133 ... 2.html?v=2

Awatar użytkownika
rafla
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: sob 04 gru 2010, 22:46
Sprzęt: Krups, Eureka, Ascaso, Jura, Bialetti
Lokalizacja: Galicja

Re: kulinaria kawowe

Postautor: rafla » czw 01 mar 2012, 19:16

Ciekawe tylko co mają na myśli pisząc "300ml mocnej kawy z ekspresu" :D Bo raczej nie tuzin espresso. :D
"Yo I'm a lazy arse, scruffy hair, outa bed stumbling... Grumbling: Where's my Coffee?"

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: kulinaria kawowe

Postautor: cyrus » czw 01 mar 2012, 19:32

Nie chwaląc się :mrgreen: O papu już było :) Oooo, >tu<, ziuuum :D
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: Poszukuję.
Lokalizacja: Kraków

Re: kulinaria kawowe

Postautor: maro » czw 01 mar 2012, 21:13

Ja robiłem polędwiczki w kawie z dodatkiem śmietany 30% z rodzynkami wyszły zaje... Użyłem około 5-7 doppio - z ekspreu ciśnieniowego :wink:
Kupię ekspres dźwigniowy.


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość