Strona 3 z 3

: pn 04 sie 2008, 7:00
autor: Long Johnny
Ostatnio miałem styczność z dzieciakiem — 11-letnim chłopaczkiem, który dostał nagle zapaści. Po gruntownych badaniach okazało się, że ma poziom całkowitego cholesterolu przekraczający 300, puls spoczynkowy ok. 95, a ciśnienie tętnicze 180/130. Ze wstydem przyznawał się też, że perspektywa wyjścia do toalety, żeby się "złamać" kojarzyła mu się wyłącznie z potwornym wysiłkiem i bólem. Jak mamusia opowiedziała, co chłopczyk je, to przeżegnałem się lewą nogą z przerażenia. Przez całe życie nie wsunąłem takich ilości junk-foodów, co ten dzieciak w tydzień. Zagrzybiony był tak, że wystarczyło, by splunął do szklanki z posłodzoną wodą, a nitkowata widoczna gołym okiem grzybnia pojawiała się w ciągu kilku godzin. Może uda się go uratować, ale będzie to długa i ciężka droga. Tak jak niemowlę uczy się siadać i chodzić, tak on musi się nauczyć jeść — do "wymiany" ma wszystkie nawyki żywieniowe.

: pn 04 sie 2008, 14:30
autor: mk
Tak to jest jak rodzice w pośpiechu nie mają czasu zadbać oto aby dziecko zabrało porządne śniadanie do szkoły. W zamian wrzucają dziecku parę zł aby w pobliskim sklepiku zapchało się fast-foodami. A jak znajdą już czas na wspólny rodzinny obiad w niedzielę to gromadnie lądują McDonald lub tym podobnych.
Tak jak kultura picia kawy w Polsce się rodzi się tak kultura dobrego i zdrowego żywienia umiera. Tylko to drugie niestety postępuje znacznie szybciej.

Re: Jakość kawy a zapach "kupy"

: ndz 16 lis 2008, 9:04
autor: suryn
Chciałbym podzielić się pewną osobliwą obserwacją. Otóż po wypiciu takicj kaw jak Meksykańska Maragogipe, Costarica Trazzu czy Gwatemala zapach mojej kupy był owocowy niemal "przyjemny". (nie, nie nachylałem się i nie wąchałem, oceniłem zapach w WC). Przy innych kawach "kupa była tylko kupą"
A wracając do początku dyskusji, jest pewna szkoła buddystyczna, w której poziom uduchowienia jest oceniany po bezwonności kupy;-)

: ndz 16 lis 2008, 9:45
autor: bartoromero
A dla mnie kawa zawsze była katalizatorem wycieczki do ubikacji :)
I nawet jej zapach wystarczył :)
Nie stwierdziłem jednak zmian zapachowych po kawie.
Co innego po jakieś wódce... :/ Kac kupka to istna bomba bio... ;)

Re: Jakość kawy a zapach "kupy"

: sob 22 lis 2008, 11:58
autor: maciek173
(...) jest pewna szkoła buddystyczna, w której poziom uduchowienia jest oceniany po bezwonności kupy;-)
Jeśli to prawda, to mam w pracy kilku kumpli uduchowionych na poziomie żubra. :wink:

Jednego długo nie potrafiłem zidentyfikować, był nieuchwytny, operacyjnie nazwałem go "PADLINATOR".
Teraz gdy w drodzę do toalety natknę się na wychodzącego z niej Padlinatora, robię w tył zwrot.

: sob 22 lis 2008, 12:20
autor: xczabajx
Kto by pomyślał, że temat lawirujący wokół odchodów może się rozrosnąć aż na trzy strony :) Czy jest forum gastrologów? Na takim to by mogli wyłożyć kupę racji w tym ustępie... ;)

: ndz 23 lis 2008, 10:14
autor: bartoromero
Ba! Po prostu w tym temacie mamy kupę do napisania :P

: ndz 23 lis 2008, 22:19
autor: maro
Wątek się rozrasta niczym nowotwór może więc czas go rozwinąć o kolejne tematy. Oto propozycje:
1. Smak kawy a zapach kupy,
2. Jakość kawy a smak kupy,
3. Kolor cremy a konsystencja kupy,
4. Czas ekstrakcji a czas defekacji,
5. Ciśnienie ekstrakcji a perystaltyka okrężnicy,
6. Ciśnienie w bojlerze a kupa w plenerze,
7. alkohol w kawie a smród w kupie,
8. Sposób podania a długość sra....,

W zasadzie czemu niby tylko do „kupy” ograniczyć mamy swoje rozważania jest przecież tyle innych pięknych wydzielin na morfologię których może wpływać kawa.

: ndz 23 lis 2008, 23:26
autor: Fidel
Ludzie! Wy się tu marnujecie :D

: ndz 23 lis 2008, 23:43
autor: Long Johnny
A i tak wszystko marność, bo jak wiadomo, prawdziwe księżniczki i prawdziwi książęta nie defekują, a co więcej, podobno nawet nie mają odbytu!

Wracamy do kawy, Kochani, bo robi się kloacznie.

Re: Jakość kawy a zapach "kupy"

: pn 02 mar 2015, 16:43
autor: ewela90
A to ciekawe ;) Cóż, jedyne co mi przychodzi na myśl to po prostu trzeba uważać na gatunki kaw, które się kupuje :)

Re: Jakość kawy a zapach "kupy"

: śr 12 sie 2015, 21:57
autor: Avariela
A to chyba zawsze trzeba uważać. Ale zgadzam się - niektórzy ludzie się tu zdecydowanie marnują :D

Re: Jakość kawy a zapach "kupy"

: czw 14 gru 2017, 15:50
autor: Malec100
a jaki zapac h po malej czarnej? :LP

Re: Jakość kawy a zapach "kupy"

: wt 12 cze 2018, 21:03
autor: michalt001
Wątek stary ale może ktoś jeszcze przeczyta.
Co do kawy i stolca, to na pewno wiem tyle, że przyspiesza perystaltykę. Może się więc okazać, że po filiżance czy 2 szybciej będziemy musieli odwiedzić toaletę, jak to już ktoś zauważył. To naukowo potwierdzone.
Czy założyciel wątku sprawdzał czas od wypicia kawy do wypróżnienia?
W zależności od czasu spędzonego w jelitach stolec ma inny zapach (oczywiście to tylko jeden z czynników). Może meksykańska szybciej goni lub odwrotnie i stąd różnica?