Strona 5 z 6

Re: Początek pasji

: śr 21 gru 2011, 18:29
autor: olak
Na początku drogi rezygnować? No way!

Kawę piłam od zawsze... Tylko zaparzaną tym jedynym niesłusznym sposobem. A potem było lato, wiele się wydarzyło i wylądowałam tutaj. 8)
Jeszcze to nie pasja, ale wsiąkłam na dobre. Spowszednieje mi za dwa - trzy lata jak siebie znam, ale od dobrego trudno odwyknąć. Na Wigilię do Rodziców zabieram kawiarkę. Niech inni zasmakują jedynie słusznej drogi. ;)

Re: Początek pasji

: śr 21 gru 2011, 19:32
autor: Freezer64
@slavik
Jak to zdrowszy ? Przecież kawa jest na zdrowie! :-D
Chyba, że ktoś ma nadciśnienie, czy inne przeciwwskazania :roll:

Re: Początek pasji

: czw 22 gru 2011, 8:13
autor: Czarnowidz
nie lubiłem kawy, piłem za to najróżniejsze herbaty, aż kilka razy zaproponowano mi espresso za granicą, pozostało wspomnienie że kawa może być inna niż w PL, potem ktoś ze znajomych kupił automat i mnie częstował, własne przymiarki i eksperymenty smakowe rozpocząłem dopiero co. Trudno powiedzieć co z tego wyjdzie za kilka miesięcy czy lat. Może będę kawoszem, a może będę się delektował wodą mineralną, Wszystko się może zdarzyć.

Re: Początek pasji

: czw 22 gru 2011, 19:49
autor: Animator47
Od zawsze lubiłem kawę, do tego doszło w pewnym okresie poszukiwanie rytuału. Lubuję się strasznie w rytualiźmie, na początku próbowałem odnaleźć się w herbacie, jednak to nie było to. Pojawiłem się w świecie kawy i tu zostałem ;).

Re: Początek pasji

: czw 22 gru 2011, 20:17
autor: picasso83
Ja również, od kiedy pamiętam, uwielbiałem zapach (smak mniej z racji, że to była "parzocha":)) kawy. Przebłysk pasji pojawił się, kiedy młodszy brat zaopatrzył się w mokę i mogłem zakosztować zupełnie innej kawy niż ta zwykle pijana. Wtedy pomyślałem, że również sobie kupię mokę, ale po dłuższym przeglądaniu sieci odnośnie cen caffetier i ekspresów ciśnieniowych, postanowiłem zainwestować w taniego ciśnieniowca i tańszy młynek żarnowy (krups gvx242). Choć były to słabe sprzęty to przygotowana przy ich pomocy kawa zwyczajnie mnie urzekła. Od tamtej pory zacząłem znacznie poważniej zagłębiać się w świat kawy i trwa to do tej pory :)

Re: Początek pasji

: pn 02 sty 2012, 15:17
autor: Narmer
"Początek pasji" - to początek sesji ;] a może wcześniej... Tak czy inaczej pierwsze kawy piłem raczej z potrzeby ciała niż duszy. Później się człowiek przyzwyczaił i zaczął szukać czegoś lepszego. Pewnie dziś by mi nie smakowała tak bardzo ale wspominając studenckie czasy trudno zapomnieć o kawie po turecku w cieniutkiej szklance w aluminiowym koszyczku ;]

Re: Początek pasji

: śr 15 lut 2012, 12:20
autor: dirter
Hej,
jeśli już się tak zwierzamy, to i ja podzielę się wspomnieniami :) Jakieś 4 lata temu nieoceniony Tatko postanowił zakupić automat Saeco i w ten sposób uczcić swoje okrągłe urodziny. Wtedy to właśnie poznałem kawę od strony zupełnie innej niż 'Neska' czy 'Dżejkobs'. Po jakimś czasie zacząłem szperać w internecie, szukać informacji i powoli wciągać się w temat.

Tak oto trafiłem na Caffe prego. Z wielkim zainteresowaniem śledziłem wszelkie dyskusje, zbierałem informacje i zdałem sobie sprawę, że spędzam na forum po kilka godzin dziennie z zapałem powiększając swą wiedzę! Wtedy pojawiły się pierwsze próby namówienia rodziców na zmianę automatu w kolbowego manuala i oczywiście młyn. Tato jednak zbyt wygodnym człowiekiem jest, dlatego do dziś jedzie na Saeco.
A ja swoje marzenia spełniłem po wyjeździe na studia. Stwierdziłem, że zapracuję na ekspres...oczywiście w kawiarni! :) Udało się, dziś pracuję również w kawiarni, jednak zupełnie innej niż pierwsza sieciówka. Kawa stała się dla mnie nieodłączną częścią życia, a to w dużej mierze właśnie dzięki Caffe prego, które stało się dla mnie idealnym przyczółkiem do wyprawy w ten piękny, kofeinowy świat.

Pozdrawiam,
Maciek

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: pt 25 maja 2012, 16:19
autor: renqien
Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że głównie osoby około 25-30 roku życia, przelotnie lub na dłużej zafascynowane kawą i jej przyrządzaniem. Tak wynika z moich obserwacji wśród znajomych. Starsi już się tak nie emocjonują, młodsi rzadko kiedy mają możliwości finansowe. Tylko jedno pytanie, co rozumiesz przez drogie kawy? Pamiętaj, że często, szczególnie na naszym rynku, drogie nie oznaczają wcale lepszych ;)

Przeniesiono >stąd< //cyrus

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: pt 25 maja 2012, 20:33
autor: SzaChowieC
Ja mam 17 lat i wśród znajomych tylko ja się interesuję kawą - cokolwiek o niej wiem. Nikt nie ma w domu sprzętu do parzenia kawy jak mają w domu to "rodzice kupili to to kiedyś tam i stoi takie nie używane, ja tam wgl nie wiem co to jest". Wśród młodzieży wgl nie ma jakiegoś zainteresowania tego typu sprawami, mało kto pije a jak już pije to rozpuszczalną " bo daje kopa". Poniżej 20 roku życia ba nawet 22 czyli po zakończeniu szkoły nie stać nikogo raczej na bardzo drogi sprzęt i dobre kawy. Wiek 27 lat - tyle ile ma mój brat - widzi różnicę miedzy rozpuszczalną a kawą wie co nieco ode mnie i tyle woli ziarnistą niż rozpuszczalną, ale bardzo mało pija kawy jak już to z "pożegnania z afryka" - "sklep w galerii to dobra kawa"...
Ja również uważam że wiek 25-30/35 lat to jest ten okres kiedy człowiek może już się znać na tym, stać go na kupno lepszej kawy itp.
...ale jeśli kogoś wciągnie to nie ma szans...młody, stary, wszystko jedno zawsze znajdzie czas, miejsce, kasę żeby tylko jeszcze raz za smakować tego pysznego napoju.

Pozdrawiam. :szampan:
M.

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: sob 26 maja 2012, 12:58
autor: Czarek100
Chcę dodać, że wiele osób zaczyna pić kawę kiedy zaczyna pracować. Po 30-stce w pracy często piją jedną, dwie, trzy, cztery kawy. Później wracasz do domu, przed tobą sobota i niedziela i też szukasz chwili na kawę. Później szukasz mocniejszych "czarnych", lepszych smaków i próbujesz, szukasz w sklepach, w sieci. Więc praca to ten wycinek naszego życia gdzie wielu ludzi zaczyna pić kawę. Pozdrawiam

Edit: Powyżej było nawiązanie do kaw bezkofeinowych. Czy taką kawę piją tylko ci, którzy mają kłopoty z ciśnieniem, z sercem?

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: sob 26 maja 2012, 13:11
autor: Freezer64
Myślę, że sporo ludzi pije zanim zacznie pracować, np. studenci w sesji, a czasem już licealiści przed maturą. Z tym, że zwykle nie jest to kawa najwyższych lotów ;)

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: sob 26 maja 2012, 15:30
autor: SzaChowieC
"licealiści" co prawda ja jestem w technikum, ale w mojej klasie 10 osób pija kawę [3 dzięki mnie :D ] na 30, a w innych klasach jest "jeszcze gorzej". Zazwyczaj rozpuszczalna niż prawdziwa kawa mniej zachodu a daje tego kopa. Sprzętu w domu nie mają, często piją gdzieś na mieście w kubku na szybko przed szkoła.


M.

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: sob 26 maja 2012, 16:55
autor: ignacy
Ze mną w takim razie jest coś nie tak... ;) Pierwsze kawy to jeszcze szkoła podstawowa. Mając 13-14 piłem już regularnie dwie zalewajki dziennie, w liceum nawet więcej. Dobrej kawy zacząłem szukać na pierwszym roku studiów, ale nie dlatego, że piłem więcej tylko chciałem żeby była po prostu smaczniejsza. Trudno znaleźć jakiś klucz, bez przeprowadzenia ankiety na reprezentatywnej grupie osób. Często poszukiwanie dobrej kawy zaczyna się od wizyty w zagranicznych kawiarniach, od przypadku, znajomego, wyższych zarobków. Porównywanie tutaj naszych prywatnych doświadczeń jest jak badanie fokusowe - ciekawe, ale niereprezentatywne.

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: sob 26 maja 2012, 17:27
autor: SzaChowieC
Nie chcę Ci wypominać wieku Ignacy, ale kiedy to było? No nie oszukujmy się, ale teraz jest ciężko o "normalnego" nastolatka, który woli napić się espresso niż zapalić fajkę czy napić się kieliszek...niestety. Nikt w tym wieku nie pije kawy bo lubi bo smakuje tylko bo daje kopa ale "tiger" też daje więc często wybierają to drugie bo "lepsze". Nie wiem może to moja szkoła taka. Druga sprawa to środki finansowe o ile moka czy areopress można przyjąć to porządny młynek i ekspres to już spory wydatek, ale pijąc kawę kilka razy dziennie też by dużo kasy na to poszło. A z 3 strony to Ty jak widać interesujesz się tymi sprawami, cieszy Cie to, poświęcasz czas na to itd.
Ja myślę że u osób poniżej 22 roku życia nie ma dużego zainteresowania kawowymi sprawami, nie stać ich na kupno sprzętu czy naprawdę dobrej kawy brak czasu, chęci, pieniędzy na to.

M.

Re: NISZA W HANDLU KAWĄ. JAKA?

: sob 26 maja 2012, 18:38
autor: ignacy
Szachowiec, ja mam 22 lata ;)