Woda

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach, ale związane z kawą...
Acik
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 55
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 18:22

woda żywa

Postautor: Acik » ndz 30 maja 2010, 15:42

SLAVI,wejdż na stronę pierwszą i czytaj ze zrozumieniem tekstu,
powodzenia

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » ndz 30 maja 2010, 15:52

Jakoś do mnie, nie przemawia ten przydługi elaborat pełen ogólników i żargonu naukowego. Myślałem, że masz swoje zdanie w tej kwestii, bez potrzeby podpierania się takimi opracowaniami. Pozostanę zatem przy Żywieckim Krysztale....nadal żywym... :roll:
Peryskop w dół...
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 30 maja 2010, 16:40

A najlepiej poszukać u źródła. W moim mieście takowe jest. Można u źródła kupić wodę w szkle a nie w plastiku. Kaufland jest też, ale od samego swego początku wywołuje we mnie odruchy wymiotne. Stosy plastikowego jedzenia nie wróżą nic dobrego.

Awatar użytkownika
Magda Lena
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 128
Rejestracja: ndz 22 mar 2009, 12:28

Postautor: Magda Lena » ndz 30 maja 2010, 17:32

Acik - znam oba, ale do obu mam równie daleko (niestety). :)

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » ndz 30 maja 2010, 19:04

Rozumiem, że Twoje zródlo "żywej" wody jest w kranie? 8)
Nie wiem, jak Antonia, ale moje owszem. Nowiutki wodociąg ze świeżej studni głębinowej. Woda w kranie ma atesty dla butelkowanej źródlanej (z resztą jest butelkowana, pobliska rozlewnia nie ma swojego ujęcia i leje z kranu - dlatego była badana), bez chloru, ozonu czy czego tam jeszcze. Czajnik wyrzuciłem bo pożółkł ze starości a kamienia nie było. Mam szukać marketu z plastikiem?

Acik
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 55
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 18:22

Postautor: Acik » pn 31 maja 2010, 11:23

Piomic-można tylko pozazdrościć dostępu do takiego "zródełka".Niestety w mieście studni sobie nie wykopię.Możesz podać parametry 'Twojej" wody?
Slavik-"Twój "Żywiec jest chyba filtrowany ,więc jest to "kicha".

Acik
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 55
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 18:22

Postautor: Acik » pt 04 cze 2010, 13:53

Magda Lena: w KAUFLAND na Legnickiej, w pięciolitrowych plastikach "trafiłem" taką samą wodę zródlana jak w 1.5 l. SAN TERA ( ze zródła BEWA IV). Łatwiej się je nosi.
Zapraszam na spotkania kawoszy w środy przed południem do "SZAJBY", ul.SW.Antoniego. Trafiają się ciekawe "wynalazki" różnych gatunków kawy.

Nesmy
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: śr 23 cze 2010, 17:44

Postautor: Nesmy » wt 06 lip 2010, 8:48

Na początku pośmieję się z elaboratu "Acika" na pierwszej stronie tematu. Bełkot pseudonaukowy, za pomocą którego "artykuł" został skonsktruowany, jest niesamowicie zabawny dla kogoś w temacie. Na starcie - każdy układ dąży do możliwie najniższej energii - zasada jest prosta - czym niższa energia tym struktura jest bardziej stabilna. Nie istnieje coś takiego jak woda żywa i martwa - wytłumacz mi naczym do polega :lol: Piszesz, że woda wysyła fale elektromagnetyczne - powiedz mi proszę, jakiej długości. Ciekawi mnie czy jest to promieniowanie gamma, ultrafiolet, a może fale radiowe :?: W takim razie chętnie włączę odbiornik i posłuchm "co w wodzie piszczy"... Woda także nigdy nie tworzyła struktury heksagonalnej - z prostego powodu - nie jest to korzystne energetycznie. Jedyna, jeśli to w ogóle można nazwać uporządkowaną strukturą, jaką tworzy woda, narzuca występowanie wiązań wodorowych z powodu dużego momentu dipolowego wody. Choć i tak ta struktura jest naciągana. Wracając do samego tematu. Interesuje mnie, czy w ekspresach ciśnieniowych można używać wody demineralizowanej :?: Teoretycznie za sprawą braku rozpuszczonych w niej substancji powinna lepiej ekstrahować subtancje zawarte w kawie co z kolei przekłada się na lepszy smak i zapach naparu. Dodatkowo zniknąłby problem odkamieniania ekspresu. Gdzieś na forum ktoś obawiał się o aspekty zdrowotne wody demineralizowanej względem chemicznych dodatków - woda demineralizowana to "normalna" woda, jak kranowa, tyle że przepuszczona przez dwie żywice jonowymienne - kationity i anionity. Żywice jonowymienne to związki wielkocząsteczkowe, które posiadają luźno związane jony "chętne do wymiany" . I tak kationity - w zwyczajnej wodzie wodociągowej to głównie Ca2+ i Mg2+ wymieniane są na dwa kationy wodorowe H+, który natychmiast z wolną cząsteczką wody tworzą kationy oksoniowe - H3O+. W roztworze pozostają aniony - głównie SO42- oraz kationy H3O+. Następnie woda przepuszczana jest przez anionit, który wiąże anion siarczanowy(VI) a oddaje w zamian dwa aniony wodorotlenkowe - OH-. Natychmiast jony H3O+ reagują z OH- tworząc za każdym dwie cząsteczki wody. Więc w takim wypadku woda jest skrajnie czysta (o ile mnie pamięć nie myli to zaw. wody w wodzie demineralizowanej to 99,999999 %). Woda taka musi być obojętna dla zdrowia, ponieważ przemysł farmaceutyczny zużywa ją w hektolitrach, chociażby do zastrzyków (oczywiście po wcześniejszym wyjałowieniu!). Ktoś już w ogóle próbował przyrządzać kawę w ekspresie ciśnieniowym z użyciem wody demineralizowanej? A nóż taka kawa będzie lepsza? Ja narazie nie mogę tego sprawdzić, muszę uzbierać kasy na jakiś tańszy ekspres.
Przybyłem w celu zdobycia tajemnej wiedzy parzenia cudownej kawy...

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 06 lip 2010, 9:36

Nie próbowałem chyba nigdy kawy z wody demineralizowanej. Wnioski z badań sensorycznych prowadzonych przez Włochów sprowadzają się do tego, że kawa z wody mineralnej jest lepsza niż z wody pozbawionej minerałów. Nie chodzi nam o to, by woda w trakcie ekstrakcji zabrała ze sobą jak najwięcej substancji lecz by kawa była po prostu smaczna. By uniknąć kamienia w układzie hydraulicznym, twardość wody nie powinna przekraczać pewnej wartości.

Nesmy
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: śr 23 cze 2010, 17:44

Postautor: Nesmy » wt 06 lip 2010, 10:11

A to ciekawe. Mi to się zawsze wydawało, że więcej wyekstrahowanych substancji = lepsza kawa. Oczywiście uznaję, że masz rację, nie będę się spierać z kimś kto pije kawę dłużej niż ja żyję :lol:
Pod jakim względem kawa z wody demineralizowanej oceniona została jako gorsza? Bardziej gorzka, kwaśna, czy jakieś różnice niewyczuwalne dla laika?

Pozdrawiam.
Przybyłem w celu zdobycia tajemnej wiedzy parzenia cudownej kawy...

Acik
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 55
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 18:22

Postautor: Acik » wt 06 lip 2010, 10:40

Antonio, proszę nie używaj nazwy "woda mineralna" jako tej którą należy stosować do zaparzania espresso, czy wogóle dobrej kawy. Wody mineralne posiadają zbyt dużą sumę rozpuszczalnych składników mineralnych (coś około 1000 mg/l) by wyszedł na nich dobry napar. Według mnie najlepsze są wody zródlane, takie o dość niskiej sumie rozpuszczalnych składników mineralnych około 200 mg/l. Na smak wody ,a tym samym naparu rzutuje też proporcja składu minerałów w takiej wodzie. Gdzieś na forum piwoszów spotkałem się nawet z rozważaniami na temat proporcji anionów chlorkowego i siarczanowego na smak wytwarzanego w "domowym browarku" piwa.
Odnośnie poprzedniego komentarza"nastoletniego chemika teoretyka",to informuję, że "wstępniak" do "Wody" to nie są moje przemyślenia , lecz przedruk z jakiegoś czasopisma.I raczej mniej istotne w nim są dla mnie rozważania na temat "wody żywej", lecz dotyczące sprawy jakości wody pitnej. Szczególnie te wskazujące na przewagę w tym względzie wody zródlanej nad wodociągową.
A na koniec "młody chemiku" -jakie jest Twoje zdanie na temat wpływu na jakość wody(smak) - demineralizacja, odżelazianie, filtracja, czy inna ingerencja środkami chemicznymi. Przecież coś z tej "chemii" w wodzie pozostaje.

Nesmy
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: śr 23 cze 2010, 17:44

Postautor: Nesmy » wt 06 lip 2010, 10:59

Dosyć wyraźnie napisane :
I proszę nie dyskryminować mnie tylko dlatego, że 16 lat posiadam
Wiem, że tekst nie jest Twojego autorstwa. Ale nie popieram szerzenia takich herezji.

Proszę też nie obrażać mnie określeniami jakie użyłeś w swoim poście. Oceniasz mnie na podstawie jednego postu a to jest złe.
W żadnym wypadku nie uważam, że wiem na ten temat wszystko, ale co nieco tak. I wiek w tym wypadku nie ma znaczenia. Mój post napisałem z dwóch powodów : Żeby wyjaśnić głupotę skopiowanego przez Ciebie artykułu oraz zapytać się ludzi znających się na kawie co sądzą o pomyśle z wodą demineralizowaną.

Wracając do tematu. Woda demineralizowana o czystości do 6 miejsca po przecinku jest niebezpieczna do bezpośredniego spożycia. Nie za sprawą "toksyn", ale za sprawą idealnej czystości - woda taka zaburza równowagę elektrolityczną organizmu co jest bardzo niebezpieczne i w odpowiednich warunkach i ilości może prowadzić do śmierci. Woda przepuszczona przez filtr węglowy (np. Brita) to nie ingerencja środkami chemicznymi. Przepuszczasz tylko wodę przez bardzo porowaty węgiel, który adsorbuje zanieczyszczenia w swojej strukturze. Woda wypływająca różni się tym od wpływającej, że nie ma pochłoniętych przez węgiel substancji. Ingerencja środkami chemicznymi jak to ująłeś miałaby miejsce, gdyby do wody sypnięto lub wlano jakiejś substancji i kazano Ci wypić.

Podpis zmienię, bo jak widać "niektórzy" forumowicze nie mając racjonalnego powodu do czepiania się, przylepili się do wieku a bynajmniej nie świadczy dobrze o takim człowieku.
Przybyłem w celu zdobycia tajemnej wiedzy parzenia cudownej kawy...

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » wt 06 lip 2010, 12:21

Witaj na forum Nesmy :) W stu procentach podzielam Twoją krytykę pseudonaukowego bełkotu.
Ma rację Antonio, zresztą pisaliśmy już o tym, że nie należy stosować do espresso zbyt miękkiej wody. Często przez nas przywoływane źródła: Illy, Viani "Espresso Coffee. The Science of Quality", oraz Rao "The Professional Barista's Handbook" rekomendują jako optymalne stężenie jonów wapnia odpowiednio 80 i 70-80 mg/l.
Espresso uzyskane ze zbyt miękkiej wody jest często opisywane jako gorzkie i pozbawione równowagi. Nie jest to zresztą wcale dziwne. Miękka woda jest lepszym rozpuszczalnikiem, a jednym z najbardziej popularnych sposobów zepsucia espresso jest nadekstrakcja, czyli wyekstrahowanie zbyt dużej ilości substancji z ziaren. Wówczas do filiżanki trafia więcej trudniej rozpuszczalnych, gorzkich substancji, które psują smak espresso.
Isomac Zaffiro + Mazzer Mini, Classico od Mastro Antonio.

Nesmy
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: śr 23 cze 2010, 17:44

Postautor: Nesmy » wt 06 lip 2010, 12:29

Takiej odpowiedzi oczekiwałem :wink:
Fachowa, rzeczowa, miła.
Dziękuję za rozwianie wątpliwości i pozdrawiam,
Nesmy.
Przybyłem w celu zdobycia tajemnej wiedzy parzenia cudownej kawy...

Acik
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 55
Rejestracja: wt 02 cze 2009, 18:22

Postautor: Acik » sob 17 lip 2010, 0:17

Trzeba mieć 16 lat i mentalność"Ferdynanda Wspaniałego", by artykuł na temat wody pod którym podpisała się dr n. przyr. Grażyna Pająk, określić jako herezje i pseudonaukowy bełkot.Gratuluje dobrego samopoczucia.


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości