Strona 2 z 2

Re: Gaggia Accademia

: czw 13 lut 2014, 20:54
autor: Biff
To zastanów się dobrze, czy chcesz uszczęśliwić córkę ekspresem, który naprawdę będzie wymagał dyscypliny. Wystarczy, że raz doprowadzi do stanu, w którym w dzbanku do mleka robi się twaróg i może zapomnieć o cappuccino czy latte. Będzie dużo pary, pryskania, chlapania i kiepska kawa z mlekiem. A serwis gwarancji nie uzna...

Re: Gaggia Accademia

: pt 14 lut 2014, 0:08
autor: rancho1
Co w takim razie mam zrobic? jak wybrnac z tej sytuacji?chyba z miesiac juz czytam rozne rzeczy o ekspresach i wydaje mi się ze wiem mniej niz wczesniej>>>>,A obiecalem wlasnie taki prezent.

Re: Gaggia Accademia

: pt 14 lut 2014, 7:33
autor: Barnaba
No niestety Biff ma rację. Po prostu kup ekspres z zewnętrzną przystawką (jeżeli Ci na niej zależy)a nie z wbudowanym dzbankiem, co nie oznacza że zewnętrzna przystawka nie wymaga dyscypliny czystości - tez wymaga ale jest troszkę mniej z nią zachodu.
Rozważ też zakup delonghi magnificę ale ze zwykłym spieniaczem. Moja małżonka ma taki ekspresik w pracy od roku (taką najzwyklejszą magnificę czarną) , spienia mleko w dzbanuszku potem dolewa do kawy i tyle. Przeciera potem ekspres szmatką wilgotną bo obudowa i końcówka panarello zawsze się zabrudzi no ale nie jest to takie straszne:))
W przypadku przystawki zewnętrznej również córka będzie musiała korzystać z jakiegoś naczynia czy małego dzbanuszka z którego przystawka będzie pobierała mleko ponieważ gdy podstawisz bezpośrednio karton z mlekiem i będzie ono pobierane przez przystawkę bezpośrednio z niego no to na drugi dzień mleko będzie do wyrzucenia ponieważ część ciepłego mleka wraca z powrotem do kartonu z przystawki i po prostu kiśnie reszta mleka która pozostała w kartonie. Bezpośrednio z kartonu mleko jest zaciągane wtedy gdy wiemy że całe wykorzystamy w ciągu 9-10 godzin max a więc w kawiarniach, restauracjach - w gastronomii. W warunkach domowych trzeba korzystać albo ze szklanki albo z jakiegoś innego np ozdobnego naczynia i wykorzystujemy całe mleko które nalaliśmy, resztę lepiej wylać niż wlać z powrotem do kartonu bo załatwimy resztę mleka.

Pooglądaj sobie kilka filmów na you tube danego ekspresu który się Tobie podoba. Jeżeli zaakceptujesz cenę i taki a nie inny sposób spieniania mleka i czyszczenia go potem - kup go :)))

Re: Gaggia Accademia

: pn 20 kwie 2015, 23:50
autor: Monkin
Po ponad 2 latach i 7 miesiącach użytkowania tego modelu i kilku tysiącach wypitych kaw, miksów mlecznych itp.,itd. nadal Accademia pracuje bezbroblemowo i daje sporo radochy domownikom i znajomym . Maszyna pracuje na pełnych obrotach jak nowa. Żona zupelnie przestała chodzić do kawiarni. Woli sobie przyrządzić kawkę w domu. Oczywiście podstawa to swieżo palone i bardzo dobre ziarna.
Oczywiście moja Gaggia jest systematycznie czyszczona i konserwowana jak pisałem w 2012 roku. Zajmuje to dosłownie kilka minut. Teraz już nie mogę się doczekać nowej dostawy od Mastroantonio, bo dawno u niego nie kupowałem. Pozdrawiam serdecznie i potwierdzam, że ten model był strzałem w "10".

Re: Gaggia Accademia

: wt 04 kwie 2017, 9:42
autor: Monkin
Minęły kolejne dwa lata użykowania mojej Gagii . Ilości kaw już nie liczę. Jest tego ileś tam tysięcy. Accademia przy systematycznej kilkuminutowej,bieżącej konserwacji i myciu bloku kawowego, odkamienianiu wciąż produkuje bezproblemowo dobre espresso i miksy mleczno-kawowe. Po 5 latach użytkowania uszczelki wciąż wyglądają jak nowe, brak śladów zużycia. Młynek wciąż mieli bardzo dobrze i regulacja sprawuje się tak jak powinna, panarello się nie zatyka i ładnie spienia. Nie wiem jak Saeco Xelsis/Exprelia się sprawuje ( bo to chyba jest identico z Accademią, a Accademii już dawno nie ma na rynku), ale cena tego modelu spod znaku Saeco wciąż bardzo wysoka. Mogłoby być taniej.

Re: Gaggia Accademia

: pt 03 lip 2020, 13:59
autor: Monkin
Minęły kolejne trzy lata od mojego ostatniego długodystansowego wpisu. Pozdrawiam wszystkich kawoszy. :D
Od zakupu Gaggi Accademii minęło chyba już 8 lat. Przez ten czas Accademia zrobiła z 7-8 tysięcy kaw i mlecznych miksów. Na początku tego roku ekspres zaliczył pierwszą awarię. Młynek przestał mielić i dozować dawki.
Miałem dylemat: kupić nowy ekspres automatyczny, bo rodzinka się przyzwyczaiła do naciskania guzików (pokazały się nowe Accademie) , czy naprawiać starą Gaggię jeszcze robioną oryginalnie przez Włochów w Mediolanie ( data produkcji 2010 ).
Jak zobaczyłem te nowe "wypuski" ( z zewnątrz wyglądające identycznie jak mój staruszek), pomacałem, zajrzałem do środka to mi ręce i szczęka opadły. Waga nie wiem, ale z kilka kilogramów lżejsza niż mój staruszek a w środku plastik-fantastic...Co więcej, nigdzie nie mogłem wyczytać, czy te nowe Accademie posiadają podwójny stalowy bojler. Może znacznie mniejsza waga oznacza, że z jednego bojlera je wykastrowano? Nie wiem... A to naprawdę przydatna rzecz w automacie jak ktoś chce się pobawić w spienianie mleka z panarello.
Decyzja była więc prosta - naprawiam staruszka. Usterka została szybko przez serwis zlokalizowana, młynek wymieniony plus dodatkowo zafundowałem Accademii pełen serwis, wymianę elektrozaworów, gruntowne czyszczenie, wymianę kilku dodatkowych na wszelki wypadek zużywających się części, wężyków, itp. Naprawa zamknęła się w kwocie ok.1000 złotych i ... mam ponownie nowy ekspres, który parzy espresso i miksy mleczno-kawowe, jak nowy. Ciekawe ile lat jeszcze wytrzyma. To był naprawę dobry zakup, mimo mojej początkowej niechęci do automatów, gdyż zawsze chciałem (i chcę nadal) mieć w domu dużą kolbę. :szampan: