Ascaso STEEL UNO PROF

Subiektywne opinie użytkowników, recenzje, wrażenia z użytkowania
Awatar użytkownika
alimee
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: sob 19 mar 2011, 21:22
Sprzęt: Ascaso STEEL UNO PROF + i-2 mini steel

Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: alimee » pt 08 kwie 2011, 23:30

Obiecałam, że napiszę coś w subiektywnych, więc piszę...

Jakiś czas temu mavic opisał swoją maszynę (Steel duo prof) i prawdę mówiąc niewiele mogę dodać :D
Obrazek
Obrazek
Póki co zapoznajemy się... i jakoś nie możemy złapać wspólnego języka...

Ekspres jest naprawdę solidnie wykonany i nie ma do czego się doczepić (teraz wiem dlaczego porządne rzeczy tyle kosztują i nie żałuję ani złotówki).
- ciężar ekspresu zapobiega ewentualnym ruchom na blacie
- szybkie nagrzewanie bojlera i długo po wyłączeniu trzyma ciepło
-tacka na filiżanki szybko się nagrzewa ( w porównaniu z Zelmerkiem - to działa :hura: )
- kolba szybko się nagrzewa (nie raz przekonałam się na własnej skórze)
- duży pojemnik na wodę, nie sprawia problemów przy myciu; w sumie nie przeszkadza mi to, że wysuwa się go z boku; wężyk do wody czasami lubi sobie trochę postukać o pojemnik, co nie jest żadną wadą)
- diody wręcz oślepiają, ale całość dobrze się prezentuje - przyciski działają bez zarzutu
- dysza pary - jeszcze nieujarzmiona (nie wiem dlaczego u Janusza wszystko wydawało się takie proste :roll: ) ale robi wrażenie i idzie mi już coraz lepiej - ćwiczenie czyni mistrzem podobno. Póki co spieniam bez żadnej końcówki i nie jest najgorzej - o niebo lepiej niż na Zelmerze. Chyba przesadziłam jednak z wielkością dzbanka (0,6 l), ale za to mój kot się cieszy, bo zawsze zostanie i dla niego. Są dwie końcówki: z jedną dziurką i z trzema - z trzema nie używałam - przyjdzie i na nią pora. Końcówka z jedną dziurką chyba bardziej napowietrza.
- tamper mam inny - wymieniony na 58 mm ze stopą ze stali - idealnie pasuje do podwójnego sitka, w pojedynczym pierwszego dnia się zakleszczył :gafa teraz już wiem dlaczego - za mało kawy... Ale nie miałam takiego kanałowania, jak niektórzy opisują, czasami mam takie bardzo małe wgłębienia od prysznica, myślę że i to kiedyś się zmieni
- pojemnik na resztki wody - nie mam pytań, doskonale spełnia swoje zadanie i nie trzeba opróżniać po dwóch kawach
- jest jeden minus, jeśli tak to można określić, po spienieniu mleka trzeba zrzucić nadmiar "gorąca" np. wypuszczając trochę wody, żeby uzyskać odpowiednią temperaturę i zrobić kolejne espresso (no ale to przecież jednobojlerowiec :wink: )
- jeśli chodzi o brak PIDa, bo chyba to jest dość istotne - nie mam pojęcia czy robi mi to jakąś różnicę - musiałabym mieć model z PIDem i punkt odniesienia. Mimo obecności termometru istnieje dość spore przekłamanie we wskazaniu i chyba pełni funkcję raczej poglądową - tak myślę. Trzeba będzie jeszcze zapytać o to Janusza.

Młynek - i-2 mini steel
- duży, stabilny, żarnowy, ale... dość głośny, chociaż mój stary ruski wynalazek bije wszystkie rekordy :smiech:
- bardzo fajnie rozwiązane połączenie z odbijakiem na fusy
- brakuje mi tylko takiej hmm podziałeczki, żeby było widać obrazowo jaki jest poziom mielenia, byłby to jakiś punkt odniesienia do stopnia mielenia np. poprzedniej mieszanki (dla mnie byłoby to ułatwieniem, generalnie kobiety chyba mają problem z ocenianiem długości, wielkości i odległości :glupek: )
Mimo wstępnego ustawienia młynka u Janusza, nie mogłam oprzeć się pokusie pokręcenia w różne strony, przez co osiągnęłam chyba wszystkie możliwe rodzaje cremy - od baldziocha po murzyna - niektórych shotów po prostu nie dało się pić. :fioret: trwa - 25/25 poza zasięgiem
Jedna z prób:
Obrazek
Krótko mówiąc, dla kogoś kto nie jest maniakiem, profesjonalistą z krwi i kości czy nawet fanatykiem w zupełności ta maszyneria wystarczy. No może za jakiś czas będzie mi przeszkadzać brak możliwości robienia espresso i spieniania mleka jednocześnie i tej kontroli temperatury, ale póki co jestem usatysfakcjonowana.
Wielkie dzięki dla Janusza za miłe przyjęcie i udaną transakcję :szampan:
Ascaso STEEL UNO PROF + i-2 mini steel

pajet
zagląda od święta
Posty: 9
Rejestracja: śr 07 gru 2011, 0:14
Sprzęt: DeLonghi

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: pajet » sob 17 gru 2011, 15:26

Ja też rozpoczynam przygodę z tą zabawką i z młynkiem mini-2.

W wypowiedzi Alimee, w zaasdzie jest wszystko co chciałbym powiedzieć na początek.

Nie rozumiem jednak wskazań termometru. Raz w momencie zgaśnięcia kontrolki "coffee" temp. jest 100 stopni, innym razem 110, a w kolejnym 125 stopni (z tego już ciężko zbić temperaturę, chyba, że wyleje się litre wody przy flushu). Nic z tego nie rozumiem.

W kazdym razie, jak na trzy dni użytkowania, to udało się nam z żoną, zrobić już naprawdę dobre espresso (optymalne smakowo, nie za gorzkie, nie za kwaśne), z super cremą i to z takiego Pellini Crema C'asa. SZOK !
Początki były jednakże bardzo, bardzo trudne, w pewnym momencie to myślałem, że wywalę tą cała maszynerię przez okno :mrgreen: , gdyż to co wychodziło z naszych wypocin, lądowało po pierwszym łyku w zlewie. Matko Bosko, jakie to gorzkie było pieruństwo :lol: :lol: :lol: !!!

Mleko udało mi się spienić na tyle, że było przyzwoicie, ale wiem, że da się radę zrobić to znacznie lepiej.

Wrażenia wizualne są absolutnie piorunujące. Sprzęt wygląda, naprawdę jak w barze. Ciężki, solidny. Sam młynek, jest chyba dwa razy cięższy niż mój poprzedni "ekspres" DeLonghi Cafe Veneto :mrgreen:
Najbardziej rzucającym się w oczęta elementem jest napis MADE IN BARCELONA :shock: :shock: :shock:

Postrafiam fszystkich uszytkownikufff Ascaso Steel Uno Prof :D

ptoq
zagląda od święta
Posty: 7
Rejestracja: sob 28 kwie 2012, 12:41
Sprzęt: Ascaso Steel Uno Prof
i-steel
Lokalizacja: Kraków

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: ptoq » czw 17 maja 2012, 17:17

Witam.
Od kilku dni posiadam ten komplet i jak do tej pory zgadzam się z przedmówcami :)
Termometrem się chyba nie da w 100% dokładnie posługiwać, trzeba maszynę wyczuć.
Najważniejsze, że po kilkunastu próbach już powoli moje mikstury zaczynają smakować jak kawa :D
Mleka jeszcze nawet nie staram się spieniać, bo podstawą wszystkiego jest samo espresso, więc do tego dojdę w swoim czasie.
Najważniejsze to pokonać trudne początki, a potem (mam nadzieję :D) będzie już z górki :)

Pozdrawiam wszystkich posiadaczy, oraz Janusza za szybkie załatwienie "sprawy" :)

Awatar użytkownika
alimee
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: sob 19 mar 2011, 21:22
Sprzęt: Ascaso STEEL UNO PROF + i-2 mini steel

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: alimee » pn 25 cze 2012, 20:52

Witam ponownie,
maszyna opanowana na kawie Izzo Silver :szampan:
Po wielu próbach różnych kaw, ta nam przypadła najbardziej do gustu. Z moich obserwacji co do pracy ekspresu, to najlepsza kawa i spienianie mleka wychodzi przy dłuższej pracy ekspresu - włączam go ok. godzinę przed porą kawową i wtedy idzie jak żyleta, szczególnie jeśli chodzi o spienianie mleka. Chociaż po kilkunastu minutach też jest w porządku. W końcu każdy ma swoją metodę...
Ustawienie młynka było prawdziwym horrorem, ale jak już zdecydowaliśmy się na konkretną kawę, to już nie ma problemu :D
Jeśli chodzi o ten termometr, nie zwracam na niego uwagi - po prostu robię tak: zanim zmielę kawę, upuszczam trochę wody, czekam aż ponownie się nagrzeje i dopiero robię kawkę, wtedy wiem, że temperatura nie spadła itp. Generalnie jak maszyna pochodzi trochę dłużej, to termometr jest ciut bardziej dokładny. Myślę, że spełnia on raczej funkcję poglądową...
Ascaso STEEL UNO PROF + i-2 mini steel

AL27
Posty: 3
Rejestracja: sob 27 paź 2012, 11:12
Sprzęt: Frenchpress
Kawiarka Bialetti Musa
Ascaso Steel Uno Prof + I-steel Grinder
Aeropress

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: AL27 » sob 27 paź 2012, 20:18

Od ponad roku mamy Ascaso Steel Uno Prof i jesteśmy zachwyceni.
Zgodnie z obietnicami złożonymi przez pana Janusza - prosty w obsłudze, nic się nie dzieje...
Przyznam, że zaczynaliśmy od latte, ale pięknie weszliśmy w espresso
A ja coraz częściej korzystam z AeroPressu, ale małżonek jest wierny naszemu Uno Prof.
Każdy z nas ma swoją specjalizację - mi najlepiej wychodzi tamperowanie, mężowi - spienianie
Wraz z młynkiem I-grinder i dobrą kawką uno prof jest fantastyczny, zwłaszcza o poranku!!! :)

Awatar użytkownika
Pilot353
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 130
Rejestracja: czw 11 paź 2012, 17:11
Sprzęt: Ascaso Steel Prof PID
Mazzer SJ
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ascaso STEEL UNO PROF Pid

Postautor: Pilot353 » sob 17 lis 2012, 15:02

A oto moja nowa zabawka dzięki miłej współpracy z Januszem.

Obrazek

Obrazek

Ekspres do kawy z obudową wykonaną ze stali nierdzewnej szczotkowanej. Wyposażony w pompę wibracyjną, bojler mosiężny PROF o pojemności 325 cc, zawór trójdrożny (solenoide), zawór OPV, chromowaną, mosiężną grupę kawową o profesjonalnej średnicy 60 mm z portafiltrem o średnicy wewnętrznej 58 mm, termostat pary 140 st. C, termostat bezpieczeństwa, czujnik brakującej wody (auto - stop). Do tego system zewnętrznej, elektronicznej regulacji temperatury wody w bojlerze kawowym - PID CONTROL. Dokładność regulacji do 0,2 st. C. Amplituda wahań temperatury - 1 st. C. Diody świecące na niebiesko pod przełacznikami.
Ekspres dostępny między innymi tu http://www.ascaso.pl/steel.html
Sprzedawcy nie będę przedstawiał, gdyż większości jest znany ze swojej sumienności, możliwości negocjacji ceny jak i w razie potrzeby serwisu naprawczego.

Z ekspresu jako nowicjusz w tej dziedzinie jestem zadowolony, wiadomo, trochę hałasuje, filiżanki dzwonią ale to już staje się miłe dla ucha.
Czy robi dobrą kawę? Ja ją robię i jestem zadowolony. A o to chodzi w tym wszystkim. Dyszę do mleka musiałem przytkać, z czterech dziurek nie potrafiłem spienić dobrze, po przytkaniu trzech otworków idzie mi to dość dobrze, chociaż nie zadowalająco. Po czasie będę po jednej dziurce odtykał. Z tego co Janusz pisał, jest to dysza profesjonalna więc musi działać na full wydechu.
Dziś lub jutro zrobię filmik jak ekspres się sprawuje i zapodam tu linka na YT.

Awatar użytkownika
rafla
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: sob 04 gru 2010, 22:46
Sprzęt: Krups, Eureka, Ascaso, Jura, Bialetti
Lokalizacja: Galicja

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: rafla » śr 28 lis 2012, 11:12

Zazdroszczę tych przełączników i diodek. Natomiast coś mi nie pasuje to przetłoczenie z logiem i PID, w starym estetyczniej to wyglądało.

U mnie PROF PID śmiga już 1.5 roku, jestem bardzo zadowolony, wymieniony tyko zawór dyszy pary na nowy typ.
"Yo I'm a lazy arse, scruffy hair, outa bed stumbling... Grumbling: Where's my Coffee?"

arturoleksik
zagląda od święta
Posty: 16
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 19:54
Sprzęt: Ascaso Steel UNO PROF PID
Iberital Challenge

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: arturoleksik » sob 08 gru 2012, 12:42

Niedługo i ja będę mógł się pochwalić nowym Steelem z PIDem. Ze wstępnych ustaleń około 20 grudnia. Będzie jak znalazł prezent na święta. Oczywiście nie omieszkam naskrobać kilku subiektywnych zdań na temat tej maszynki.

arturoleksik
zagląda od święta
Posty: 16
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 19:54
Sprzęt: Ascaso Steel UNO PROF PID
Iberital Challenge

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: arturoleksik » czw 20 gru 2012, 20:20

I ja stałem się posiadaczem Steel'a z PID'em. Jak na razie szczęśliwym. Po wypakowaniu miłe zaskoczenie bo ekspres wykonany naprawdę solidnie. Gruba, szczotkowana stal robi niezłe wrażenie. Może się podobać. Kolba ciężka ale dobrze leży w dłoni. Denerwujący może być tylko kapsel z nazwą producenta wieńczący kolbę bo jest plastikowy. Jak dla mnie ekspres bardzo cichy, podczas nagrzewania nie wydaje nawet najmniejszego dźwięku. Podczas zaparzania kawy też jest naprawdę cichy.
A kawa .... Cóż, pierwszy strzał, pierwszy łyk i, o kurcze, jak ja mogłem pić tą lurę z Delonghi. Mimo że w 25s kawy wyszło więcej niż 50ml, dało się zauważyć lekkie kanałowanie to kawa w smaku o niebo lepsza niż ze starego ekspresu. Crema i body bez porównania.
Teraz pora na zabawę z młynkiem i testowanie espresso.

WojSob
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 336
Rejestracja: śr 11 maja 2011, 9:20
Sprzęt: Ascaso Steel Uno Prof Pid, Nuova Simonelli Musica, Mahlkönig Vario Home, Fiorenzato F6 D, Saeco MAC, Chemex, drippery, aeropress, syfon, phin.
Lokalizacja: Trzebnica

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: WojSob » wt 26 mar 2013, 18:15

Ekspresu Ascaso Steel Uno Prof Pid używam prawie od trzech lat, średnio parzy 10 kaw dziennie. Głównie espresso, dla żony americano lub dużą kawę, rzadko cappuccino. Od kilku miesięcy Steel ma lżejsze życie, w domu pojawił się drugi ekspres i intensywność użytkowania spadła do 4-5 kaw dziennie. Dotychczasowy przebieg szacuję na 9000 kaw. Można powiedzieć, że działa bezawaryjnie. Wymieniłem w nim tylko dyszę parę, prewencyjnie zresztą, bo jeszcze nie kapała. Także uszczelkę pod głowicą, po dwóch latach użytkowania, chociaż nie było takiej potrzeby.
Wybór tego ekspresu nie był przypadkowy. Głównym konkurentem Steela był ekspres Rancilio Silvia, model cieszący się dobrą opinią. Na Steela zdecydowałem się głównie z powodu Pida, zapewniającego ustawienie żądanej temperatury ekstrakcji. Znałem wpływ temperatury na smak kawy i chciałem mieć na to wpływ. Znaczenie miała też budowa ekspresu. Spodobał mi się grupobojler, element powstały z połączenia bojlera i grupy w jedną całość. W takiej konstrukcji woda na kawę idzie do grupy bezpośrednio z bojlera, zapewnia to niewielkie straty ciepła w czasie ekstrakcji, w Steelu różnica w temperaturze wody między bojlerem, a grupą wynosi 2-3 stopnie. Za zaletę tego ekspresu uznałem też zewnętrzną grzałkę, nie mającą kontaktu z wodą, która nie ulega przepaleniu w czasie braku wody. Wadą tego rozwiązania jest to, że w czasie awarii grzałki trzeba wymienić cały element, to znaczy grupobojler z grzałką. Bardzo mi się też spodobało logo firmy widniejące na ekspresie „Ascaso for coffee lovers”. Znaczenie miał też chwalony za solidność serwis forumowego Janusza.
Z ekspresu jestem bardzo zadowolony. Dzięki możliwości precyzyjnego ustawiania temperatury mogę szybko znaleźć najlepszy smak dla konkretnej kawy. Bojler nagrzewa się szybko, woda osiąga odpowiednią temperaturę już po czterech minutach, ale trzeba jeszcze trochę poczekać, żeby się rozgrzały pozostałe elementy ekspresu. Żeby to przyspieszyć robię krótki flush. Po kwadransie od włączenia ekspres jest gotowy, a temperatura na Pidzie ustabilizowana. Przed parzeniem nie trzeba robić flusha, bo Steel nie przegrzewa wody, tak jak chociażby wspomniana wcześniej Silvia Rancilio. Po wyłączeniu dosyć długo trzyma ciepło, tacka na filiżanki się nagrzewa. Zbiornik wody, z widocznym poziomem, jest wkładany z boku, ma pojemność 2 l. Tacka ociekowa jest wystarczająco pojemna, około 0,75 l, wystarcza na zrobienie kilkunastu kaw. Po każdym parzeniu robię flush, który czyści sitko z drobinek kawy. Na zakończenie dnia backflush wodą, a raz w tygodniu backflush specjalnym proszkiem do czyszczenia grupy i OPV. Ślepe sitko lub gumową zaślepkę potrzebną do backflusha trzeba kupić, bo nie ma ich w zestawie. Warto dbać o ekspres, bo zapewnia to bezawaryjne działanie. Mój kolega, również posiadacz Steela, uważał, że backflush jest niepotrzebny i po kilku miesiącach przy włączaniu ekspresu słychać było dosyć głośny, metaliczny dźwięk. Zrobiłem backflush chemią i od razu się poprawiło. Od tego czasu kolega regularnie robi backflush wodą, co jakiś czas chemią i ma spokój. Używam wody filtrowanej, ale raz w miesiącu odkamieniam ekspres, przy okazji przez układ przepuszczam czyszczący proszek Ascaso Coffee Washer. Co jakiś czas odkręcam sitko, chociaż przy regularnym backflushu wodą nie ma takiej potrzeby, zawsze jest czyste.
Grupa Steela ma średnicę 60 mm i do portafiltra pasują 58 mm sitka od gastronomicznych ekspresów. Na przykład od Faemy i Nuova Simonelli, sitko od La Marzocco jest za wysokie i trudno zapiąć z nim kolbę. Warto kupić dodatkowe sitka, bo się przydadzą. Mają inną pojemność, różnią się też wielkością powierzchni dziurkowanej, która ma duży wpływ na szybkość ekstrakcji. Czasem zamiast zmieniać ustawienia młynka, wystarczy zmienić sitko. Sitka Ascaso na pewno nie są złe, są inne, ale nie gorsze. Zresztą chętnie używam ich także w drugim ekspresie.
Bojler ma pojemność 325 ml, niewielką, ale do spieniania mleka w zupełności wystarczy. Nie jestem fanem cappuccino, spieniałem mleko głównie po to, żeby w ogóle używać dyszy pary. Z ekspresem dostałem dwie dysze, z jedną i trzema dziurkami. Ta druga, z trzena dziurkami, jest ponoć bardziej profesjonalna, ale na pewno trudniejsza w użyciu. Lepiej napowietrza, przez co łatwo można przegrzać mleko, potrzeba większej ostrożności i przede wszystkim wprawy. Natomiast dysza z jednym otworkiem jest łatwa w użyciu, a najlepiej i ją ściągnąć i spieniać mleko samą sześciokątną nasadką. Po spienieniu mleka trzeba czekać kilka minut, aż ekspres się ochłodzi, zanim da się zrobić kolejne espresso. Można to przyspieszyć przepuszczając wodę przez grupę.
Na wyposażeniu jest dwustronny aluminiowy tamper. Szkoda, że zbędny gadżet, bo ma średnicę 53 i 57 mm, a akurat potrzeba 58 mm tampera i taki trzeba dokupić.
Denerwującą wadą Steela jest wężyk do wody, który w czasie pracy pompy uderza w pojemnik. Żeby go uspokoić trzeba go obciążyć filtrem. Dosyć szybko starł się też chrom z plastykowej zaślepki kolby. Innych wad nie stwierdziłem.
W zestawie ze Steelem kupiłem młynek Ascaso I-mini. Generalnie młynek dawał radę, problem stawiały mu jedynie duże ziarna kawy nazywane Maragogype. Ale ustawienie prawidłowej grubości mielenia za pośrednictwem śruby mikrometrycznej po zmianie kawy była uciążliwe i szybko go zmieniłem na Mahlkoenig Vario Home z którym współpracuje do tej pory.
Wielu użytkowników tego ekspresu skarży się na skoki temperatury, które w Steelu rzeczywiście są duże. Ostatnio sporo rad pojawiło się w wątku o tym ekspresie w dziale ekspresy kolbowe. Największe skoki temperatury są na początku, po uruchomieniu ekspresu. Kiedy temperatura na Pidzie wynosi 92 stopnie, to w rzeczywistości skoczy do 100 albo lepiej. Później będzie spadać i po około dziesięciu minutach się ustabilizuje na wybranym poziomie, a w tym czasie ekspres dobrze się rozgrzeje. Dlatego nie jest to jakiś straszny problem, i tak trzeba czekać, żeby maszyna się rozgrzała. Mnie to jednak denerwowało, dlatego ustawiałem niższą temperaturę niż chciałem osiągnąć. Na przykład 80 stopni i po kilku minutach było 87. Robiłem krótki flush, żeby ogrzać filiżankę. Ruch wody w bojlerze powodował, że się mieszała i temperatura podnosiła się do 91-92 stopni. Wtedy na Pidzie ustawiałem 90, chwilę czekałem i mogłem robić kawę. Po strzale temperatura spada o 3-4 stopnie, w przypadku 50 ml doppio. Kiedy chcę od razu parzyć następną kawę, to po strzale obniżam temperaturę na Pidzie nieco powyżej tej która jest wyświetlana. Inaczej temperatura skoczy za wysoko i trzeba będzie chwilę czekać aż opadnie i się ustabilizuje. Usuwam ciastko z sitka, płuczę je wodą i zapinam kolbę w grupie. W tym czasie temperatura powinna wynieść 89 stopni, przestawiam ją na Pidzie na 89 i za chwilę na 90 stopni i mogę robić kolejną kawę. Tym sposobem na Steelu można parzyć jedną kawę po drugiej. Czas potrzebny na ustabilizowanie temperatury jest przeznaczony na czyszczenie sitka, mielenie kawy itp.
Ekspres Ascaso Steel Uno Prof. Pid mogę polecić z czystym sumieniem. Jest trwały, bezawaryjny i robi dobrą kawę. Pid to ogromne udogodnienie. Pozwala na dopasowanie temperatury parzenia do różnych kaw i znalezienie smaku, który najbardziej nam odpowiada.
Załączniki
Steel 1.jpg

Imacman
Posty: 4
Rejestracja: wt 06 sie 2013, 8:28
Sprzęt: Ascaso Steel Uno Prof + Mazzer Mini Aut.

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: Imacman » czw 15 sie 2013, 17:41

Witam, dołączam do szczęśliwych posiadaczy tego fajnego ekspresu. Posiadam wersję bez PID, ale nie jest to przeszkodą aby robić dobre espresso :). Towarzyszem mojego Ascaso jest młynek Mazzer Mini Aut. Tworzą całkiem zgraną parę. Mogę tylko napisać, że po szkoleniu u Pana Janusza (Grzegorz - wielkie dzięki) wykonałem w domu pierwsze espresso oraz cappuccino. Wyszło całkiem poprawnie i smakowało doskonale. Trochę trzęsły mi się ręce podczas spieniania mleka, ale wyszedł poprawny jogurcik.
Polecam Ascaso Steel Uno Prof jako dobry i powtarzalny ekspres - z dobrym młynem, nawet dyletant zrobi "dobre" (smakujące :P ) espresso.
Załączniki
Mój zestawik 01.jpg

radossny
Posty: 2
Rejestracja: ndz 03 lis 2013, 19:20
Sprzęt: Ascaso STEEL DUO PROF

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: radossny » sob 07 gru 2013, 5:14

Po wyczerpujących poszukiwaniach, czytaniu najróżniejszych opinii na tym forum i wielu przemyśleniach, decyzja zapadła.
Od dwóch tygodni jestem posiadaczem ekspresu STEEL DUO PROF oraz młynka i-1 Steel.
Jestem nowy w temacie parzenia kawy, to jest mój pierwszy ekspres. Wybór dla takiej osoby jak ja, to istna męczarnia. Trzy tygodnie czytałem forum i szczerze mówiąc im więcej czytałem, tym bardziej byłem zagubiony i zawstydzony. Forum to prawdziwa skarbnica wiedzy o kawie, opinii o sprzęcie; laikowi ciężko to ogarnąć. Zanim tu trafiłem, o wielu rzeczach zupełnie nie miałem pojęcia.
Na początek zatem wybór priorytetów: sprzęt ma być raczej na lata, w razie potrzeby z dostępnym serwisem. Kawa ma być z mlekiem (póki co :) ), najlepiej bez zbędnego czekania. Pewnie większość ekspresów się do tego nadaje; ten który kupiłem na pewno. Robi kawę, spienia mleko. Szczerze mówiąc, to nie wiem czy robi to lepiej, czy gorzej niż inne modele.
Ekspres jest gotowy do pracy po 2-3 minutach od włączenia (czekam trochę dłużej, co by się kolba rozgrzała). Trochę jeszcze nie mogę dogadać się z młynkiem, ale po dwóch tygodniach prób wychodzi całkiem niezłe espresso. Z czasem pewnie się dotrzemy.
Mleko spienia się bardzo ładnie. Strumień pary jest jednostajny, da się go opanować, chociaż kilka razy nieźle nabrudziłem wokół. Najważniejsze że nie czekam na parę.
Ekspres może nie jest tani, ale chyba wart swojej ceny. Ja kupowałem w Łodzi od Pana Janusza z forum, więc jest trochę taniej dla osób z forum. Co ważne, w cenie był jeszcze jeden, dla mnie bardzo istotny bonus: przy odbiorze osobistym zostałem "przeszkolony" z obsługi ekspresu (ukłony dla Pana Janusza :D ). Polecam szczerze takie rozwiązanie, zwłaszcza tym, którzy nie mieli wcześniej do czynienia z kolbą. Jeśli ktoś mieszka w miarę blisko, warto skorzystać.

Ekspres STEEL DUO PROF jest naprawdę fajny. Robi wrażenie solidnej maszyny, mam nadzieję, że taki właśnie będzie przez długie lata.

PS do moderatorów: nie znalazłem oddzielnego wątku ze STEEL DUO PROF, dlatego piszę tutaj. Poza termoblokiem, oba ekspresy chyba się nie różnią zbytnio. Ewentualnie możecie przenieść post do nowego wątku :D
Jak się wkleja zdjęcia?
R.

Awatar użytkownika
maxredaktor
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 61
Rejestracja: wt 12 wrz 2006, 15:29
Sprzęt: Steel Uno Prof (v.PID)/i-mini
Lokalizacja: Układ Słoneczny

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: maxredaktor » pt 03 sty 2014, 8:38

Również jestem właścicielem Steel Uno Prof., wersji z PID-em. Ekspres kupiłem wiosną ubiegłego roku u Janusza. Przez cały ten czas działa bezawaryjnie. Jest prosty w obsłudze, wygodny w użyciu i… po prostu ładny :) A kawa, kupowana najczęściej od naszych forumowych sprzedawców, IMHO wychodzi bardzo dobra, zarówno espresso, jak i cappuccino. Ostrzeżony przez WojSoba, staram się ostrożnie obchodzić z kolbą, dlatego farba na plastikowej zaślepce jeszcze mi się nie starła.
Reasumując: jestem bardzo zadowolony z zakupu.
There is no such thing as public opinion. There is only published opinion.

acerola
Posty: 1
Rejestracja: pn 25 sie 2014, 15:55
Sprzęt: Steel Uno Proof PID

Re: Ascaso STEEL UNO PROF

Postautor: acerola » śr 23 wrz 2015, 17:58

To już ponad rok jak używam steel-a w wersji PID. A pojechałem do Pana Janusza z chęcią kupienia ... Basic-a :oops:
Czy jestem zadowolony ? No nie mam po prostu zastrzeżeń. O.K., że wężyk w pojemniku z wodą "dzwoni" nie bardzo zauważam, bo na górze ekspresu trzymam też sitka i łyżeczkę czasem, więc więcej to robi hałasu. Jedyne czego mi brakuje, to kontrolki poziomu wody czy czegoś w tym stylu, bo ekspres mam tak ustawiony, że praktycznie nie widzę zbiornika.
Wersja PID - jak ktoś jest rzeczywiście wielbicielem espresso, to sprawa wręcz niezbędna. Smak tej samej kawy przy różnicy 4 stopni Celsjusza na bojlerze bywa ... szokująco różny. A sama obsługa ekspresu jak i ustawień temperatury - dziecinnie prosta. Dla niektórych ten sprzęt jest taki, no ... "toporny", "gniotsa nie łamiotsa", no i właśnie chyba taki ma być, liczy się prostota i ... smak kawy.
Gdzieś w innym wątku użytkownicy opisywali, niby-problemy z sitkami (zwłaszcza z dużym). To do podwójnego espresso jest faktycznie ciut duże (wchodzi więcej zdecydowanie niż 14 gram). Żadne "błotko" się w sitku nie robi, tylko trzeba więcej kawy wsypać - ja i tak piję mocniejsze (19 gram) doppio więc jest idealnie. Ale jak komuś to nie odpowiada, to ... kupuje u Pana Janusza płytsze sitka i ... już.
No i na koniec to co czyni dodatkowo zakup tego ekspresu wysoce korzystnym to - Wsparcie Techniczne ! Ci, dla których będzie to pierwszy poważny ekspres do kawy - docenią to z pewnością. U Pana Janusza jest Szkolenie, wsparcie i są porady - tego nie otrzymacie nawet w największym M ... kcie, N... cie i R..- A.. de :)
Nie słodzę tu, bo espresso ... nie słodzę :wink:

Sławek
Łask


Wróć do „EKSPRESY --- subiektywne opinie użytkowników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość