Gaggia Baby Twin

Subiektywne opinie użytkowników, recenzje, wrażenia z użytkowania
Awatar użytkownika
axam
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: wt 30 wrz 2008, 13:48
Lokalizacja: Mazowsze

GBT

Postautor: axam » pn 06 paź 2008, 13:43

Od tygodnia testuję GBT, póki co na kawach mielonych, ale czekam właśnie na dostawę młynka Demoka 207.
Zacznę od wad
-włącznik główny z tyłu, mi osobiści utrudnia trochę, ponieważ stoi przy ścianie i trudno się dostać do przycisku (wiem można odstawić i takie tam, ale ja mam niewiele miejsca na blacie i każdy cm jest ważny)
-wrażliwe przyciski,
-tacka do nagrzewania filiżanek - słabiutka
-tamper to totalna porażka

Zalety
-wygląd miły dla oka
-porównywałam dwie kawy robione równocześnie na GBT i Saeco, smak kawy lepszy z GBT, pomimo braku cremy.
-cena :) (myślę że 1000 zł + 6 filiżanek to jest rozsądna kwota)

Po przestudiowaniu forum licze na to że jak już stanie młynek obok GBT to nareszcie posmakuję dobrej kawy.

31.10.2008
Po kilkutygodniowym testowaniu GBT i młynka Demoka 207 mogę szczerze powiedzieć że coraz większą frajdę sprawia mi robienie espresso. Ekspres sprawdza się super, wady które wcześniej opisałam w GBT juz mi nie przeszkadzają, do jednych się przyzwyczaiłam, a inne usunęłam (tamper).
Jedyna wada, której nie da się pozbyć to delikatny panel sterujący. Czasami mam wrażenie że próbuje myśleć za mnie.

PS. Filiżanki podgrzewam gorącą wodą z czajnika :(
Ostatnio zmieniony pt 31 paź 2008, 13:55 przez axam, łącznie zmieniany 3 razy.

ziebus
zagląda od święta
Posty: 7
Rejestracja: ndz 26 paź 2008, 22:05
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ziebus » pt 31 paź 2008, 13:20

Opinia nt. GBT po 2 tygodniach używania.
Poprzednio operowałem na de longhi caffe treviso.

Pierwsza rzucająca się w oczy cecha to staranność wykonania. Rodzaj użytych materiałów i ich spasowanie jest naprawdę ok. Od całości odstaje niestety pokrętło do pary/gorącej wody. Jest to estetyczny zgrzyt w tym, na pewno ciekawym wzorniczo, ekspresie. Fajny PF - bardzo ciężki i z wygodnym uchwytem. Duży zbiornik na wodę - łatwo się go wyciąga, trochę trudniej wkłada na miejsce bo trzeba trafić jego wycięciami w dwie prowadnice na tylnej ścianie. Raczej trzeba zaangażować obie ręce. Oczywiście można wlewać wodę bez wyciągania. Włącznik na tylnej ściance też na początku utrudnia sprawę, tyle że po kilku dniach już łatwo w niego trafić bez patrzenia. Taca grzewcza to taki żart producenta. Przy podejmowaniu decyzji zakupu nie powinno się tego gadżetu w ogóle brać pod uwagę. Po wielogodzinnym grzaniu filiżanki są letnie. Taca ociekowa niezbyt pojemna. Przy moim spożyciu (4–5 espresso dziennie) codziennie trzeba wylewać. Inna sprawa, że żaden ze mnie barista więc dużo mi się ulewa.

Po tych wrażeniach estetyczno-ergonomicznych sprawa najważniejsza. Na tym urządzeniu można zrobić dobre espresso. Po zapoznaniu się z tajnikami generowania pary (na forum wszystko dokładnie opisane i wielkie dzięki za to) mleko też da się ładnie spienić.

Uważam, że drobne "minusy" nie powinny przesłonić dużych "plusów" i GBT jak najbardziej polecam. Ale tu uwaga! Mój ekspres kupiłem w sklepie internetowym, wcześniej Gaggie oglądałem w MM. I tam zauważyłem, że pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami są niesamowite różnice w wykonaniu. Było kilka totalnie niespasowanych, z krzywo osadzonymi zbiornikami z wodą i ukośnie zamontowanym pokrętłem. Wprawdzie przecenione ale piszę tu o tym dlatego, by ktoś kto zechce przed zakupem zobaczyć urządzenie w realu nie wyrabiał sobie opinii na podstawie tego co w MM zobaczy.

przemur
Posty: 3
Rejestracja: śr 06 sty 2010, 16:58

Pechowy egzemplarz :-(

Postautor: przemur » śr 06 sty 2010, 17:09

Kupiłem GBT po lekturze postów na tym forum (wydawał mi się rozsądnym zakupem biorąc pod uwagę cene/jakość). To było we wrześniu '08. Na początku wszystko było OK. Espresso często wychodziło, spienianie też OK... Sielanka trwała do wiosny. Wtedy zaczął wariować panel dotykowy i padła pompa (prawdopodobnie włączyła się sama i próbowała tłoczyć wodę tak długo, aż się spaliła) - akurat nikogo nie było w pobliżu ekspresu kto by to zauważył...

No trudno - zdarza się. Gaggia pojechała do serwisu (w Krk na Al. Pokoju) gdzie mi powiedziano że ten model/marka się generalnie nie psuje i ogólnie to chyba drugi egzemplarz Gaggii dopiero serwisują.

Wymienili pompę, coś tam pomajstrowali i zwrócili Gaggię. Mineło kolejne kilka miesięcy i w sierpniu (niedługo przed upływem gwarancji) znowu padła... tym razem panel przestał zupełnie reagować. Znowu serwis, znowu naprawa i nadzieja że problemy wreszcie ostatecznie znikną.

Wczoraj wróciłem po świetach, podłączam ekspres do prądu, włączam, napełniam zbiornik wodą, odczekuje aż Gaggia się nagrzeję, włączam pompę, a tam... cisza.... a w zasadzie to nie cisza, tylko jakiś cichy dźwięk sugerujący że pompa jest uruchamiana, ale nie jest w stanie pracować.

Jestem załamany. Ile razy taki ekspres się może zepsuć? :-/ Prawdę mówiąc nie mam ochoty go już naprawiać (tym razem za $$$ bo gwarancja się skończyła 4 miesiące temu) tylko wysłać do fabryki skąd pochodzi i napisać list w którym wyrażam swoje zdanie o włoskiej jakości produktów :-/

Awatar użytkownika
maciek173
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 658
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 9:55
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: maciek173 » śr 06 sty 2010, 19:11

Możesz zrezygnować z napraw gwarancyjnych a skorzystać z ustawy konsumenckiej, dot. niezgodności towaru z umową. (dwa lata)

Wszystko jest na forum.

Pozdrawiam
Gaggia Baby Twin, Ascaso I-mini

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » czw 07 sty 2010, 8:59

Chodzi tu tylko o włoską (chińską?) jakość panelu dotykowego. To on tu jest winny. Wielokrotnie na forum pojawiały się informacje o wątpliwej jakości tego panelu, a zwłaszcza nadmiernej czułości. Rozwiązanie maćka173 wydaje się teraz jedynym wyjściem, a następnie zakup modelu ze zwykłymi włącznikami.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

przemur
Posty: 3
Rejestracja: śr 06 sty 2010, 16:58

Postautor: przemur » czw 07 sty 2010, 16:33

Dzięki wszystkim za pomoc! Pompa była wymieniana mniej niż rok temu, podobnie prace przy panelu, więc z tego co się zorientowałem firma która to robiła powinna respektować 12 miesięcy gwarancji na te części, będę z nimi walczył.

UPDATE 26.01.10: Serwis naprawil Gaggie, okazalo się jednak ze to nie pompa, a elektronika, co bylo dosyc kosztowna impreza... Jutro jade ja odebrac. Cos ten egzemplarz nie ma do mnie szczescia. Pojdzie pod mlotek. Ja juz od 2 tyg. ciesze się z Miss Silvii, ktora pozbawiona bajerow w postaci panelu dotykowego czy automatycznej pompy robi chyba nawet lepsze espresso... Tylko siostra twierdzi ze jednak Gaggia byla ladniejsza :-> No coz, widocznie albo uroda albo wnetrze ;-)

Awatar użytkownika
Metiu
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 718
Rejestracja: ndz 18 paź 2009, 11:20
Sprzęt: ::Isomac Tea II::Mazzer Mini E Digital::Tamper z kamienną rączką::AeroPress::Hario Slim::
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Metiu » pn 10 maja 2010, 17:15

Mały odkop... :twisted:
Z mojej Gaggi jestem zadowolony, mimo wady jaka posiada. Na niej nauczyłem się podstaw przyrządzania espresso, no i mleko spienia się wybornie. Mankamentem jest natomiast wariujący często panel dotykowy/moduł sterujący.
Zauważyłem że dzieje się to zwłaszcza w tedy, gdy ekspres jest mocno rozgrzany.
Czy ktoś się orientuje ile kosztuje taka wymiana wariującego panelu? Spodziewam się że to nie tania przyjemność... :roll:
Szukasz tampera ? Napisz do mnie, lub wejdź --> Tampery

kopeć
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: sob 08 gru 2007, 21:07
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: kopeć » wt 01 cze 2010, 15:47

Witam - miałem podobnie, z przerwami. Po roku panel padł na amen. Sprzęt spędził miesiąc w serwisie. Już prawie zdobyli tą część (elektronika) ale czas się skończył. Z radością poprosiłem o zwrot kasy. Ekspres sam w sobie nie był zły, niestety sterownik wybitnie niedopracowany... Obawiam się więc, że twoim przypadku temat prędzej czy później także się pojawi. Ponadto w mojej opinii ekspres miał tendencję do przegrzewania wody, czego nie było na początku. Termostat się chyba trochę rozjechał w czasie eksploatacji.

Awatar użytkownika
Metiu
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 718
Rejestracja: ndz 18 paź 2009, 11:20
Sprzęt: ::Isomac Tea II::Mazzer Mini E Digital::Tamper z kamienną rączką::AeroPress::Hario Slim::
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Metiu » pt 11 cze 2010, 23:07

Nie pocieszyłeś mnie... :(
Może pobawię się w McGivera i spróbuję zastosować jakąś izolację termiczną od wewnątrz. Może to coś da i panel nie będzie tak świrował. :roll:
Jeśli się tego podejmę opiszę w dziale "tuning". :wink:
Szukasz tampera ? Napisz do mnie, lub wejdź --> Tampery

sirbagin
Posty: 4
Rejestracja: pt 11 lut 2011, 23:30
Lokalizacja: UK

Postautor: sirbagin » ndz 13 lut 2011, 6:35

Jestem wlascicielem GBT od jakiegos roku. Ogolnie jestem z niej bardzo zadowolony niemniej jednak i mi dala w kosc wloska/chinska jakosc. Od samego poczatku swirowal mi panel. Czasem po kilku godzinach sama się wlaczala i wypompowywala cala wode... makabra. Po 7 miechach padl zawor trojdrozny pekl w szwach. Kupilem na EBay'u zamiennik ktrory wygladal przy oryginale jak Pudzian przy Malyszu - mam nadzieje ze ten pochodzi.

Pozytywy:
estetyka, PF 58mm, fajne espresso, spienianie mleka, programowalna ilosc oraz manual, aktywna tacka

Wady :
lipna elektronika, jakosc podzespolow, serwis i dystrybucja prowadzone przez Philipsa (w UK), no i te nieszczesne przyciski
Gaggia Baby Twin

Aktywna taca na filiżanki to pic na wodę fotomontaż.
Apropo tacki to jest ona aktywna - ma niezalezna "grzalke". Jezeli chodzi o temperature to reki na niej byl nie utrzymal. Jak na ironie nie moge z niej juz korzystac poniewaz boje się zostawic maszyne bez nadzoru... :cry:
W najblizszym czasie planuje wziac się za zaizolowanie panelu wiec jestem dobrej mysli :D
GAGGIA BABY TWIN + RANCILIO ROCKY NON-DOSER

wiesieque
Posty: 4
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 11:42
Sprzęt: Miss Silvia + Mazzer Mini, GBT w odwecie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gaggia Baby Twin

Postautor: wiesieque » pt 29 lis 2013, 14:06

Po 5-ciu latach z GNBT czas na rozstanie. A raczej odleżakowanie. Mam już dość ciągłych napraw. Dość losowego spieniania. Dość bąbli w mleku. Dość dotykowego panelu. Dość cieknącej wody z dyszy pary. Dość, dość, dość...

A więc. Kupiłem to cacko pod koniec 2008 roku (wyprodukowany w 26 tygodniu 2008). Egzemplarz włączał się losowo kiedy chciał. Z reguły jak nie było nikogo w kuchni. Przez rok bujałem się z dystrybutorem i pod sam koniec okresu gwarancyjnego po 3-ciej wymianie elektroniki / panelu dotykowego (bez względu na teoretyczne naprawy cały czas działał tak samo) wymusiłem wymianę na inny egzemplarz. Kolejny był z 22 tygodnia 2008. Ten działa u mnie od 4 lat i aktywował się sam w tym okresie tylko kilka razy. Jest za to dużo gorzej spasowany od poprzedniego. Przy robieniu kawy wszystko dzwoni i brzęczy. Tacka ociekowa dużo ciężej wchodzi w podstawę, pokrętło od pary jest przechylone względem obudowy. Porównując 2 teoretycznie nowe egzemplarze wyprodukowane w prawie tym samym momencie to 2 zupełnie inne ekspresy. Pierwszy wyglądał dobrze i działał cichutko ale był bezużyteczny (przez panel dotykowy), drugi wygląda dużo gorzej, cały trzeszczy i brzęczy, ale za to działa.

Drugi egzemplarz był w serwisie średnio 2 razy w roku i za każdym razem naprawa kosztowała ok. 180 zl. A w ramach naprawy z reguły odkamienianie i np. wymiana jednej klamry bądź uszczelki. Najdroższa naprawa to wymiana turbiny - 282 zł (w necie ta część kosztuje 15 $). Każda naprawa trwała równo 2 tygodnie, więc przez te 4 lata nie miałem ekspresu jakieś 4 miesiące. Przez ponad 2 lata prosiłem serwis o zrobienie czegoś, żeby nie ciekła woda z dyszy pary podczas robienia kawy. Zawsze robili coś takiego, że przez jakiś tydzień nie ciekło i znowu zaczynało. Permanentnie zdarzają się wycieki z tyłu obudowy. Które nieraz przechodzą, nieraz kończy się na serwisie.

Nauczyłem się żyć z tym ekspresem. Po każdym zrobionym cappuccino przesuwam ekspres i wycieram ewentualną wodę spod niego. Podczas działania pompy trzymam ręką tackę ociekową żeby nie ogłuchnąć. Nie przejmuję się cieknącą dyszą pary. Taka symbioza. Ale ile można to znosić?

Teraz ekspres po raz kolejny cieknie jak dziurawy worek z piaskiem (2 miesiące temu był w serwisie). Podczas wytwarzania pary zaczynają migać wszystkie kontrolki. Objawy jak przed wymianą turbiny. Jako, że nie wyobrażam sobie wkładania kolejny raz 300 zł na naprawę, sam się za nią wziąłem. Zlokalizowałem wyciek, od tygodnia suszy się przemoczony do cna element chroniący mini boiler pary.

Taka właśnie jest ta GBT. Notorycznie przecieka. Dwa egzemplarze potrafią różnić się diametralnie pod względem spasowania elementów i działania.

Z dobrych rzeczy można na pewno wspomnieć o możliwości wielokrotnego zrobienia identycznego espresso. Wygląd też jest raczej na plus.

Spienianie mleka - bardzo losowe. Nawet po zdjęciu panarello (trochę działa, ale sumarycznie to porażka) kolejne próby spieniania kończą się różnie. Myślę, że gdyby fabrycznie montowali dyszę od Silvii mogli by mieć dużo lepszą sprzedaż tego ekspresu.

Aaa, i farba z podstawki ociekowej zaczęła schodzić po jakichś 3 latach użytkowania.

Podsumowując - gdyby ten ekspres nie wymagał ciągłych napraw nie rozstałbym się z nim do końca życia. Jest ładny, robi dobrą, powtarzalną kawę, spieniać od biedy też się da (ale trzeba liczyć się z losowymi totalnymi porażkami). A tak to kupuję nowy ekspres a ten będę traktował jako zapasowy (gdy nowy będzie w naprawie - nie łudzę się, że inne ekspresy nie wymagają serwisu). Nigdy więcej nie kupię zaawansowanego technologicznie ekspresu (bo taka jest naprawdę ta GBT) w niskiej cenie (czytaj dużo tanich części w środku). Teraz nastawiam się na najprostszą z możliwych konstrukcji z dobrych materiałów (mosiężny bojler, brak zaworu trójdrożnego) bądź najtańsze E61. No i oczywiście w rachubę wchodzi sama Silvia, ale ona mi się jakoś nie podoba - i to jest cały jej feler.

HieronimDWed
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: czw 29 sty 2015, 13:51
Sprzęt: nie mam

Gaggia Baby Twin

Postautor: HieronimDWed » wt 03 lut 2015, 13:00

Moja Gaggia Baby Twin dogorywa.
Myślę o tym, żeby zamiast ją naprawiać, rozejrzeć się za czymś nowym.

Podrzućcie proszę jakieś propozycje.
Wiem na pewno, że ma mieć porządną łychę jak gaggia i minimum elektroniki w przeciwieństwie do Baby Twina z jej nieszczęsnym panelem dotykowym.
Dobre ciśnienie, dobrą parę i ładny design.

Awatar użytkownika
RAF77
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 776
Rejestracja: śr 02 mar 2011, 23:40
Sprzęt: rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

Re: Gaggia Baby Twin

Postautor: RAF77 » wt 03 lut 2015, 16:52

Silvia, ascaso.
rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

w173k
Posty: 5
Rejestracja: pn 13 lip 2015, 19:59
Sprzęt: Gaggia Baby Twin + Mazzer Luigi srl

Re: Gaggia Baby Twin

Postautor: w173k » czw 16 lip 2015, 19:15

Czołem,

Mnie najbardziej denerwuje gnijąca wyciagana podstawka pod tackę (szara - tam gdzie zbiera się woda). Na powierzchni pojawiają się bąble, wskazujące, iż farba już nie trzyma się metalu.
To zjawisko występuje nie tylko w niecce, gdzie czasami przebywa waoda, ale też na powierzchni "suchej".
Wygląda to podobnie jak lakier na starym Oplu Astrze ;)
Po 5 latach w końcu zdecydowałem się na jej wymiane w cenie około 150 PLN i jakież bylo moje zdziwienie, kiedy po 6 miesiącach na nowej podstawce pojawiły się podobne bąbelki, jak na tej, używanej od nowości.
http://qrara.net/GBT_Tacka.jpg
Na fotce po lewej nowa tacka po 6 miesiącach używania, po prawej stara po 5 latach.
Chciałem oczywiście reklamować zakupiony element, ale... to kolejny HIT - gwarancja jest tylko na 6 miesięcy, o czym nie zostałem poinformowany przy zakupie.
Jedyne co mogę zrobić, to zapytać bezpośrednio producenta we Włoszech, czy taki standard wykonania jest u nich normą...

Pozdrawiam
Witek


Wróć do „EKSPRESY --- subiektywne opinie użytkowników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość