ARIETE Cafe Retro 1388

Subiektywne opinie użytkowników, recenzje, wrażenia z użytkowania
Klusek
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: pn 28 lis 2011, 12:09
Sprzęt: Aż wstyd się przyznać .. ale kompletuje wytrwale
Lokalizacja: Rzeszów

ARIETE Cafe Retro 1388

Postautor: Klusek » wt 24 wrz 2013, 12:15

Witam

Chciałem podzielić się z Wami spostrzeżeniami z użytkowania nowej zabawki tj. ekspresu ciśnieniowego marki Ariete, model Cafe Retro 1388
Gdy padł mój poprzedni kolbowiec nie myśląc długo poleciałem do MM po coś co ukoi mój ból po stracie możliwości delektowania się małą czarną z rana.
W poprzednim, nieoczekiwanie padła pompka (koszt to jakieś 60 PLN) ale 7 lat które mi posłużył ekspres i tak uważam za czas odpowiednio długi. Przy czym, dziennie serwował około 8 kaw.
Gdy wróciłem z nowym nabytkiem zachowałem się jak dziecie w dzień 6 grudnia.
Bez zbędnych ceregieli ekspres na blat, wtyczka w kontakt, woda w zbiornik i START.
Kontrolki świecą, wskazówka na wbudowanym termometrze zaczyna zbliżać się żądanej temperatury. Już sam fakt że taki termometr został zastosowany jest miłym zaskoczeniem. Przydałby się jeszcze manometr no ale wróćmy na ziemie.
Wygląd ekspresu.. Nietypowy.. tzn typowe RETRO. Coś jak deska rozdzielcza kultowego Fiata z lat 70tych ubiegłego wieku. Na środku zegar termometru zawartości bojlera. A dokładniej jego obudowy. Po obu stronach dwa przełączniki „dźwigniowe” oraz kontrolki.
Plastik obudowy.. solidny, twardy, nie trzeszczy. Zbiornik na wodę.. najważniejsze że nie śmierdzi plastikiem, całkowicie schowany z tyłu co w pewnym sensie utrudnia jego napełnianie ale to bajka.
Tacka.. stal nierdzewna?? najważniejsze że nie skacze podczas pracy pompki. A teraz najważniejsze co można zaobserwować z zewnątrz. Kolba i dysza do spieniania mleka. Dysza.. hmm nakładka metalowa?? Grrr znowu?? ale ale zdejmujemy a tam?? najnormalniejsza dysza z końcówką jak w ekspresach „prawie” gastro. Więc już jest dobrze:-) A teraz kolba.. hmm stosunkowo lekka, rączka baaardzo plastikowa. Uchwyt sitka.. jakiś stop aluminium a może amelinium? Wpięte podwójne sitko więc je wyjmuje a tu niespodzianka. Pojedyncze dno sitka JUPI :-)
pod sitkiem niestety zaworek i wylewka plastikowa:-( Ale znowu zaskoczenie.. wywalam zaworek, wyjmuję wylewke plastikowa, wpinam samo sitko i co mam NPF :-P W życiu bym się nie spodziewał. Z plastikowa wylewką mamy tradycyjny PF bez żadnych udziwnień.
A teraz czas na pierwszy strzał.. No leci.. jest OK
Ale ja nie odpuszczam.. ekspres stygnie a ja śrubokręt w garść. Bo ciekawość tego co jest w środku zżera mnie od początku. Prosty demontaż obudowy. A co w środku?? klasyczna pompka udarowa z powrotem wody do zbiornika. Bojler.. mały, klasyczny, aluminiowy. Grupa również aluminiowa. Czyli nic szczególnego bo powtarzalność strzałów i utrzymanie temperatury będzie trochę trudne.

Skręcamy Ariete i jedziemy dalej..

Prysznic.. hmm i tu małe zdziwienie:-( Uszczelka prysznica jest trochę bardziej wystająca niż samo sitko (prysznic) grupy. A co za tym idzie zdeformuje mi zasyp w kolbie i poprawność ekstrakcji. Czy tak powinno być?? Nie wydaje mnie się.. Ale nie, nie dam się. To coś nie zepsuje uczucia buzowania endorfin gdy patrzę na czerwone Retro..

Odstawiam klawiaturę i wracam do ciskania tamperkiem. Zrobię kilka fotek i dorzucę tutaj..

Wróć do „EKSPRESY --- subiektywne opinie użytkowników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość