Cukier do kawy? Jeśli tak, to jaki?

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » pt 16 kwie 2010, 17:50

Ale słodko się zrobiło..... :wink:
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » pt 16 kwie 2010, 18:05

A co wsypałeś?.... trzcinowy?
Ja nie słodzę od pół roku, psułem tylko nim wcześniej wszystko.,,,
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

kozand63
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 154
Rejestracja: sob 01 sie 2009, 17:38
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: kozand63 » pt 16 kwie 2010, 19:15

Widzę, że źle się dzieje na forum bo zaczynają się głupie odpowiedzi na zadawane pytania :!:
Rozumiem, że czasami można pożartować ale z sensem pattaya .
Wracając do tematu to niestety słodzę kawę i to zwykłym cukrem (białym :oops: ) bo używając do słodzenia trzcinowy czasami nie chciał się do końca rozpuścić :roll:
Niestety, kawy nie nauczyłem się pić nie słodzonej choć już wiele razy próbowałem.
Tygielki, Moka, DeLonghi Caffe Treviso, Ascaso Basic, i-mini i2 Black (ABS)

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » sob 17 kwie 2010, 0:14

Faktycznie, efektowne kryształki kiepsko się rozpuszczają, natomiast standardowy cukier trzcinowy Demerara rozpuszcza się bez problemu. Lubię cappuccino z cukrem trzcinowym, ale espresso nie słodzę: kwestia zasad :)
Isomac Zaffiro + Mazzer Mini, Classico od Mastro Antonio.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » sob 17 kwie 2010, 7:25

Też chciałbym mieć takie zasady. Ale chyba niestety ...i ku mojemu ubolewaniu.... :oops:, nie mam tak silnego charakteru, żeby je przestrzegać... :wink:
Demerara wg. mojego smaku, nie zmienia za wiele tegoż w kawie.sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
hskprzemek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 224
Rejestracja: wt 10 lut 2009, 11:42
Lokalizacja: Stolyca

Postautor: hskprzemek » sob 17 kwie 2010, 10:05

Ja nie używam cukru do kawy. Espresso tak jak cinek , nie słodzę dla zasady, a cappuccino nie muszę , jest słodkie bez cukru.
La Nouva Era Cuadra,i jej kolega Magister

Awatar użytkownika
filpie
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 75
Rejestracja: pt 19 cze 2009, 14:47
Lokalizacja: Łęczyca/ Wrocław

Postautor: filpie » sob 17 kwie 2010, 10:40

nie słodzę dla zasady, a cappuccino nie muszę , jest słodkie bez cukru.
Wyznaję tę samą zasadę. Słodzę jedynie jak dostanę paskudne espresso, ale czasem i cappu przytrafi się przykre...
Zdziwilibyście się za to, ile torebek brązowego cukru potrafią dosypać do kaw (przygotowanych poprawnie) niektórzy goście w kawiarni, w której mam przyjemność pracować :)

fux
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 566
Rejestracja: ndz 01 sie 2010, 8:05
Sprzęt: Izzo ALEX Duetto & MACAP M4D, tygielek
Lokalizacja: inąd

Re: Cukier do kawy - tylko jaki?

Postautor: fux » ndz 20 mar 2011, 16:40

Od 30 lat nie.
W kawiarniach czasami slodzilem espresso.
Od czasu, jak mam kawiarnię w domu, nie słodzę.
Cukier może nie istnieć.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Słodzić, czy nie słodzić...? - Dogmat...?

Postautor: slavik » ndz 20 mar 2011, 18:05

Słodzić, czy nie słodzić...? - Dogmat...?
Pytanie zadane, w odniesieniu do kawy typu espresso, ale może dotyczyć też innych...
Nie bierzemy pod uwagę cukru białego. Raczej cukier trzcinowy, miód, melasa, i co tam jeszcze słodzi.
(Pomijamy wpływ zdrowotny)

W Naszym Kraju przyjęta jest chyba zwyczaj, że nie słodzimy kawy.
Czy wynika to z tego, że:
- jest tak przyjęte zwyczajowo
- uważamy, że cukier psuje smak
- Polaków dzielimy na inteligentnych, i tych co słodzą
- wzorujemy się na innych Krajach
- czy Włosi słodzą? - (słodzą... tut)
- co na to INEI?

Słodzę nawet poprawnie zaparzone espresso, i kawę zaparzoną innymi metodami.
Nie mam przytępionego aż tak smaku, żeby nie odróżnić pewnych niuansów smakowych.

Nasuwa się pytanie - czy kawę pijemy dla przyjemności, i przyrządzamy ją tak, jak nam smakuje, czy też wzorujemy się na jakichś utartych wzorcach...bo nie, i krytykujemy w łeb, tych co słodzą, bo to profanacja....

Jak traktują tą sprawę inne nacje.?
Nie podróżowałem zbyt wiele, wiem tylko tyle, co gdzieś przeczytam, ale z tego co przeczytam... to inne nacje słodzą i to nie mało.
==========
(jeśli to dubel, to się przeniosę)
Ostatnio zmieniony ndz 20 mar 2011, 18:33 przez slavik, łącznie zmieniany 1 raz.
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
Animator47
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 785
Rejestracja: sob 05 lut 2011, 17:43
Sprzęt: Gaggia Espresso Pure +i-mini+Moka+Aeropress+Hario Slim
Kontaktowanie:

Re: Słodzić, czy nie słodzić...? - Dogmat...?

Postautor: Animator47 » ndz 20 mar 2011, 19:10

Myślę, że do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem i nie należy popadać w paranoję. To co smakuje Polakom, może nie smakować dla Norwegów, być obrzydliwe dla Włochów i vice versa, idąc dalej te same espresso może nie smakować Twojemu sąsiadowi, a dla Ciebie będzie niepowtarzalnym doznaniem fizyczno-duchowym. Moim zdaniem wszelkie te formy, standardy przygotowywania espresso służą znalezieniu podstawowych warunków, form aby espresso przygotowane w ten sposób było dobre :wink: . Tak, właśnie tylko ( lub aż) dobre, sprawą indywidualną każdego jest które espresso będzie dla niego ( podkreślam dla niego) wyśmienite i stosując różnego rodzaju odchyły od tych "dogmatów" jak choćby wspomniany cukier może doprowadzić do uzyskania "espresso-ekstazy". :)

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cukier do kawy? Jeśli tak, to jaki?

Postautor: kawcio » ndz 20 mar 2011, 20:23

Espresso zdecydowanie bez cukru.
Ale powiem szczerze, że ostatnio spróbowałem cappu z odrobiną miodu wielokwiatowego i jakoś mi tak podpasowało. Szczególnie jeśli miód jest wyraźnie aromatyczny, leśny, wrzosowy....
Odrobina w cappu sprawia mi ostatnio dużo przyjemności ;)
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

Awatar użytkownika
marctwain
@mod
@mod
Posty: 1114
Rejestracja: śr 28 paź 2009, 17:49
Sprzęt: A.Basic/I2/S.Vienna SA x 2, AP/Hario MSS1, F.MissCombiDuo
Lokalizacja: 05-077

Re: Cukier do kawy? Jeśli tak, to jaki?

Postautor: marctwain » ndz 20 mar 2011, 21:40

I używam i nie używam. 80/20. Dla oceny "nut" nie używam. Potem oceniam z cukrem, i mam takie spostrzeżenie [(może to już po części sugestia) Slavik też wspomniał] , że cukier trzcinowy (od Leoncia), niewiele mi zmienia. I tylko taki. Próbowałem z miodem gryczanym, a ten jak wiadomo, mocno predefiniuje smak.
Konkludując: używam. Jem też sporo czekolady w różnych postaciach. A miód najlepiej mi smakuje z ogórkami małosolnymi.
Żyję.:) Mariusz Obrazek

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Cukier do kawy? Jeśli tak, to jaki?

Postautor: Jogi » wt 22 mar 2011, 9:31

To teraz musimy zmienić powiedzenie: Polaków dzielimy na inteligentnych, tych co słodzą i tych, co jedzą miód z ogórkami małosolnymi... :wink:
Od dłuższego czasu nie słodzę kaw z mlekiem, a wcześniej piłem z reguły miodem właśnie. Po prostu organizm czasem ma takie potrzeby. Espresso często piję bez cukru, ale czasem posłodzę i stwierdzam, że najczęściej poprawia to "globalny odbiór smakowy". :D
A małpowanie, że Włosi to piją o tej godzinie taką kawę, a Norwegowie taką też wydaje mi się śmieszne. Dla każdego coś dobrego. Trzeba znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, a nie dla Włocha.
- co na to INEI?
INEI określa wzorce tego, co wychodzi z ekspresu, a to, co z tym zrobisz dalej zależy tylko od Ciebie. Możesz tam nawet nalać wody spod ogórków małosolnych, słodzonej (sorry, wcale się nie nabijam) i zaserwować jako drink na mistrzostwach baristów. :D
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

mac.kozinsky
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 414
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 15:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cukier do kawy? Jeśli tak, to jaki?

Postautor: mac.kozinsky » czw 24 mar 2011, 12:45

Trochę o niesłodzeniu było tu: Sweet Spot
Dla mnie to żadna ideologia ani dogmat. Jak miałem naście lat to przestałem słodzić jak się dowiedziałem, że moja babcia ma cukrzycę. Taki odruch solidarności. I smakowo to jest, tak mogę powiedzieć po latach "smakowania", że odkrywa się nowe lądy tak samo jak ograniczając sól. Cukier psuje mi smak herbaty czarnej, natomiast w przypadku kaw to mam tak, że słodzę jeśli napar wymaga poprawienia pewnych "niedoskonałości" smakowych. Czasem to jest dyspozycja receptora, czasem nie najlepsze obejście się z ziarnem. Czasem jest przede mną wiele godzin pracy bez szansy na "lancz brejk" i słodzę, żeby poziom cukru we krwi mi za bardzo nie spadł. W espresso mi się niespecjalnie udawało cukier rozmieszać, więc nie słodziłem :mrgreen: . A co do zdrowotności, to wydaje mi się, że 25 ml inaczej zmienia chemiczne warunki w układzie pokarmowym (kwasowo-zasadowe np.) niż kubek drip-a bo jest go mniej. Płynu o specyficznych właściwościach znaczy się. Dlatego może mniej drażnić czy nie być zgagostymulantem.
Nad kulturowymi czy narodowościowym konotacjami słodzenia jako motywacji do określonych zachowań się nigdy nie pochylałem. Z obserwacji wiem, że co rodzina to inne obyczaje i przekonania w tym zakresie. Włosi w okolicach Neapolu raczej słodzili espresso.

Pozdr,
Mac
/Macap MC4/Philips Cafe Essence/Aeropress/v60/Hario Skerton
Espresso al cacao ruleeezzz!

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cukier do kawy? Jeśli tak, to jaki?

Postautor: kawcio » czw 24 mar 2011, 22:22

.... A co do zdrowotności, to wydaje mi się, że 25 ml inaczej zmienia chemiczne warunki w układzie pokarmowym (kwasowo-zasadowe np.) niż kubek drip-a bo jest go mniej. Płynu o specyficznych właściwościach znaczy się. Dlatego może mniej drażnić czy nie być zgagostymulantem.
.....
No ale jak zmienia? Nie wiem sam, nie potrafię wypić ani dripa słodzonego, ani espresso. Te które wymagają słodzenia, nie nadają się po prostu do picia. Dziś przyznaję, po wizycie na EuroGastro i wypicu może 6-8 espresso czułem trzewia...... hmmmm. Jutro spróbuję 6 dripów i dam znać..... ;) to taki OT (bo bez cukru)
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości