Drinki z kawą

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
Daniela

Drinki z kawą

Postautor: Daniela » sob 31 gru 2005, 6:22

Czy przyrządzacie drinki z kawą?

Ja oprócz znanego "Czarnego Rosjanina" lubię "Espresso Martini" Spośród różnych odmian tego drinka, najbardziej odpowiada mi ten:
  • 40 ml schłodzonej wódki
  • 10 ml crème de cacao
  • 50 ml zimnego espresso
  • 25 ml syropu waniliowego

    Do dekoracji:
  • tarta gorzka czekolada
  • czekoladka Ferrero Rocher
Wymieszać wszystkie składniki w shakerze z dodatkiem lodu, przelać do schłodzonego kieliszka martini, włożyć czekoladkę Ferrere Rocher na szpadce i posypać tartą gorzką czekoladą.

Polecam, zwłaszcza dzisiaj - w sylwestrową noc. Obrazek

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » ndz 26 paź 2008, 21:38

No proszę, jaki stareńki wątek znalazłem :D.

Dorzucam recepturę, którą wykombinowałem ad lib w knajpce u koleżanki (zarejestrowała się już na Forum, ale jeszcze pozostaje incognito ;-)).

Do shakera wrzucamy:
  • espresso (tu w roli głównej wystąpiła Saula Oro ;))
  • 20ml syropu jagodowego (najlepiej takiego przecierowego — ma być wytrawnie i kwaskowo)
  • sok z ćwiartki limonki
  • 20ml Jacka Danielsa
  • 20ml Bailey's
  • szczyptę pieprzu
  • ew. parę gramów wódki dla większej mocy
To trzeba rzecz jasna wyszturchać pod lodem i serwować (już bez lodu). Świeżość, rzeźwość i ochota na więcej gwarantowane ;).
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: Poszukuję.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: maro » pn 27 paź 2008, 21:19

I ja dorzucę dwa przepisy:

1. 30 ml likieru jajecznego (ajerkoniaku) + 100 ml Sprite + espresso (u mnie Kimbo TQ). Dwa pierwsze składniki powinny byś schłodzone (z lodówki) trzeci niekoniecznie :wink: . Wszystko trzeba szejknąć i w gardło – chyba, że się komuś nie spieszy to można przelać do szklaneczki.

2. Śliwowica – najlepiej Łącka 80% 100 ml. + espresso - najlepiej z robusty.

Drugi przepis polecam Forumowiczom dyskutującym w wątku „kwaśna kawa” :twisted:

michał jaworski
Posty: 3
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 0:20

Postautor: michał jaworski » pn 24 lis 2008, 0:41

A czy ktoś z Was ma ochotę poznac przepis na Kawę al'a Pogrzeb Don Juana?

doc.S
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 69
Rejestracja: sob 22 lis 2008, 15:35
Lokalizacja: ... di Warka

Postautor: doc.S » pn 24 lis 2008, 9:58

A czy ktoś z Was ma ochotę poznac przepis na Kawę al'a Pogrzeb Don Juana?
Ja, chyba, że "Don Juan" to taka przenośnia tzw męskości :roll: Wtedy, jak sądzę będzie to najmniej popularny drink świata :lol:
Some day, and that day may never come,
I will call upon you to do a service for me...

Awatar użytkownika
dust
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 199
Rejestracja: ndz 13 sie 2006, 1:24
Sprzęt: Faema duo2
Lokalizacja: Łódź

Postautor: dust » pn 24 lis 2008, 10:22

Ja polecam klasyczne Jrish Coffee :
- Irish Whiskey (ja leję Bushmills nigdy nie mniej niż espresso minmum 30ml)
- Espresso
- Słodka śmietanka i odrobina brązowego cukru.

Do dobrze ogrzanej szklanki z grubego szkła (z uchwytem) wsypuję 1-2 łyżeczki cukru, to zalewam whiskey (można podpalić przed dodaniem espresso dla efektów specjalnych). Wlewam kawę i dodaję bitą śmietanę (powinna być taka specjalna śmietanka, ale w Polsce jeszcze się nie natknąłem nań). Bitą ś. polewam odrobiną wrzątku i dodaję szczyptę zmielonej kawy na wierzch do dekoracji.
Polecam :D
I love coffee, coffee loves My

michał jaworski
Posty: 3
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 0:20

Postautor: michał jaworski » ndz 07 gru 2008, 18:06

a więc Pogrzeb Don Juana, podaje najpierw źródło :) więc kilka osób przerazi się :) ale na końcu podam co i jak.

"Don Juan Ziobro wpierw szykował kawę zbożową. Kawy sypał sporo i warzył ją długo, na końcu zaś, by nabrała gęstości smoły, barwy hebanu, mocy parowozu, dodawał jedną łyżkę spadziowego miodu, cztery łyżki rozpuszczalnej neski oraz dwie torebki cukru waniliowego. Tak przyrządzoną mokkę mieszał z denaturatem, to znaczy wlewał butelkę denaturatu do garnka z kawą zbożową, która już wzbogacona o podane składniki, wystudzona musiała być do lodowatości. (Na trywialne pytanie: dlaczego kawa musiała być wystudzona do lodowatości, nie będę odpowiadał). Drewnianą warząchwią mieszał koktajl tak długo, aż wpadał w swoisty trans mieszania i zaczęło mu się zdawać, że mieszać nigdy nie przestanie. Kiedy Don Juan Ziobro uświadamiał sobie, że chyba nigdy nie przestanie mieszać denaturatu z kawą zbożową, przerywał mieszanie, wydobywał z garnka drewnianą warząchew, muskał ją językiem, smakował smak jeszcze bardzo jałowy. Następnie kładł na garnku prawie całkowicie oskórowany z emalii durszlak, po czym wnętrze durszlaka wyścielał wysterylizowaną gazą. Teraz nadchodził sezon owoców cytrusowych. Dwie dorodne i jak najstaranniej na straganie wybrane cytryny Don Juan Ziobro z naturalną, jak na fryzjera i muzyka, i zarazem z zadziwiającą, jak na pijaka o roztrzęsionych rękach, precyzją przecinał na pół. Rad był z dokonanego dzieła i długo (choć nie do granic transu) wpatrywał się w cztery leżące na stoliku identyczne połówki owoców. Nad wyścielonym gazą durszlakiem kolejno, ze skrajną metodycznością, wyciskał sok z każdej z nich. Gazę wyżymał z wielką delikatnością i wyżętą rzucał, gdzie popadło – czas skrajnej metodyczności, w ogóle czas metodyczności skończył się bowiem-i tak Don Juana Ziobro czekało jeszcze jedno (chwała Bogu ostatnie) mieszanie, i tak czekało go jeszcze wymagające najwyższej uwagi przelewanie (czynił to za pomocą całkowicie oskórowanego z błękitnej emalii lejka) prawie już gotowego trunku do starej butelki po Johnny Walkerze, którą Don Juan Ziobro przechowywał z powodów sentymentalnych. (Przypominała mu ona pewną debiutującą w jego ramionach maturzystkę).
I tak czekało go jeszcze czekanie. Dramatyczne czekanie, aż odstawiony do lodówki trunek najprzedniejszego i nieporównywalnego z niczym smaku stanie się ciemny i głębinny jak morze porosłe butwiejącą trawą."


A więc przepis jest wariacją powyższej procedury :

sporządamy kawę po turecku, bardzo mocną. Do niej, po wystygnięciu dodawany jest cukier wanilinowy, i sok z cytryny. Wszystko to dodawane jest do czystej wódki(ilosc zalezna od upodobań - bynajmniej stwierdzę, iż i tak jej nie czuc :) ). Dodajemy również miodu. Gdy toś lubi mniej słodkie, dodaje go mało, a więcej cytryny.

Ważne, aby kawa była bardzo gęsta. Podawac bardzo schłodzone.
Przepis sprawdzony w wielu wariantach, słodkich, kwaśnych etc :)
polecam.

Awatar użytkownika
MichałM
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 204
Rejestracja: ndz 17 lut 2008, 22:12
Sprzęt: Ascaso Steel Duo Prof, syfon Bodum Santos 3000, aeropress, moka Bialetti, młynek Demoka
Lokalizacja: Podkowa Leśna

Postautor: MichałM » ndz 07 gru 2008, 19:24

A czy po ostatnim łyku tego drinka widzi się (tak jak widział Don Juan Ziobro, skończywszy flaszkę), jak pod porosłą świńską szczeciną skórą pulsują rakowate trzewia? I czy trzeba rzucać w to diabelstwo butami?
:D :D :D :D :D
...czarność węgla, przejrzystość bursztynu, zapach mokki i gęstość miodowego płynu...
Ascaso Steel Duo Prof, syfon Bodum Santos 3000, aeropress, młynek Demoka M 203d

stefan
Posty: 4
Rejestracja: sob 29 lis 2008, 17:00

Postautor: stefan » pn 15 gru 2008, 14:55

Jako wielbiciel tequilli muszę wtrącić swoje dwa grosze :)
Polecam kawę po meksykańsku czyli: tequilla + kawa + czekolada.
Mój ulubiony sklep internetowy: http://www.eroto.pl/. Kupuje tam prezent dla żony na wszystkie rocznice ślubu. :) Polecam... :)

djrobus
zagląda od święta
Posty: 11
Rejestracja: wt 02 gru 2008, 20:52

Postautor: djrobus » wt 16 gru 2008, 20:22

1.Bierzemy szklankę do whisky
2.Lejemy do niej 50-80 g ajerkoniaku
3.Zalewamy spienionym mlekiem z piękną pianką do 4/5 objętości szklanki
5.Wlewamy do mieszanki mocne espresso
6.Posypujemy z wierzchu czekoladą w proszku
7.Czekamy aż nieco ostygnie (nie mieszamy! mamy w ten sposób piękne słoje, żółto-biało-kawowo-czarno-białe, patrząc od dołu :mrgreen: )
8 Włączamy mecz w TV i smakujemy całość
9 W przerwie meczu powtarzamy drinka
10 W drugiej połowie meczu smakujemy znowu
11 Po meczu idziemy spać

Uwaga!
W przypadku dogrywki i karnych dopuszczalne jest zrobienie sobie trzeciego drinka, jednak należy się liczyć z tym że nie zaśniemy

Smacznego! :szampan:

AnkazGarnka
Posty: 2
Rejestracja: czw 13 lis 2008, 13:44

Postautor: AnkazGarnka » śr 17 gru 2008, 14:10

mi się bardzo podoba drink Don Juan Ziobro, czyż nie był on przygotowywany z powodu miłosnej kłótni z pewną Pati K.? Która to niecnie uwiodła Don Juana dla swoich niecnych celów?


ps. Czy Don Juan Ziobro potrafi przygotować w domu kawę po irlandzku? tydzież bardziej pociągający drink...

Awatar użytkownika
Havoc
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 91
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 10:20
Sprzęt: Bialetti Venus. Aeropress.
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Kontaktowanie:

Postautor: Havoc » śr 21 sty 2009, 21:10

50ml jacka albo i więcej, poszło na oko :D
Kawa z moki zaparzona do połowy, zanim choćby o odcień się kolor zmienił, trochę soku malinowego. Jack z łyżką cukru podgrzany, dolany soczek, zalane kawą a na wierzch bita śmietana. Taki cuś z braku składników do Waszych przepisów. Mi smakuje ale ja trochę "inny" jestem ponoć ;)

Awatar użytkownika
PeterD
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 338
Rejestracja: pt 20 lis 2009, 9:29
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: PeterD » pt 27 lis 2009, 18:14

Temat zarzucony, a raczej bardzo interesujący, czy możemy go ożywić?
link do apelu:
http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=64401#64401
szukam dobrego ekspresu do kawy


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości