Kawowe perypetie - wybór ziaren

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
majkel27
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: pt 12 gru 2014, 0:14
Sprzęt: moka

Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: majkel27 » śr 04 lut 2015, 17:30

Do niedawna kawę pijałem wyłącznie poza domem, a codzienną dawkę kawowego aromatu dostarczałem sobie w pracy - z ekspresu. Niestety nie ma już ekspresu, więc postanowiłem kawę robić sobie w domu przed wyjściem.
Kupiłem mokę i młynek żarnowy. Teraz największy problem - dobór ziaren.

Na "testy", tzn. dobór grubości mielenia do moki (tak, żeby drobinki nie przelatywały przez sitko), czasu "parzenia", itd. kupiłem kawę z Lidla - 0,5kg w żółtym opakowaniu.
Pomimo wielu pochwał kaw z lidla (cena / jakość), zakupiona kawa okazała się fatalna. Po prostu nawet świeżo zmielona nie pachnie zbyt dobrze!
Zaznaczam, że wziąłem najświeższą z półki, tzn. z najdłuższą datą przydatności. W pracy sypane do ekspresu były kawy Segafredo i smakowały mi. Teraz sam muszę wybrać coś do swojej moki, stąd pytania:

1) Czy jakakolwiek marka oznacza na opakowaniu datę palenia kawy? Oglądałem w sklepie różne LaVazza i inne i żadna nie miała informacji o dacie palenia. Nie chcę kupić kawy, co rok czasu już leżakuje.
2) Jeśli odpowiedź na powyższe to "nie", to czy jest jakiś sposób by kupić dobrą kawę w zwykłym sklepie (tzn. określić datę wypalenia po kodach na opakowaniu) czy od razu kierunkować się na specjalistyczne sklepy internetowe tudzież palarnie?
3) Czy znacie jakieś miejsca we Wrocławiu, gdzie można kupować świeżo paloną kawę jednak w drobnych ilościach? Tzn. wolę najpierw popróbować (250g), zanim kupię kilogramowy worek za 100zł bądź więcej. Wątek o Wrocławiu prześledziłem i nie ma konkretów :D
4) Zapewne ta sama kawa z moki będzie inaczej smakować niż z ekspresu. Oprócz Segafredo bardzo smakuje mi kawa Solite (dystrybutor we Wrocławiu, kawa ma do kilku tygodni, palona we Włoszech), jednak znam ją tylko z ekspresu, nie wiem, czy z moki będzie tak samo dobra, a minimalna ilość zakupu to 1kg (cena 80zł). Jeśli na 3 pierwsze pytania odpowiedź będzie "nie", to po prostu kupię od razu cały kg Solite, ryzyk fizyk. :wink: Kupiłbym Segafredo (dużo tańsza), ale też nie widziałem na opakowaniach daty wypalenia).

Awatar użytkownika
ded
@mod
@mod
Posty: 708
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 8:48
Sprzęt: Izzo Alex HX E61
Macap MX-P
Lokalizacja: Ciechanów

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: ded » śr 04 lut 2015, 17:53

Musi być termin przydatności, często jest napisane, że to 24 lub 18 miesięcy od daty palenia. Czasem możesz w sieci wyszukać taką informację i sobie policzyc. Marketowe kawy są raczej kiepskie lub drogie. Kup coś online. W cenie 80-100zł masz fajne kawki i często darmową wysyłkę, ja też taki kiedyś kombinowałem i całe szczęście szybko odpuściłem. 250g to trochę mało, jak nie masz doświadczenia to zanim ustawisz młynek może już się skończyć :P Kup coś świeżego np u Antonia. On ma mniejsze opakowania i w swoim wątku często doradza jakie ziarno wybrać pod daną metodę parzenia. Osobiście kupuję kilogramowe paczki, jak ogarniesz robienie kawy to każda jest dobra tylko są inne. Rzadko wracam do kaw które próbowałem, wolę coś czego jeszcze nie piłem. Szukaj takich, które mają najlepiej nie więcej niż miesiąc-dwa od daty palenia i 80% lub więcej arabiki. Polecam lekturę subiektywnych opinii, wątki które mają najwięcej wpisów to kawy które Cię raczej nie zawiodą.

bery
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: wt 26 sie 2014, 19:41
Sprzęt: stara kawiarka 0,6l , ekspres GC, młynek KitchenAid Artisan
Lokalizacja: łódzkie

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: bery » śr 04 lut 2015, 22:32

0,5 kg kawy może okazać się ilością trochę za małą. 250 g pójdzie na ustalenia przemiału, ewentualnego stopnia ubicia i czasu parzenia. Pozostałe 250 g to trochę mało kaw by się nacieszyć (tyle mi wchodzi do pojemnika w młynku i potrafi nie-doczekać końca dnia). Ja przyjąłem zasadę następującą. Nową nieznaną kawę kupuję w ilości 0,5 kg (ustawienie młynka i testowanie). Jak mi odpowiada, to kupuję 1 kg. Mam wtedy czas na ustawienie i poprawki i spory czas na picie w miarę optymalnego naparu. Oczywiście istotne jest tu dzienne zużycie. Jak robisz 1-2 kawy dziennie to kupujesz mniej, jak robisz ich 8- 16 dziennie to też jest inne podejście. Ja przerabiam od od 8 do 16 porcji dziennie (porcja ok 7-8g) i na tej podstawie odpowiadam. Jak kupię 0,5 kg to potrafi wessać ją, że ledwo dopracuję ustawienia i koniec. Gorzej jak kupisz 1 albo 3 kg czegoś co ci nie będzie odpowiadać. Dlatego odradzam kupowanie czegoś czego nie znasz w większych ilościach, nawet ja cena będzie atrakcyjna a w efekcie może Ci nie pasować smakowo. Ponieważ zaczynasz uczyć się korzystać z młynka, proponuję kupić jakąś niedrogą mieszankę z marketu np. po 0,5 kg do nauki. Poeksperymentować z grubością przemiału, sposobem zaparzania i tym co z tego wychodzi. Jak dojdziesz jak ustawiać młynek i jak parzyć, by z tego co kupiłeś uzyskać najlepszy efekt to zakupisz coś lepszego. Do smacznego picia tak jak napisano wyżej, warto poszukać mieszanek z rodzimych palarni kawy. Z własnego doświadczenia wiem, że najpierw należy nauczyć się właściwych ustawień do danej kawy, by przy drogim zianie nie marnować go zbytnio by znaleźć optymalne ustawienia.

Pozdrawiam

skarbimirek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 220
Rejestracja: śr 14 gru 2011, 23:13
Sprzęt: nie mam

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: skarbimirek » czw 05 lut 2015, 17:21

Mój "problem" będzie chyba pasował do tego wątku :D . Otóż od kilku lat piję tylko wysokogatunkowe single z polskich palarni. Ostatnio trafiają się mi głównie kawy o aromatach kwiatowych i owocowych. Jedne smakują bardziej inne mnie. Jednak ..tęsknię trochę za kawami w których dominują aromaty czekoladowe, orzechowe..
Moglibyście mi coś doradzić, podpowiedzieć które single , mają takie profile smakowe?

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: Crom » czw 05 lut 2015, 18:28

Mój "problem" będzie chyba pasował do tego wątku :D . Otóż od kilku lat piję tylko wysokogatunkowe single z polskich palarni. Ostatnio trafiają się mi głównie kawy o aromatach kwiatowych i owocowych. Jedne smakują bardziej inne mnie. Jednak ..tęsknię trochę za kawami w których dominują aromaty czekoladowe, orzechowe..
Moglibyście mi coś doradzić, podpowiedzieć które single , mają takie profile smakowe?
ja lubię podobne, z jak największą słodyczą. Szukam po procesie obróbki: natural lub pulped natural, zawsze czytam opis smaku podany przez palarnię - często tam są informacje nt. smaku konkretnego singla. Z czekoladowych pewniaków to chyba naturalne brazylie.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: antonio » czw 05 lut 2015, 18:53

Mocno palone... nie mają już owocowego profilu :(. Żadna sztuka tak palić.

Awatar użytkownika
ded
@mod
@mod
Posty: 708
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 8:48
Sprzęt: Izzo Alex HX E61
Macap MX-P
Lokalizacja: Ciechanów

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: ded » czw 05 lut 2015, 19:38

Ludzie to lubią, sam takie wolę :)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: antonio » czw 05 lut 2015, 20:23

Mogę takie zrobić na zamówienie... min. jakieś 8-9kg ;)

skarbimirek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 220
Rejestracja: śr 14 gru 2011, 23:13
Sprzęt: nie mam

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: skarbimirek » czw 05 lut 2015, 20:41

chyba czegoś nie rozumiem.. chyba nie chcecie powiedzieć że mocniej wypalona kawa będzie miała więcej czekolady a mnie owoców w smaku..

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: antonio » czw 05 lut 2015, 21:48

Dokładnie tak.

skarbimirek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 220
Rejestracja: śr 14 gru 2011, 23:13
Sprzęt: nie mam

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: skarbimirek » czw 05 lut 2015, 23:42

Antonio a czy Cioccolato z Waszej palarni sprostało by mojej nagłej chęci poczucia odrobiny czekolady w kawie? Już od jakiegoś czasu myślałem aby sprawić sobie jakąś mieszankę :D

Awatar użytkownika
Oskar1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 309
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 15:45
Sprzęt: Gaggia Classic, cà phê phin, młynek Iberital Challenge, Presso
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: Oskar1 » pt 06 lut 2015, 9:09

Mogę takie zrobić na zamówienie... min. jakieś 8-9kg ;)
Biorę z tego 2kg - byle by nie smakowało kompotem ;-)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: antonio » pt 06 lut 2015, 20:38

:)

Awatar użytkownika
ded
@mod
@mod
Posty: 708
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 8:48
Sprzęt: Izzo Alex HX E61
Macap MX-P
Lokalizacja: Ciechanów

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: ded » sob 07 lut 2015, 8:25

Ja na kolejne dwa reflektuje a jak cena będzie umiarkowana to i trzy.

majkel27
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: pt 12 gru 2014, 0:14
Sprzęt: moka

Re: Kawowe perypetie - wybór ziaren

Postautor: majkel27 » wt 10 lut 2015, 17:04

Ja dodam, że na szybko w międzyczasie kupiłem segafredo zanetti espresso casa i (co było oczywiste) różnica w porównaniu do kawy z lidla jest kosmiczna. Tamta na dobrą sprawę posłużyła mi do nauki obsługi młynka i dopasowania do moki, teraz dopiero zaczynam raczyć się smakiem kawy w domu :D

PS - jedna adnotacja segafredo espresso znam bardzo dobrze i muszę stwierdzić, że z moki mimo wszystko to nie ten sam głęboki aromat co z ekspresu. Zapewne nie tylko ciśnienie, ale i stopień zmielenia gra tu rolę. W moce poniżej pewnej grubości nie mogę zejść bo się fusy pojawiają.

Pytanie do was: czy to, czy kawa jest bardziej sucha/sypka po zmieleniu czy bardziej bryłkująca się zależy od stopnia wypalenia? Kawy mocno wypalone są takie suche, a te mniej są jakby oleiste, stąd zmielona lekko się klei w bryłki (z moich obserwacji).


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości