Ile potrafię wyczuć w kawie

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...

Ile maksymalnie detali wyczuwasz w kawie?

kawa / zbożówka
0
Brak głosów
świeża / zwietrzała
1
2%
kwaśna / gorzka / słodka
15
33%
"kierunek" aromatu (orzechy, czekolada)
20
44%
aromaty kwiatowe i owoców mango
7
16%
stopień nasłonecznienia pola uprawnego
2
4%
 
Liczba głosów: 45

Awatar użytkownika
jest
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 21
Rejestracja: czw 01 lip 2010, 9:25
Sprzęt: Gaggia Classic + Hario Slim / AEG EA150 + Gaggia MM / Moka Bialetti / Zelmer 13Z018
Lokalizacja: Poznań

Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: jest » czw 22 lis 2012, 12:26

Od dłuższego czasu fascynuje mnie proza forumowiczów dotycząca smaku konkretnych mieszanek. Możemy poczytać o smakach czy aromatach orzechów, czekolady, wiśni, nutach cytrusów czy symfonii kwiatowych zapachów.

Ja takich rzeczy nie czuję. Nie jestem wielkim smakoszem, ot lubię wypić kilka filiżanek mocnej kawy dziennie. Czy jest to espresso -- trudno czasem powiedzieć. :)

Piłem kawę od kilku forumowych baristów i o ile mogę powiedzieć, że w ciemno ich kawa będzie mi za każdym razem smakować, o tyle nie mogę wyczuć tych wszystkich niuansów, którymi zachwycają się inni. Być może kwestia treningu.

Ciekawy jestem, jak u innych. Dużo pewnie zależy od tego, z czym mieliśmy do czynienia. Jeżeli cały czas pijemy "espressopodobne" napary tańszych mieszanek z domowych, tanich ekspresów to pewnie nie będziemy w stanie wzbić się ponad pewien poziom. Więc wynik ankiety na pewno jest obciążony. Mimo wszystko, ciekawy jestem...

Awatar użytkownika
renqien
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 105
Rejestracja: czw 19 sty 2012, 15:53
Sprzęt: La Pavoni Puccino, Mazzer Super Jolly

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: renqien » czw 22 lis 2012, 12:36

Bez sensu, że
Możesz wybrać tylko 1 opcję
Co, jeśli chciałbym zaznaczyć kilka opcji?

Smakoszem nie jestem, ale mogę powiedzieć jedno. Bardzo wiele zależy od baristy i tego, jak mu się kawa uda. Mam swoją miejscówkę na Saskiej Kępie w Warszawie, gdzie serwują jakąś chyba skandynawską kawę. Zależy, jak się chłopakom zrobi, jest albo obrzydliwa i niepijalna, albo doskonała i czuć w niej aromaty czarnej porzeczki. Bardzo intensywne, bardzo czytelne. To nie jest tylko lekka nuta gdzieś w tle, ale espresso o wyraźnym smaku czarnej porzeczki. Jakby ktoś dodał soku. Coś nieprawdopodobnego, jak bardzo może się różnić ta sama kawa zrobiona przez tego samego baristę, zależnie od... sam nie wiem czego.

Dodo
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 68
Rejestracja: sob 05 mar 2011, 19:55
Sprzęt: Ascaso FUN, i-mini i-1
Lokalizacja: Krzeszowice

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Dodo » czw 22 lis 2012, 12:43

Bardzo uprościłeś tą ankietę, powinna być możliwość oddania kilku głosów, np. kawa może mieć smak gorzkiej czekolady. Też dopiero uczę się rozpoznawać smaki kawy ale widzę że to nie jest takie proste.

Awatar użytkownika
jest
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 21
Rejestracja: czw 01 lip 2010, 9:25
Sprzęt: Gaggia Classic + Hario Slim / AEG EA150 + Gaggia MM / Moka Bialetti / Zelmer 13Z018
Lokalizacja: Poznań

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: jest » czw 22 lis 2012, 12:47

Oczywiście, że uprościłem. Odpowiedzi są uporządkowane od najbardziej "brutalnych" do najbardziej zniuansowanych. Zakładam, że jeżeli wyczuwasz opcję X, to wyczuwasz też wszystko powyżej X.

No chyba że tak nie jest? Jeżeli jeszcze komuś przeszkadza pojedyncza opcja, to zmienię na "wielowybór".

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Crom » czw 03 sty 2013, 23:04

Ankieta bardzo ciekawa, jak na razie wyniki pokazują, że połowa głosujących nie za bardzo w ogóle rozróżnia te niuanse, co najwyżej najbardziej podstawowe smaki.... co może jakoś tłumaczyć niewielką popularność czarnego napoju w naszym rejonie.

Porównując kawę do herbat mamy z jednej strony feerię kolorów, smaków i aromatów łatwych do przyrządzenia i rozróżnienia przez każdego nowicjusza (herbaty białe, żółte, zielone, czerwone, czarne, ziołowe, owocowe, napary herbatopodobne i najróżniejsze mieszanki tychże) a z drugiej w sumie dość jednorodną w porównaniu do herbat i trudniejszą w przygotowaniu grupę kaw, różniącą się tak naprawdę detalami trudnymi w dodatku do zauważenia przez osobę niewyrobioną.

Ja u siebie w mieście zauważyłem ciekawe zjawisko: swego czasu powstało kilka sklepów kawowo-herbacianych, początkowo oferowały po kilkadziesiąt mieszanek kaw i tyle samo mieszanek herbat, mniej więcej po równo z obu grup. Po jakimś czasie oferta się mocno zmieniła (zapewne dopasowała do zapotrzebowania klientów), sklepy oferują teraz tylko kilkanaście mieszanek kawy (10% oferty) i kilkaset mieszanek herbat (90% oferty)....

donkiszot
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 410
Rejestracja: pt 21 paź 2011, 14:22
Sprzęt: _
Lokalizacja: Kraków

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: donkiszot » pt 04 sty 2013, 1:18

Nie zgodzę się co do tej herbaty. Tak naprawdę bardzo trudno znaleźć w Polsce dobrą, czystą herbatę. A te wszystkie sklepy z herbatami oferują głównie zaperfumowane dodatkami te same, acz zwietrzałe liście (coś jak setki aromatyzowanych kaw, których się ani pić ani wąchać nie da).

Do tego te podziały na kolory, o których wspominasz to radykalnie inna obróbka, to jakby porównywać smak kawy przed i po paleniu.

Aby być rzetelnym w porównaniu trzeba by postawić z jednej strony kawy, a z drugiej czarne herbaty bez dodatków i wtedy okaże się, że świat kawy ma znacznie więcej niuansów do zaoferowania (choć nie powiem, yunnan znacznie różni się w smaku od cejlonu, ale kto rozróżni cejlon od darjeeling?)

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Crom » pt 04 sty 2013, 1:42

Hmmm, jako podstawową herbatę podajesz jedynie czarną - toż to właśnie ona poddana jest największej obróbce (gnicie i suszenie). Czysta herbata to herbata biała, im ciemniejsza tym bardziej przerobiona.
Stawiam na szali kawę i herbaty wszystkie naraz dlatego, że kawa pijalna jedynie po upaleniu, a herbata jest pijalna i pełnowartościowa na każdym etapie swojej obróbki, a nawet bez obróbki bo jak zerwiesz kępkę liści z krzewu i zaparzysz to też wyjdzie smaczny napar, więc zielone, białe czerwone i inne też się liczą i różnią się nie tylko kolorem ale i - znacząco - smakiem, zapachem, właściwościami. Jako herbaty zaliczam też owocowe, kwiatowe i ziołowe (rooibos, miodokrzew, lapacho, yerba, masa naparów z owoców, kwiatów oraz ziół, których są dosłownie setki, i to czystych rodzajów, wcale nie mieszanek, a każdy inny.
Gdyby do tego doliczyć jeszcze mieszanki to przy tylu składnikach podstawowych liczba kombinacji jest niewyobrażalna.

donkiszot
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 410
Rejestracja: pt 21 paź 2011, 14:22
Sprzęt: _
Lokalizacja: Kraków

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: donkiszot » pt 04 sty 2013, 7:40

:o Przecież kawa też jest poddawana obróbce (mokrej czy suchej, czy jakiej tam jeszcze) i im ciemniejsza tym bardziej przerobiona. ;) I również się ją pija niepaloną (choćby cascara).

A jeśli dla Ciebie herbatą jest napar z owoców lub z kwiatów, to i ziaren też, wiec kawa też jest herbatą w Twojej klasyfikacji. Herbata to nazwa konkretnej roślinki lub naparu z jej liści, natomiast słowo herbata nie jest synonim słowa napar w ogóle.

Ale dobrze, jeśli już chcesz i białą, i zieloną, i żółtą, i czerwoną, i wędzoną, i z dodatkami, to w kawie jest tak samo. Mamy kawy jasno palone, średnio palone i ciemno palone, i spalone, mamy wreszcie kawy aromatyzowane (choć nie wiem po co), a i z dodatkami można je parzyć (z cynamonem, z goździkami, czy nawet z liściem stewii dla osłody).
To jeśli chodzi o sposoby obróbki, a gdzie tam dopiero do gatunków i odmian, że o sposobach przyrządzania nie wspomnę. Piję herbatę od lat, i od lat dość świadomie, i nigdy nie odważyłbym się powiedzieć, że świat kawy ma mniej do zaoferowania. Co najwyżej zgodzę się na umowny remis.

Te trudne do zauważenia detale, o których piszesz, to zaledwie wierzchołek góry lodowej i wierz mi, większość tzw. herbaciarzy również nie byłaby wstanie zauważyć podobnych niuansów w swojej filiżance herbaty (śmiem twierdzić, że w ślepym teście większość nie rozróżni czy to herbata czerwona czy czarna, albo czy zielona czy biała).

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Crom » pt 04 sty 2013, 10:06

Z tymi dodatkami do kaw to masz rację , faktycznie ilość możliwości trochę wzrośnie jakby dodawać do kawy jakieś inne roślinki, olejki, aczkolwiek do herbat w szerokim ujęciu nadal daleko.

Mój post nie jest o wyższości herbat nad kawą [no może trochę jest :) ], starałem się jedynie "głośno myśleć" dlaczego herbaty mimo wszystko cieszą się większym powodzeniem co widać po zmianie oferty sklepów i odnieść do ankiety powyżej, w której połowa ludzi deklaruje, że nie rozróżniają w ogóle smaków kawy ponad to czy jest gorzka czy kwaśna.
Autor tego wątku ładnie to podsumował:
Od dłuższego czasu fascynuje mnie proza forumowiczów dotycząca smaku konkretnych mieszanek. Możemy poczytać o smakach czy aromatach orzechów, czekolady, wiśni, nutach cytrusów czy symfonii kwiatowych zapachów.Ja takich rzeczy nie czuję.
Piłem kawę od kilku forumowych baristów i o ile mogę powiedzieć, że w ciemno ich kawa będzie mi za każdym razem smakować, o tyle nie mogę wyczuć tych wszystkich niuansów, którymi zachwycają się inni..
Ja niestety też mam problem ze znalezieniem w kawie (aktualnie Bazzara Top 12 Grand Cru i parę innych) aromatu pomarańczy, rumu czy kwiatów :) Myślałem że to kwestia świeżości więc pojawił się młynek i świeżopalone kawy, ale poza delikatną poprawą smaku i tym że stał się trochę bardziej zrównoważony mimo wszystko różnica nie jest oszałamiająca.

Przy okazji apeluję do uczestników forum o zagłosowanie w tej ankiecie, może na razie jej wyniki nie są reprezentatywne?

donkiszot
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 410
Rejestracja: pt 21 paź 2011, 14:22
Sprzęt: _
Lokalizacja: Kraków

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: donkiszot » pt 04 sty 2013, 13:38

Myślę, że szukasz wniosków nie tam gdzie trzeba. Po pierwsze sama większa popularność herbat jest dyskusyjna, po drugie popularność wcale nie jest jednoznaczna z rozróżnianiem niuansów smakowych, o których tu mowa, a po trzecie, w tych sklepach, o których piszesz naprawdę niemal nie ma czystych herbat, że o niezwietrzałych nie wspomnę, więc aromaty jakich ludzie poszukują w tych gigantycznych puszkach to: wanilia, goździk, dzika róża, hibiskus, cynamon czy czego tam jeszcze dusza zapragnie -- z tym, że te wszystkie aromaty są tam dodane. Gdyby zapytać o herbaty (tak jak pisałem powyżej), to okazałoby się, że ludzie wyczuwają w nich znacznie mniej niż w kawie.

Inna sprawa, że powyższa ankieta wcale nie jest najszczęśliwsza. To, że ktoś nie jest wstanie nazwać aromatu danej porcji kawy nie znaczy, że go nie wyczuwa, może go wyczuwać nieświadomie, ale to wszystko składa się na ostateczne: smakuje mi. Albo jeszcze inaczej, mogę wcale nie rozpoznać, że to anyżek, ale będę bezbłędnie rozpoznawał, że to właśnie ta kawa ma taki aromat. Myślę, że większość głosujących ma odczucia gdzieś w tę stronę.

Konkretne nazwy aromatów i posmaków (wydaje mi się) po pierwsze przychodzą z czasem i trzeba w sobie tę wrażliwość mocno kształcić, a po drugie często są skojarzeniem, a nie zapachową próbką bez pudła.

W takim razie ja apeluję o zmuszanie się do skojarzeń i nazywania tego co się właśnie wypiło, choćby to miało być pół żartem pół serio. W najgorszym przypadku skończy się na przymrużeniu oka w stronę snobów, ;) w najlepszym, po pewnym treningu więcej niuansów doczeka się odkrycia i nazwy.

Awatar użytkownika
Oskar1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 309
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 15:45
Sprzęt: Gaggia Classic, cà phê phin, młynek Iberital Challenge, Presso
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Oskar1 » pt 18 sty 2013, 20:11

Tak przy okazji tego że w młynku mam Kenya AA Plus Kagumoini... W opisie napisano że jest wiśniowa, bardzo wiśniowa. Ale muszę powiedzieć że mimo tego że w dzieciństwie spędziłem dziesiątki godzin na wiśniach, to gdyby nie opis nigdy bym nie wpadł na to że ten smak ma być wiśniowy. Owszem, jest bardzo wyraźny i charakterystyczny dla tego typu kaw, ale z wiśniami to on ma tyle wspólnego co mój pies z wilkami.
Także nigdy nie należy się sugerować opisami i szukać w kawie tych smaków które opisali inni (szczególnie w opisach przepisywanych ze strony na stronę ;-) ).

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: antonio » sob 19 sty 2013, 9:11

To nie smak jest wiśniowy — przecież popijasz kawę, a nie sok z wiśni. Kawa ta może mieć jedynie aromaty charakterystyczne dla wiśni.

Awatar użytkownika
Oskar1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 309
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 15:45
Sprzęt: Gaggia Classic, cà phê phin, młynek Iberital Challenge, Presso
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Oskar1 » sob 19 sty 2013, 11:28

Racja - o aromat mi chodziło... aromat na tyle dominujący że przywołujący smak wiśni... Poranną kawę piłem zajęty oglądaniem tv, nie myśląc świadomie o smakach i aromatach - i nadal uważam że ta kawa nie ma z wiśniami nic wspólnego... no może oprócz wyglądu na krzaku ;-)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: antonio » sob 19 sty 2013, 12:34

A kto to wypalił?

Awatar użytkownika
Oskar1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 309
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 15:45
Sprzęt: Gaggia Classic, cà phê phin, młynek Iberital Challenge, Presso
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Ile potrafię wyczuć w kawie

Postautor: Oskar1 » sob 19 sty 2013, 13:29

Ze Świeżo palona - nie wiem kto dla nich wypala tę kawę.


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości