Kapsułkowiec lepszy od automatu?

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Wazon | AP | FP | Bialetti Musa | Melitta 102 | DL KG40
Lokalizacja: Wrocław

Kapsułkowiec lepszy od automatu?

Postautor: trickykid » ndz 19 gru 2010, 1:18

W mijającym już tygodniu miałem okazję regularnie korzystać z kapsułkowca w systemie Tassimo, i mimo, że napoje wychodzące z tego urządzenia były dość podłe, zainspirowały mnie do zrewidowania swojego podejście do tych maszyn jako sztucznego wytworu marketingu.
A mianowicie - kapsułkowce nie zrobią prawdziwego espresso - automat też nie. Jednakże w przypadku kapsułek odpada temat doboru odpowiedniego mielenia. Czynności obsługowe zredukowane są praktycznie do zera. Wybór rodzajów kapsułek jest wystarczająco duży, aby sprzęt zbyt szybko się nie znudził. Cena zakupu kapsułkowca stanowi zaledwie ułamek ceny automatu. Czy dobre mam wrażenie, że kapsułkowiec ma nad automatem czystą przewagę?
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » ndz 19 gru 2010, 5:38

Wszystko fajnie, tylko zapomniałeś o najważniejszej rzeczy. Koszt kawy w kapsułce, choćby nie wiem jak super zmielonej to jakieś 150 zł/kg, a najlepsze co Cię może spotkać z tassimo to jacobs kronung.

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Wazon | AP | FP | Bialetti Musa | Melitta 102 | DL KG40
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: trickykid » ndz 19 gru 2010, 10:59

Ja z kaw na Tassimo piłem akurat kilka wersji Carte Noire i faktycznie były równie paskudne jak to, co znam z klasycznych automatów. Co do cen - przeciętny Kowalski kupujący w markecie kawę "z brzegu regału" płaci w granicach 80-100 zł / Kg za dość przeciętne ziarna (które automat i tak zmarnuje). Wydaje mi się, że przepaść wcale nie jest taka ogromna.
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » ndz 19 gru 2010, 11:31

W necie (na aledrogo) widziałem kapsułki do Tassimo tylko od Jacobsa, w cenie ok. 24 zł za 16 szt. Może są jakieś inne, ale czy łatwo dostępne? Nie wiem.
Co do przeciętnego Kowalskiego, to kupuje w markecie właśnie takiego samego Jacobsa jak do tassimo, tyle że w paczkach 250g. za 7zł.
Więc nawet gdyby za darmo rozdawaliby te ekspresy, to bym nie wziął. Ale ja nie wiem, nie piłem z tego kawy, nie znam się.

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Wazon | AP | FP | Bialetti Musa | Melitta 102 | DL KG40
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: trickykid » ndz 19 gru 2010, 13:40

Więc nawet gdyby za darmo rozdawaliby te ekspresy, to bym nie wziął.
Do własnego domu to wiadomo, natomiast w biurze warunki są nieco inne, zastanawiam się nad najlepszą możliwą alternatywą dla Nescafe... W grę wchodzą ekspres automatyczny i kapsułkowy.
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » ndz 19 gru 2010, 15:10

Przygotowane przez Ciebie kapsułki należy napełnić kawą, pytanie - jaką? Z mielonki?(wypróbuj), z ziarna?(potrzebny młynek i optymalna grubość przemiału/doza dla Twojego kapsułkowca). Pewne zabiegi nie da się obejść. Gdybyś przetestował swoje urządzenie opisz wyniki na forum a informacja zapewne zaciekawi wielu czytelników.

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » ndz 19 gru 2010, 17:25

Szukam jakiegoś alibi dla zakupu kapsułkowca i jedyne co mi przychodzi do głowy to:

1. Maksymalna niechęć do jakichkolwiek czynności zwiazanych z przygotowaniem kawy (tu pozostaje tylko opcja z oryginalnymi kapsułkami. Zabawa z mieleniem i nabijaniem jest niemniej "pracochłonna'' niż obsługa kolby i młynka)
2. Zupełna obojętność na sprawy ekonomiczne takiego przedsięwzięcia.( Przy bardzo okazjonalnym piciu kawy, lub tego co taki ekspres produkuje, np kilka na tydzień, czy miesiąc, zakup kapsułkowca mogłby mieć uzasadnienie. Nie wiem ilu Was tam w tym biurze jest. Przy kilku osobach, pijących kilka kaw dziennie, rachunek jest prosty - zakładając że schodzi 1 opakowanie (16 szt) na dzień, to miesięcznie trzeba liczyć na kapsułki Jacobs ponad 500 zł - czyli nieporozumienie).
3. Ignorancja tego co z ekspresu wypłynie, byle było lepsze od rozpuszczalnej nescafe. Gdybym miał wybór zamknięty: albo automat albo ekspres na kapsuły, to wybieram kolbę i młynek :wink: :smiech:.
Zwykły automat daje chyba więcej możlliwości wyboru niż kapsułkowiec, a kawa kosztuje mniej.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pn 20 gru 2010, 8:47

Większość kupujących, mając do wyboru automat za 3000 i kapsułkowiec za 300, wybiera jednak ten drugi, nie wdając się w szczegóły różnic smakowych i globalnych kosztów.
W kolejnych wątkach tego typu doszliśmy już do jakiegoś wspólnego mianownika. Zawsze warto przypomnieć, że nie jest lepszy pod tym względem, że kawa nie będzie obiektywnie lepsza. Ostatecznie to kwestia świadomości i zaawansowania pasji kawowej. Jest to jedna z opcji. Może najprostsza w obsłudze, może najtańsza na starcie. W końcu ktoś miał w tym cel wymyślając taką namiastkę. Ten, kto ją wybierze powinien mieć świadomość, że to tylko namiastka, ale nie można mieć do niego pretensji, że nie jest tak wielkim pasjonatem smaku kawy, żeby wydać na to cały majątek.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » pn 20 gru 2010, 11:34

Mi się wydaje, że kapsułkowiec w pracy jest sensowniejszą opcją niż automat. U nas w firmie, w pokoju socjalnym, przez który przewala się >100
osób jest kapsułkowiec Nespresso do którego każdy przychodzi ze swoimi kapsułkami. Jest to wygodniejsze niż w wypadku automatu do którego ktoś by musiał dosypywać kawę; no i przede wszystkim kawa jest znacznie lepsza niż z automatów z jakimi miałem do czynienia. A co do ceny, to z kolei można powiedzieć, że w dowolnej kawiarni czy nawet bufecie jest znacznie drożej.
Isomac Zaffiro + Mazzer Mini, Classico od Mastro Antonio.

bartoromero

Postautor: bartoromero » pn 20 gru 2010, 12:06

Jeśli byłbym postawiony przed takim wyborem - kupiłbym kapsułkowiec i... młynek do kawy. Wtedy tylko zmielić kawkę odpowiednio, "stworzyć" kapsułkę i wio.

Oczywiście musiałyby to być kapsułki wielokrotnego użytku, które można uzupełniać zamykając folią alu...
a wtedy kawę sypię taką jaka mi smakuje. Mielę w taki sposób, aby cuś co wylata z ekspresu przypominało kawę, jaką lubię.

Jeszcze nigdy nie napiłem się z automatu kawy, która by mi bezwarunkowo smakowała....

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » pn 20 gru 2010, 20:56

W firmie, którą jakiś czas temu odwiedziłem, stało nespresso. Niezależnie od tego, jaką pigułę się w to wsadziło (wypróbowałem lungo i ristretto), efekt był niepijalny. Paskudna, chemiczna gorycz, zbyt niska temperatura. Dolanie spienionego na tym mleka nic nie zmieniało. Moim zdaniem kawa z nespresso niczym nie różniła się od rozpuszczalnej, tj. smakowała inaczej, ale równie źle.
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

Awatar użytkownika
Cafe Machines Kiler
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 59
Rejestracja: pn 19 paź 2009, 15:50
Sprzęt: JURA Z9 Chrom - na co dzień...
WMF 1000 Pro S Barista - w weekendy, kiedy mam czas się pobawić w Baristę - TAK w BARISTĘ :-P
Na oku: JURA Z6 lll Generacja
Lokalizacja: POLSKA

Postautor: Cafe Machines Kiler » wt 21 gru 2010, 0:26

Witam,

Wydawać by się komuś mogło, czytając wasze posty, że faktycznie pochylacie się nad tematem kapsułkowiec lepszy od automatu ? niestety ten Ktoś, musiałby spełniać jeden podstawowy warunek - musiałby być ułomny lub niedorozwinięty, żeby się na to złapać hahaha :lol:

Sztucznie wywołany temat mający sugerować użytkownikom forum jakoby ekspres na kapsułki miał być lepszy niż automat.

To nie zmieni myślenia tysięcy Polaków.
Oni po prostu z różnych przyczyn mimo wszystko wybiorą automat.

Pisanie przez tą samą osobę w jednym zdaniu, że Wybór rodzajów kapsułek jest wystarczająco duży, aby sprzęt zbyt szybko się nie znudził.

, a już w następnym Ja z kaw na Tassimo piłem akurat kilka wersji Carte Noire i faktycznie były równie paskudne jak to, co znam z klasycznych automatów

...jest tak tendencyjne, że aż śmieszne.
Ja się przynajmniej nieźle ubawiłem :lol:

To po co piłeś takie paskudztwo skoro jest taki wybór kapsułek ??? :lol:

Założyciel wątku dalej pisze Cena zakupu kapsułkowca stanowi zaledwie ułamek ceny automatu. Czy dobre mam wrażenie, że kapsułkowiec ma nad automatem czystą przewagę?

Wydawać by się mogło, że to nawet poważny temat :lol: :lol: :lol:

A co na to Panowie obrońcy dobrego smaku ???

Czyżbyście nie zgłębili na tyle tematu żeby uczciwie napisać, że producenci kaw, na kawy mielone ( czyt. również w kapsułkach ) stosują najgorsze gatunkowo ziarno, a więc małe, nie dorodne, często jest to po prostu odpad z produkcji właściwego ziarna ???

Dla kogo jak dla kogo ale dla was nie powinno być to tajemnicą. :roll:

I jak to się ma do automatu, do którego było nie było Klient jednak wie, co wsypuje i parzy kawę było nie było ze świeżo zmielonego ziarna, a nie ze zwietrzałych kapsułek.

Porównywanie więc ekspresu na kapsułki do ekspresu automatycznego w przytoczony powyżej sposób, świadczy jedynie o małej wiedzy założyciela wątku na temat możliwości automatu albo, co bardziej prawdopodobne celowo próbuje on ośmieszyć automaty, jednak w tak prymitywny sposób, że tylko ułomny może się na to nabrać.

Pisanie, że przeciętny Kowalski kupujący w markecie kawę "z brzegu regału" płaci w granicach 80-100 zł / Kg za dość przeciętne ziarna (które automat i tak zmarnuje)

Potwierdza tylko tendencyjność założyciela wątku w ośmieszaniu użytkowników automatów.

Przecież wiadomo, że Kowalski kupujący w markecie kawę "z brzegu regału" za dość przeciętne ziarna nie płaci 80-100 zł, ale 30-50 zł. jak też wiadomo, że automat ich nie zmarnuje, a jedynie pozwoli zaparzyć z nich smaczne napoje kawowe, po świerzym ich zmieleniu.

Pytanie tylko, czemu ma służyć, traktowanie użytkowników tego forum jak niedorozwiniętych ???

Pozdrawiam,
Kiler.
JURA i WMF - ekspresy automatyczne, najwyżej pozycjonowane za: jakość napojów oraz jakość pianki mlecznej !!!
Dystrybutor, którego cenię za profesjonalizm i do którego wracam z przyjemnością od 18 lat: www.broda.pl ; www.wmfsklep.pl

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Postautor: Remogiusz » wt 21 gru 2010, 0:51

Chyba kiler ma rację. Ogólnie na hali (pomimo degustacji kapsułkowego , krupsowego dolce gusto i saeco a modo mio) sprzedaje się w ciągu tygodnia kilka kapsułkowców i PRZYNAJMNIEJ KILKANAŚCIE automatów (oczyywiście wiadomo dzięki komu najwięcej kolbowców ;) ). Klienci widzą różnicę jaką niesie w miarę świeże ziarno, bo przecież jeśli ziarno jest np miesiąc przed datą przydatnoiści, to jest świeże, nie? :)
A tak serio to mało kto kupuje np świeżą (z datą listopadową) KIMBO dla delonghi i wolą tańsze i mniej popularne kawy albo kupują ziarno w biedronce albo żabce... Ale tacy są klienci. I nie zawsze taka kapsułka jest starsza od kawy który przeciętny kowalski kupuje w pierdonce. Mielenie "na świeżo" to swoją drogą ale z półkowej kawy to i tak nic szczególnego nie wyjdzie... choćbyś miał podkręconą na maksa Jurę albo i dobrego kolbowca. A klient i tak pije nieświadomie "starą" kawę...

Kiler-patrzyłem kto patrzy kupując kawę do ekspresu na datę. Na 100 osób? Może jedna-dwie... Ważne, że droga, ważne, że na miejscu, ważne, że jest taka jaką klient potrzebuje. Robusta? Tego mi trzeba! kop z rana. Arabika? Jasne! Lubię łagodne blendy...
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » wt 21 gru 2010, 1:33

W firmie, którą jakiś czas temu odwiedziłem, stało nespresso. Niezależnie od tego, jaką pigułę się w to wsadziło (wypróbowałem lungo i ristretto), efekt był niepijalny. Paskudna, chemiczna gorycz, zbyt niska temperatura.
Może ekspres był zakamieniony? Moje doświadczenia z Nespresso nie były aż tak złe, chociaż przyznaję uczciwie, że korzystam z niego rzadko, bo mam z roboty 10 minut spacerkiem do Filtrów :D
Isomac Zaffiro + Mazzer Mini, Classico od Mastro Antonio.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » wt 21 gru 2010, 5:57

To już chyba jakaś paranoja. :shock: (jedna z wypowiedzi)
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60


Wróć do „Ekspresy automatyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość