Do rozważenia przez wszystkich planujących zakup automatu

mac.kozinsky
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 414
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 15:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mac.kozinsky » wt 07 gru 2010, 16:09

W pierwszych słowach swojego listu chciałem zaznaczyć, że ja na prawdę nie neguje niczyich doświadczeń ani niczyich wyborów. Po prostu dla mnie obiektywny obraz nie powstaje kiedy koncentrujemy się tylko na negatywnych doświadczeniach. Wypadki lotnicze są straszne, okropne w skutkach. Ale statystycznie nie stanowią 100% przypadków. Ja leciałem i żyję. Dlatego rozróżniam stwierdzenie, że samoloty mogą być niebezpieczne, od kategorycznego: nie wsiadaj do samolotu bo się zabijesz. I kwestionuje po całości uogólnienia tego rodzaju, bo uważam, że są z gruntu fałszywe. I wszyscy sobie zdajemy sprawę, że wiele osób zagląda na forum dopiero jak ma problem, a jak im wszystko gra to bardzo rzadko zadają sobie trud, zalogują się i pochwalą. Prawda? I, że problemy zgłaszali użytkownicy każdego rodzaju urządzenia, także kawiarki? Prawda? Komuś nawet próbowała odlecieć.
Ostrzeżenia są cenne, jeśli są precyzyjne, rzeczowe i nie służą udowodnieniu jakieś z góry założonej tezy. Ja na przykład pracowałem na ekspresie kawiarnianym, który nie miała kontroli temperatury. I na takim który miał objętość wody dla 1 kawy ustawioną na 120 ml. Więc odradzam i polecam Aeropress. Wszystko można kontrolować. ... Zaraz zaraz, przecież on nie produkuje espresso i nie spienia mleka. :idea: Ale co tam. Ekspresy do kawiarni O D R A D Z A M! :idea: :cry: :wink: :o :roll:
Kawa z kawiarki i kawa z automatu to dwa różne zjawiska.
Owszem, różne, ale w przypadku używania naparu kawowego tylko do kaw mlecznych (co zaznaczyłam) fakt, z której "maszyny" został otrzymany, nie ma większego znaczenia.
Ja odczuwam różnicę w smaku. Nie uważam, że to wsio ryba. Kawa w kawiarce generalnie spotyka się z wodą w wyższej temperaturze niż w automacie. I ciśnienie jest jednak inne. Grubość przemiału można teoretycznie mieć taką samą.
Nic tu rozum nie pomoże. Tak jak piszesz to jest w urządzeniach z dyszą pary. A ja miałam takie cudo, które podawało spienione mleko przez wylewkę do kawy (a często nie podawało, tylko wlewało niespienione ). Czasu w nim się nie można było wydłużyć bądź skrócić (cieszyliśmy się jak w ogóle raczył nieco spienić mleko).
Jakie to było urządzenie bez dyszy?
nie zmuszam do kupna tego czy innego urządzenia. Większość woli i tak uczyć się na własnych, a nie cudzych błędach. Niech się tylko chwilę zastanowią przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Mhm ... chcecie się wkopać, to se kupcie, ja i tak swoje wiem. To ja się ciesze, ale czy na pewno Twoje doświadczenie określa całą otaczającą Cię rzeczywistość? Napisz jaki dokładnie model maszyny, będziemy mogli wziąć pod uwagę i skorzystać z tych doświadczeń i za nie być wdzięcznymi.
Ja mogę w przedmiotowej sprawie powtórzyć swoje ostrzeżenie dotyczące automatów: To nie prawda, że nagrzany bojler albo inny element grzewczy oznacza, że temperatura naparu będzie optymalna. Mój 1-bojlerowiec też gotuje wodę w kilkadziesiąt sekund. I automat się brudzi w środku, więc jak się go nie czyści to on się psuje. Czasem nawet bardzo psuje. :!:

Pzdr
Mac
/Macap MC4/Philips Cafe Essence/Aeropress/v60/Hario Skerton
Espresso al cacao ruleeezzz!

Awatar użytkownika
plastus333
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 95
Rejestracja: ndz 24 paź 2010, 15:00

Postautor: plastus333 » wt 07 gru 2010, 17:57

Posiadanie ekspresu kolbowego pozwala rozwijać swoją pasję zwiazaną z kawą. Posiadanie ekspresu automatycznego daje czas na rozwijanie każdej innej pasji.

pattaya
Consigliere
Consigliere
Posty: 1084
Rejestracja: ndz 28 mar 2010, 23:38

Postautor: pattaya » wt 07 gru 2010, 17:59

Aleś dowalił.

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Chemex | AP | Hario | Bosch filtrowy | IIKONE
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: trickykid » wt 07 gru 2010, 18:36

Posiadanie ekspresu automatycznego daje czas na rozwijanie każdej innej pasji.
Samo posiadanie to chyba w ogóle niewiele daje... no chyba, że trzeba zaimponować znajomym. Natomiast jeśli chodzi o zaoszczędzenie czasu, to widziałem ile zabawy jest przy czyszczeniu paru automatów i to nie jest jak w reklamach... A jak doliczy się awaryjność, to jest już temat do poważnych przemyśleń.
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » wt 07 gru 2010, 19:17

Plastus333 cytat:
Posiadanie ekspresu kolbowego pozwala rozwijać swoją pasję zwiazaną z kawą. Posiadanie ekspresu automatycznego daje czas na rozwijanie każdej innej pasji.

Raczej zależy od indywidualnych, potencjalnych i rzeczywistych możliwości podzielności uwagi :wink:

Awatar użytkownika
wasyl
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: wt 22 gru 2009, 22:32
Sprzęt: Kolba, graty, automaty
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: wasyl » wt 07 gru 2010, 19:52

No i jak wpadają znajomi ( np. koleżanki z bawarskiego lidla w którym dorabiałeś w wakacje :lol: ),
możesz odpalić młyn ze świeżo otwartą kawą w kloszu-nie znam Niemki której to nie rusza.
Od razu myślą: Uu, das ist Jacobs kronung !!
:?
Prawdziwy szał następuje zaraz po zalaniu espresso aksamitnie wypolerowanym, świeżym mlekiem :D
Gdy próbuje o tym rozmawiać ze znajomymi( posiadaczami automatów ), robią duże oczy
:opad:
caffewasyl.pl już wkrótce

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » wt 07 gru 2010, 20:08

Jedyny, prawdziwy komentarz bawarskich koleżanek(w orginale):
Sowas mach mich immer echt Geil! Ich kriege davon nie genug! :wink:
Po takiej deklaracji nie pozostaje nic innego jak...an die Arbeit! Aber dali, dali :lol:
Ostatnio zmieniony wt 07 gru 2010, 20:22 przez zbignes, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wasyl
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: wt 22 gru 2009, 22:32
Sprzęt: Kolba, graty, automaty
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: wasyl » wt 07 gru 2010, 20:12

Przecież prawie tak napisałem :roll:
Zbignes pięknie podsumował mojego posta, myśle że wszyscy musimy się z tym zgodzić :hura:
caffewasyl.pl już wkrótce

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » wt 07 gru 2010, 20:26

To przetłumacz te kredo bawarskich "dziewuszek" :lol:

Edit z dedykacją dla Wasyla.

:shock: Tłumaczenie tekstu:Sowas mach mich immer echt Geil! Ich kriege davon nie genug!
Po takiej deklaracji nie pozostaje nam nic innego jak...an die Arbeit! Aber dali, dali!
(Espresso z aksamitnie wypolerowanym, świeżym mlekiem-hammergeil/zajeb(f)iste) Coś takiego zawsze czyni mnie "napaloną, lubieżną"(młodzieżowy slang, zabawa słówkami). Nigdy nie mam tego dość(rzeczonego napoju). Po takiej deklaracji nie pozostaje nam nic innego jak...Do pracy, ale tempo, tempo.
Jedno z możliwych tłumaczeń(chyba najbliższe kontekstowi sytuacji, ale wybujała wyobraźnia dopouszcza też inne tłumaczenie).
Ostatnio zmieniony czw 09 gru 2010, 1:58 przez zbignes, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » śr 08 gru 2010, 8:16

Parafrazując słowa plastusia powiem tak:
Ekspres automatyczny pomoże ci zrobić kawę, ale nie pomoże zaoszczędzić pieniędzy. Ekspres kolbowy nie przeszkodzi ci nigdy rozwijać innych pasji, a zaoszczędzi ci tej jednej - szewskiej. :wink:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

biomj
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 93
Rejestracja: czw 01 kwie 2010, 13:58
Lokalizacja: 3miasto

Postautor: biomj » śr 08 gru 2010, 14:23

do mac kozinsky:
Urządzenie dzięki, któremu wyleczyłam się na zawsze z chęci posiadania automatu było marki Saeco, model Primea Touch Plus Cappucino (mam nadzieję, że dobrze pamiętam, bo nawet instrukcję juz wywaliłam).
Po jego zakupie, bardzo byłam nieszczęśliwa, że trafiłam na awaryjny egzemplarz (a jak się później okazało nawet na dwa). Opisywałam tutaj na forum moje z nim przygody.
Teraz uważam, że opatrzność jednak nade mną czuwała. Wyjątkowa awaryjność posiadanych egzemplarzy pozwoliła mi odzyskać z powrotem całą (niemałą) kasę. I dojść do wniosku, że primo: nigdy więcej Saeco, secundo (nieco poźniej): nigdy więcej automat. Może kiedyś dojrzeję do kolbowca.

Tylko gdybym przed zakupem trafiła na niniejsze forum i byłby wątek podobny do tego , to nie musiałabym tej samej wiedzy zdobywać "na własnej skórze". Dlatego napisałam swoje uwagi - może się komuś jednak przydadzą.

A, jeszcze jedno: być może nie mam tak wyrafinowanego smaku jak Ty. Dla mnie akurat po dodaniu mleka-wsio ryba. Poza tym wydaje mi się, że wiele zależy od rodzaju kawy, a nie od tego w czym się ją zrobi. Tysiące Włochów pija kawę z kawiarek- i jakos nie uważają jej za gorszej jakości od "superautomatycznych" produktów.

mac.kozinsky
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 414
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 15:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mac.kozinsky » śr 08 gru 2010, 16:04

Dzięki za odpowiedź. Myślę, że dla wielu osób będzie cenna.

IMVHO kawa z automatu i kawiarki jest inna. Czy jest lepsza to nie wiem.
Po-na-wymądrzałem się bo ekspress Saeco XSmall Plus, (którego już nie mam, ale jestem w kontakcie z nowym właścicielem) w styczniu skończy dwa lata. I działa bezawaryjnie. Konstrukcje ma faktycznie prostszą niż Primea Touch Plus. Nie zazdroszczę przejść.

Pozdrawiam,
Mac
/Macap MC4/Philips Cafe Essence/Aeropress/v60/Hario Skerton
Espresso al cacao ruleeezzz!

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » śr 08 gru 2010, 20:21

Kafetierka jest zdumiewająco prostym urządzeniem pozwalającym uzyskać coś, co mnie - fanatykowi dobrego cappuccino - smakuje, w przeciwieństwie do wszystkiego, co piłem z automatów. Kawa jest zupełnie inna niż moje ulubione napoje, ale pozbawiona wszelkich nieprzyjemnych akcentów smakowo-zapachowych, które znam z automatów.

P.S. bardzo podobał mi się tekst o codziennym modleniu się do kolby :D
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

Awatar użytkownika
wasyl
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: wt 22 gru 2009, 22:32
Sprzęt: Kolba, graty, automaty
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: wasyl » śr 08 gru 2010, 20:45

Ze wstydem muszę przyznać:
Kafetierka otworzyła mi oczy np. na ziarno Agusta. Pierwsze przypadkowe spotkania np. z Natura Equa na solidnym kolbowcu wypadały średnio.
Po tygodniu skazałem ją na poranną mokę z mieleniem w ręcznym młynie i zwariowałem :shock:
Wbrew pozorom parzenie kawy w kawiarce wcale nie jest łatwe, trudniejsze w każdym bądź razie niż używanie automatu..
Odkąd kupiłem porządny ręczny młyn, wiem co to wydmy kawowe w szufladce :D i pyszna kawa z rana :lol:

P.S Zbignes wybacz, nie mogę przetłumaczyć tego na tym forum bo dzieci mogą to przeczytać :wink:
caffewasyl.pl już wkrótce

biomj
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 93
Rejestracja: czw 01 kwie 2010, 13:58
Lokalizacja: 3miasto

Postautor: biomj » śr 08 gru 2010, 21:33

I jeszcze jedno czego zapomniałam dopisać poprzednio (oczywiście to moja subiektywna opinia): wydaje mi się także , że cena za te cudowne automaty (nawet jeśli były by w 100% nieawaryjne- ale czy to możliwe?) jest grubo, grubo, przesadzona.
A przy okazji pytanie z ciekawości, do znawców tego typu ekspresów: co takiego w nich jest, co uzasadnia ceny powyżej 3 tys. zł? Jakieś nowinki techniczne, technologiczne, materiały? Bo na zewnątrz sam plastik?


Wróć do „Ekspresy automatyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość