Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » pt 07 wrz 2012, 9:20

No bo widać ten ekspres jest nie tyle policzony na ok. 2 lata, co na ok. 5000 kaw - a jak ktoś robi te 5000 kaw w 10 lat, to może i na tyle starczy.
Ale po co takiemu ekspres, skoro kawy "prawie wcale" nie pije, to nie wiem. :szampan:
Tak czy siak Nivona jak Citroen... szajs. Dużo gorszy niż nawet tania ponoć marka jak Chevrolet.

Awatar użytkownika
Maciej1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 396
Rejestracja: ndz 15 sie 2010, 12:19
Sprzęt: R58|Fiorenzato F64 EVO
Lokalizacja: Słubice

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: Maciej1 » pt 07 wrz 2012, 10:39

Miałem Nivonę 620 kiedyś na początku przygody z kawą. Porównując ją wtedy do jakiegokolwiek innego automatu i słysząc ciągle jakieś słowa typu "zepsuła mi się Jura", ' dałem tyle kasy za tę Jurę a ona ciągle się psuje", uważałem ją za super automat za stosunkowo małe pieniądze. Sprzedałem ją w drugie ręce po dwóch latach intensywnego użytkowania. W tym czasie nie uległa żadnej awarii. W pracy mamy teraz od dwóch lat nivonę 710 i przy ok. 20 kawach dziennie funkcjonuje bez problemu do dziś.
Od pięciu lat natomiast jeżdżę Citroenem i też nie mam z nim do dziś żadnego problemu :D. Tak więc nie nazwał bym żadnej z tych maszyn szajsem. Wszystko zależy jak się podchodzi do urządzeń, jak się je konserwuje, serwisuje. Z drugiej strony znam wielu użytkowników mercedesów, bmw, czy VW, którzy narzekają na swoje piękne auta za wielkie pieniądze.
_, w kolejce _

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: dandy » pt 07 wrz 2012, 13:57

Podkreślić jeszcze trzeba, że dużo zależy od modelu danej marki.. Wszak różne modele tego samego producenta potrafią się w środku istotnie różnić. Nie wiem czy wszystkie Nivony są tak samo podatne na awarie (tu mała uwaga.. nie wszyscy z Was w tym temacie piszą jaka konkretnie Nivona Wam się popsuła), w każdym razie jedno Saeco drugiemu pod tym względem nierówne - wiele modeli często się sypie, ale jak to zostało już powiedziane są też solidniejsze, które śmiało można polecić.
Ostatnio zmieniony pt 07 wrz 2012, 14:27 przez dandy, łącznie zmieniany 1 raz.

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » pt 07 wrz 2012, 14:18

Miałem Nivonę 620 kiedyś na początku przygody z kawą...
Bzdura! Serwisowanie nie ma nic do rzeczy:
- Nivonę serwisowałem na oryginalnych środkach, tak jak trzeba było, nigdy nic nid opuściłem,
- Citroen był nowiutki, kosztował stówę, w ciągu pierwszych paru m-cy i kilku tys. km padły: fotel 2x, lcd, tarcze 3x, lusterko, szyba się rozwarstwiła, a o innych problemach typu stuki-puki i że "tak ma być" nie wspomnę.
A Jura to taka Toyota - owszem, zawsze może się coś zepsuć, ale przynajmniej nie ma się wrażenia, że producent wpierw produkuje szajs, a potem użytkownik słyszy, że to "on popsuł", bo przecież "nie umie siadać na fotelu" czy też "nie umie hamować hamulcem". :smiech: :bat:
Dodam jeszcze jedną - być może ważną tutaj - rzecz.
Są użytkownicy, co to dopóki im coś nie padnie na amen (czytaj: przestanie kompletnie działać, auto stanie przestanie jechać itd.) całe życie uważają, że "nic się nie psuło nigdy", bo przecież "nigdy się nie zatrzymałem". Bo im nic nie przeszkadza, nie słyszą, nie widzą - może nie chcą widzieć, słyszeć, czuć.
A potem sprzedają to auto i kolejny użytkownik lata zaniedbań musi niestety finansowo przerabiać.
Dla mnie nie ma taryfy ulgowej: jest klima? To ma działać i NIE WYSTARCZY mi, że "auto jedzie".
Jest coś tam mleko? To ma działać, spieniać - działać tip-top w 100%. A nie że "przecież kawę robi to działa".
Co innego jak się kupuje 10-letniego dziadka - tutaj cena jest inna, to i wymagania niższe... :)

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: dandy » pt 07 wrz 2012, 14:36

Jak nie ma do rzeczy jak ma, gdybyś nie dbał o swoją Nivonę jak dbałeś prawdopodobnie padłaby wcześniej :)

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » pt 07 wrz 2012, 14:41

A to pewnie racja :)
Po prostu nie w porządku jest wpierać coś komuś, nie pytając go nawet o zdanie, tylko wyrabiając sobie zdanie własne.
Fałszywe.

Awatar użytkownika
Maciej1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 396
Rejestracja: ndz 15 sie 2010, 12:19
Sprzęt: R58|Fiorenzato F64 EVO
Lokalizacja: Słubice

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: Maciej1 » pt 07 wrz 2012, 17:20

Tak jak napisał dandy - wśród każdego produktu niezależnie od ceny znajdzie się egzemplarz, który jest felerny, wszystko zależy od montażu, od tego gdzie ten produkt był składany itp. Swoje zdanie podtrzymuję do dziś - uważam Nivonę ( tu mowa o modelu 620 ) za automat, który mogę polecić.

Ps. Nie należę do tych użytkowników, którzy czekają aż coś padnie na amen lub nie słyszą lub nie chcą słyszeć. Chociaż automatu już drugi raz bym na pewno nie kupił :wink:
_, w kolejce _

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » pt 07 wrz 2012, 17:54

To skoro nie należysz, to bym bardziej nie sugeruj, że komuś się psuje, bo "nie dba".
Co do Nivon - nie jestem i nie byłem nigdy odosobnionym przypadkiem. Byłem tylko jednym z pierwszych, bo jako jeden z pierwszych kupiłem Nivonę.

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: dandy » pt 07 wrz 2012, 18:41

Tak jak napisał dandy - wśród każdego produktu niezależnie od ceny znajdzie się egzemplarz, który jest felerny...
Gwoli ścisłości, nie chodziło mi o felerność konkretnego egzemplarza ekspresu, a po prostu o większą awaryjność pewnych modeli (np. Nivona 710) w stosunku do innych ekspresów tej samej marki (np. Nivona jakaś tam inna), przede wszystkim ze względu na częściej psujące się części montowane w tych bardziej awaryjnych modelach.
Ostatnio zmieniony pt 07 wrz 2012, 18:44 przez dandy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Maciej1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 396
Rejestracja: ndz 15 sie 2010, 12:19
Sprzęt: R58|Fiorenzato F64 EVO
Lokalizacja: Słubice

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: Maciej1 » pt 07 wrz 2012, 18:44

To skoro nie należysz, to bym bardziej nie sugeruj, że komuś się psuje, bo "nie dba".
Chłopie , czy ja Ci sugerowałem, że nie dbałeś? Napisałem tylko ogólnie mając na myśli to, że wielu ludzi nie dba o sprzęt. Wyluzuj i nie odbieraj tego osobiście.

Gwoli ścisłości, nie chodziło mi o felerność konkretnego egzemplarza ekspresu, a po prostu o większą awaryjność pewnych modeli (np. Nivona 710) w stosunku do innych ekspresów tej samej marki (np. Nivona jakaś tam inna), przede wszystkim ze względu na częściej psujące się części montowane w tych bardziej awaryjnych modelach.
Może rzeczywiście tak jest, że te pierwsze modele Nivony były mniej awaryjne. Tak zresztą jest też w przypadku citroenów. Na pierwsze auta z produkcji danego modelu ludzie mniej narzekają niż na te produkowane teraz.
_, w kolejce _

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: dandy » pt 07 wrz 2012, 19:14

Nivona nie wiele ma wspólnego z Jurą poza transformatorem i paroma drobnymi częściami hehe. Nie jest i nigdy nie była produkowana w fabryce Jury...
Barnaba, skoroś tak dobrze zorientowany to powiedz czy to prawda, że Nivonę przygarnął Liebherr.

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » pt 07 wrz 2012, 20:18

Chłopie , czy ja Ci sugerowałem, że nie dbałeś? Napisałem tylko ogólnie mając na myśli to, że wielu ludzi nie dba o sprzęt. Wyluzuj i nie odbieraj tego osobiście.
Ja miałem "te pierwsze", więc nieprawda.
Co do sugestii - to tak: sugerowałeś, jak najbardziej tak!
Bo jak inaczej można nazwać, gdzie pod moim postem o awaryjności ktoś - ty - pisze, że "niektórzy nie dbają".
To się nazywa inteligencja emocjonalna.

Awatar użytkownika
Maciej1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 396
Rejestracja: ndz 15 sie 2010, 12:19
Sprzęt: R58|Fiorenzato F64 EVO
Lokalizacja: Słubice

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: Maciej1 » pt 07 wrz 2012, 20:45

Gratuluję Ci wysokiego wskaźnika MEIS :szampan:
_, w kolejce _

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » pt 07 wrz 2012, 20:52

Wyluzuj trochę, chłopie.
Najpierw sugestia, że ktoś nie dba o ekspres.
Potem - że "pierwsze może były lepsze".
Obydwie nietrafione, a teraz próbujesz odwracać - nomen omen :mrgreen: - kota ogonem.
Nie mieszaj. I wyluzuj. :kwiat:

Awatar użytkownika
Barnaba
Consigliere
Consigliere
Posty: 1799
Rejestracja: pn 27 sie 2012, 9:27
Sprzęt: Jura Z6 III gen ALU P.E.P.,G3
www.primocaffe.pl

Re: Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: Barnaba » pt 07 wrz 2012, 22:40

Nivona nie wiele ma wspólnego z Jurą poza transformatorem i paroma drobnymi częściami hehe. Nie jest i nigdy nie była produkowana w fabryce Jury...
Barnaba, skoroś tak dobrze zorientowany to powiedz czy to prawda, że Nivonę przygarnął Liebherr.
Nivona to model rotela tyle że na rynek niemiecki. Natomiast co do jakichś zażyłości z Liebherrem o które dandy pytasz, to nie potrafię Tobie odpowiedzieć. Nie wiem.
...życie jest piękne :) sprzedaż/serwis/dzierżawa/ekspresów JURA ...i reszta świata tel.501384480 http://www.primocaffe.pl


Wróć do „Ekspresy automatyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości