Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Nivona 710 po 2 latach: jako zwolennik... ODRADZAM

Postautor: kicur » sob 07 lis 2009, 10:32

Przejrzałem pobieżnie forum - okazuje się, że nie ja pierwszy do takiego wniosku doszedłem. PROSZĘ O NIE BLOKOWANIE WĄTKU - niech przyszły właściciel wie czego można się spodziewać. Po ponad 2 latach obecności na rynku - wiemy już (niestety) z czym mamy do czynienia. Z oszczędnością za wszelką cenę - nawet za cenę klienta. Ale po kolei.
Latem 2007 roku pisałem tutaj posta, zastanawiając się na jaki ekspres zmienić wysłużonego Krupsa Orchestro. Doradzono mi Nivonę, za co SZCZERZE dziękuję. Szczerze, bo wtedy z jednej strony nie było mnie stać na Jurę, a z drugiej innego sensownego wyboru nie było. To tak jak z Fordem: miałem, nie żałuję, że kupiłem, mimo że rdzewiał (na skalę masową) na potęgę - ale kolejnego Forda nie chcę: dziękuję, postoję. Kolejnej Nivony też już NIGDY nie chcę.
Ekspres służył dość niezawodnie przez 2 lata, codziennie robiąc kawę w domu dla 1, rzadziej 2 osób. Przez ten czas temp. robionej kawy systematycznie (acz bardzo wolno) spadała: rażąco było to widać jak po ok. 1,5 roku znajomy również kupił ten sam model: miał kawę gorącą - ja zimną, mimo cieniutkiej porcelany filiżanek i ich lekkiego podgrzania.
Na bieżąco było wymieniane filtry wody, czyszczony tabletkami - oraz przez okresowe czyszczenie modułu zaparzającego. Po pewnym czasie tenże moduł brudził się szybciej i bardziej: jakby ekspres miał coraz kłopoty ze zrzucenie wszystkich fusów - coraz więcej zostawało.
Ale nic to, można powiedzieć: wszak (jak na możliwości) kosztował... hmmm... dużo, niedużo? Sam nie wiem - rzecz względna.
Z tym wszystkim mógłbym się jednak pogodzić. Sęk w tym, że niedługo po upływie gwarancji ekspres... rozsypał się: niektóre elementy w sensie DOSŁOWNYM.
Mam ten ekspres i mogę zrobić Wam fotę tego co się posypało, ale przeglądając zagraniczne fora widzę, że w przypadku nie jestem odosobniony.
Otóż Nivona oszczędziła DOSŁOWNIE KILKA ZŁOTYCH (a może GROSZY!) na jakość plastikowych rurek/elementów, które występując w kilku miejscach, przez które przechodzi woda/para. Teraz najlepsze (najgorsze): po rozebraniu ekspresu wspomniane elementy plastikowe... rozsypują się w ręku!!! :shock: :shock:
Ktoś powie, że za grosze można kupić nowy element - możliwe. Problem w tym, że Nivona sieć serwisów dopiero (po blisko 3 latach!) buduje, a jeśli ktoś nie mieszka w W-wie, to wysyłka tamże takiego kolosa tania nie jest. Do tego z doświadczenia wiem, że jeśli w ekspresie coś się zaczyna po takim czasie sypać, to... na jednej rzeczy się nie skończy. :(
Myślałem krótko o nowych modelach Nivony, ale jak się dowiedzialem, że poza zewnętrznym liftingiem, innym układem funkcji itd. środek jest w sumie taki sam, to... dziękuję, postoję.
Jak widać po latach okazało się dlaczego Nivona była (i jest) tak relatywnie tania (teraz już droższa, bo coraz więcej ludzi kupuje - m.in. ze względu na pozytywne opinie... TUTAJ :) ): albo jakość albo cena. Albo coś ma być tanie albo dobre.
Nie wiem co kupię, jestem na etapie zakupów, nie chciałbym tutaj być posądzany o stronniczość na rzecz jakiejkolwiek firmy. Nie wstydzę się swoich zakupów: tych trafionych i tych nietrafionych - jak owa nieszczęsna Nivona. W ww. Krupsie, który był używany bez filtrów (taki model) kawę mogłem parzyć przez o wiele dłuższy okres.
Wracając do wyboru, to będzie ciężko: widzę, że jest taka moda na ekspresy coraz mniejsze - i ktoś, kupując pierwszy raz na początku będzie zadowolony (bo taki mały, nie zajmuje dużo miejsca). A potem dopiero zobaczy jak często trzeba wymieniać fusy (niektóre model co kilka kaw!), myć tackę, dolewać wody (czasami tylko ok. 1 litra wody, a zużyć jej do końca nie można), dosypywać kawy (nawet ok. 10 dag!). I co z tego, że mały, że automat, jak... np. codziennie trzeba myć?? :roll:

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » sob 07 lis 2009, 12:01

To bardzo cenny głos i świetnie pasuje do działu 'Ekspresy - Subiektywne opinie'

Rzeczywiście często jest tak, że zaraz po zakupie wszyscy są zachwyceni i podnieceni swoimi nowymi nabytkami i wyrażają to na forum w niezliczonej ilości postów sugerując zakup, a prawda wychodzi po czasie, albo wręcz po zakończeniu okresu gwarancyjnego.
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Postautor: kicur » sob 07 lis 2009, 12:04

Subiektywna ocena to co innego: np. jak nam kawa nie smakuje albo wygląd ekspresu nie pasuje itp.
A jeśli sprzęt się psuje, to fakt determinujący opinię jednostkową jako subiektywną jest automatycznie opinią obiektywną, jeśli rozumiesz o co mi chodzi.
W skrócie: fakt nie może być i nie jest opinią subiektywną - bo fakty są faktami. Obiektywnymi faktami. :D

P.S. Poza tym bądźmy konsekwentni - tam gdzie chwalimy dany produkt, tam go też (jeśli zajdzie potrzeba) gańmy.
Inaczej sugerujemy, że np. zarabiamy na pochwałach...

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » sob 07 lis 2009, 12:09

I co jest zauważalne, kiedy ten zapał zakupowy minie, giną też bieżące spostrzeżenia na temat sprzętu i jego użytkowania. Chyba , że temat jest już przewałkowany dokładnie.sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Postautor: kicur » sob 07 lis 2009, 12:11

Dokładnie tak, slavik62!
Dlatego osobiście staram się postępować zgoła odmiennie: informować nie tylko o zaletach, ale też o wadach.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » sob 07 lis 2009, 12:21

Tylko, że czasami ciężko nam się jest pogodzić z faktem o nietrafionym zakupie. I potem wyrazić to w otwartej opinii jeszcze ciężej. Chociaż czasami zasugerujemy się opinią ogółu, kupimy i w przypadku jakichś nowych serii, dopiero po czasie wychodzą braki. Może i faktycznie byłby przydatny temat o sprzęcie np. po sześciu miesiącach użytkowania.sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Postautor: kicur » sob 07 lis 2009, 12:26

Dokładnie - ale osobiście nie wstydzę się nietrafionego zakupu. Nie mogę zrozumieć tych, co się wstydzą - choć nie ma czego, bo przecież ktoś inny towar wyprodukował! :?
Po 6 m-cach bym napisał, jakby było o czym - ale działał w 100%. O temp. po 6 m-cach nie wiedziałem i nie miałem świadomości o jej spadku: to tak jak z Windowsem - w miarę upływu czasu spowalnia swoje działanie w sposób bardzo powolny acz systemaczny. Dopiero jak zrobimy format to widać różnicę :)

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » sob 07 lis 2009, 12:37

Czyli wniosek taki; do gwarancji nic się nie dzieje(ew. jakieś drobiazgi).
Natomiast po gwarancji rób co chcesz lub pakuj się w koszty, nieraz minimalne ale zawsze. To tak jak z samochodami. Producent daje gwarancję na 2-3-5 lat. Nic poważnego się nie dzieje. Zużycie eksploatacyjne w normie. Dlaczego po okresie gwarancji sypie się. Czy to celowe? Niektórych części nie opłaca się naprawiać.
To jest niestety handel i marketing. Musi być ruch w interesie. Kupuj nowe ekspresy - nic nie jest wieczne.sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Postautor: kicur » sob 07 lis 2009, 12:43

Zawsze kupuję nowe: i ekspresy i samochody. :D
Po części masz rację - ale to nie takie proste.
Z jednej strony - rzeczywiście: są producenci, którzy zakładają, że nic ma się nie zepsuć w okresie gwarancji - po już tak. Tak się stało z moją Nivoną.
Z drugiej strony - kupuję auta jako nowe, ale co jakiś czas trafiam na chorobę wieku dziecięcego (ci, co kupią np. 1-2 lata po mnie, to już ich zwykle nie dotyczy). I się coś tam psuje. Potem wreszcie zrobią i jest spokój.
Generalnie wolę to drugie wyjście: męczyć się na gwarancji a potem niech już dopracują i niech działa.
Bo idealnych sytuacji generalnie nie ma, albo ich bardzo mało jest... - myślałem teraz nawet o ekspresie jakimś z Miele, ale tylko do zabudowy mają, cena też niezachęcająca... :shock:

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » sob 07 lis 2009, 12:50

Zawsze jest jakiś niedosyt i dążenie ku lepszemu. Jak to ktoś mądry powiedział ; uczymy się na błędach innych, ale sztuką jest uczyć się na swoich. Trzeba to cenić.

Ale odbiegliśmy od tematu....???.sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
jarma
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 914
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 22:11
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jarma » sob 07 lis 2009, 19:10

kicur, dzięki za ten głos - sugerowałabym dopisać wątek jednak do 'subiektywnych' (mimo że, jak piszes, to fakty) - tylko i wyłącznie dlatego, że istnieje szansa, że więcej osób Twój post tam przeczyta.
Andrejka Premium, Mazzer nie-taki-znowu-Mini, kawa: od rogera :)

jm777
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 207
Rejestracja: czw 26 kwie 2007, 18:43
Lokalizacja: Pyrlandia

Postautor: jm777 » sob 07 lis 2009, 19:24

Witam kolegów,

Moja 610, mimo że o kilka miesięcy starsza od maszyny kicura nadal sprawuje się bez zarzutu, a użytkowana jest całkiem intensywnie. Wiele razy polecałem ten sprzęt na forum (także autorowi wątku - kicurowi) głównie ze względu na wysoką jakość otrzymywanej kawy, ale chyba najwyższa pora zmienić nastawienie na neutralne.

Według mnie niestety wraz z rosnącą popularnością sprzętu spada jego jakość. Ponadto potwierdza się też inna teoria dotycząca AGD i RTV - im model prostszy (w sensie dodatkowych funkcji i udziwnień) tym większa szansa na bezawaryjność, bo mniej się może popsuć.

Mam nadzieję, że ten sprzęt jeszcze trochę mi posłuży, podobnie jak i innym zachęconym przez nas użytkownikom. W każdym razie dalszego polecania tego sprzetu przeze mnie nie będzie.

Pozdrawiam
jm
Obecnie w kubeczku Pellini Espresso Superiore

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » sob 07 lis 2009, 19:39

Neutralność=ostrożność.
Ale chyba nikt z czytających Twoje opinie na temat sprzętu, nie odbierał tego jako działania marketingowe. Bo gdyby tak pewno byś o tym już usłyszał.
A na jakichś tam opiniach obiektywnych trzeba się opierać przy wyborze. A gdzie znaleźć te wiadomości jak nie tu, wśród użytkowników. Sam korzystałem przy wyborze ekspresu i młynka z recenzji zamieszczonych tutaj. Jakieś niedociągnięcia w sprzęcie zawsze są, no ale czy my możemy za to się winić, że coś poleciliśmy w dobrej wierze a sprzęt "kicha". Może nie polecać ale opinie wyrazić zawsze można.sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

kicur
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 460
Rejestracja: wt 14 cze 2005, 18:53

Postautor: kicur » sob 07 lis 2009, 19:52

jm777 - żeby była jasność: naprawdę byłem i jestem wdzięczny, że mi poleciłeś wtedy Nivonę. :D
Co do elementów i złożoności urządzenia, to myślę, że masz w środku to samo (mam na myśli te nietrwałe elementy). Nie masz spumatore, nie masz wyciszonego młynka (to taka pianka wyciszająca, aluminiowa), trochę inny design. Ale poza tym masz pewnie identiko - tylko pewnie kawy mniej pijesz/pijecie i... problem wystąpi, ale nie wiadomo kiedy.
Nie żeby Ci źle życzył oczywiście... - ale myślałbym na Twoim miejscu o sprzedaży, póki jeszcze sprawny: zawsze parę złotych więcej dostaniesz za taki niż za już niesprawny.

jm777
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 207
Rejestracja: czw 26 kwie 2007, 18:43
Lokalizacja: Pyrlandia

Postautor: jm777 » sob 07 lis 2009, 20:30

Neutralność=ostrożność.
Ale chyba nikt z czytających Twoje opinie na temat sprzętu, nie odbierał tego jako działania marketingowe. Bo gdyby tak pewno byś o tym już usłyszał.
Neutralność = ostrożność - dokładnie tak. Koniec z polecaniem/zachwalaniem sprzętu. Co nie oznaczania rezygnacji z ocenainia/wyrażania opinii. Po to jest to forum.

To nigdy nie było działanie marketingowe z mojej strony lub w celu osiągnięcia jakichkolwiek profitów. Zawodowo to ja się zajmuję czymś zupełnie innym :D i nie muszę dorabiać na boku :) .

Pozdrawiam
jm
Obecnie w kubeczku Pellini Espresso Superiore


Wróć do „Ekspresy automatyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości