Kawa w Szwecji i moje małe Waterloo ;)

Dyskusje o problemach związanych z krzewieniem kultury picia kawy w Polsce
xbartx
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 178
Rejestracja: pn 21 sty 2008, 12:38

Kawa w Szwecji i moje małe Waterloo ;)

Postautor: xbartx » ndz 13 cze 2010, 12:37

Aktualnie jestem w Oslo z krótką wizytą i w między czasie odwiedziłem też Szwecję. To co mi się tam przytrafiło na długo wyryje się w mojej kawowej pamięci. Można powiedzieć zostawi niezła grubą i głęboką sznytę. Jakieś nieduże szwedzkie miasteczko i namierzony zostaje lokal z napisem "cafe" na szybie. Wchodzimy i przyglądamy się menu. Kolega zamawia latte ja stojąc za nim nie kombinuję i zamówię kontrolnie capu. Kolega otrzymuje swoje latte a ja grzebię za drobnymi, bo mam lekkie wymieszanie 3 walut w portfelu. Podnoszę wzrok i widzę, że do mojej filiżanki leje się już sama woda koloru lekko nieciekawie brązowego. Odbieram capu i wychodzę za kolegą na zewnątrz aby się upewnić. Tak to prawda, mimo, że mi ciężko uwierzyć. Pan zrobił koledze latte, po czym, ten sam zapięty do grupy PF z którego mój kolega dostał swoje latte, posłużył jako podstawa mojego capu. To nie jest wymyślona historia, to mi się przytrafiło naprawdę! PRLowska dolewka w czystej szwedzkiej postaci. Ciężko to nawet skomentować! Całe szczęście, że dzisiaj w Oslo namierzyłem już porządny lokal i powiedzmy zapiłem w miarę tego kaca. Aktualnie przestaję narzekać na polskie kawiarnie i automaty kawowe na stacja paliwowych ;) a wręcz powoli staję się ich fanem hłe hłe.

Awatar użytkownika
palindrom
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 64
Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 19:41
Sprzęt: Ascaso Arc Fun + NPF + Demoka M203
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: palindrom » ndz 13 cze 2010, 15:18

Teraz to wszystkim trzeba patrzeć na ręce... I nie płacić w razie czego ;) Właściwie to taki zachodni standard. Gdzieniegdzie w dobrych restauracjach w ramach przeprosin za przesoloną zupę nie trzeba płacić za posiłek (oprócz przeprosin słownych). Widać standardy różnie zaskakują w różnych częściach świata :(

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Re: Kawa w Szwecji i moje małe Waterloo ;)

Postautor: piovit » ndz 13 cze 2010, 20:36

Aktualnie jestem w Oslo z krótką wizytą ...
Jak jesteś w Oslo, to grzechem byłoby nie wstąpić do Tima Wendelboe. http://timwendelboe.no/

xbartx
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 178
Rejestracja: pn 21 sty 2008, 12:38

Re: Kawa w Szwecji i moje małe Waterloo ;)

Postautor: xbartx » śr 16 cze 2010, 0:10

Byłem i teraz i poprzednim razem ;) Zaliczyłem także Stockfleths, Supreme Roastworks oraz Kaffebrenneriet. Ogólnie całkiem nieźle, ale ta Szwecja przyćmiła wszystko.


Wróć do „Kultura kawowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość