Doświadczenia z picia kawki za granicą

Dyskusje o problemach związanych z krzewieniem kultury picia kawy w Polsce
Awatar użytkownika
ulaaa
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 72
Rejestracja: pt 04 sty 2008, 19:35
Sprzęt: Giulia z rodziny Bezzera i Mazzer Mini
Lokalizacja: Wołomin / Warszawa

Postautor: ulaaa » wt 20 paź 2009, 20:25

Kilka razy byłam w Rzymie i ślę pokłony niemal do najmniejszej, dziurowatej kawiarni. Ta powalająca pewność, że przyjdziesz i dostaniesz coś co najmniej bardzo dobrego jest fantastyczna i umożliwia faktyczne próbowanie roznych gatunków kaw. Do tego ta rozpiętość postaw baristów: od młodzieniaszków rodem Soprano :), po eleganckich starszych facecików pod muszką w kawiarni przy Termini.
Niedawno wróciłam z Paryża i jestem zdegustowana kawowo :). Wypiłam ok 20 kaw i jedyna która mi zasmakowała to ta ostatnia, w geście desperacji : w Starbucks Coffee :). Piłam w kawiarniach topowych i po północy w podejrzanych pakistańskich barach - od 1 EUR do 6. Odniosłam wrażenie, że o ile Włosi piją kawę, bo jest im potrzebna do życia i przede wszystkim jest doznaniem sensorycznym, to Francuzi piją, bo można przy niej pofilować na ulicę, pogadać itd.
Kawy, kwaśne z bardzo słabą lub zerową crema z dominującym smakiem kawy jak z moki, lub saeco w biurze lub poczekalni w klinice.
Ale ciastka były doskonałe :)
Obrazek

Awatar użytkownika
jarma
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 914
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 22:11
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jarma » wt 20 paź 2009, 20:43

ciesz się, że nie pijesz cappuccino tak jak ja :)
http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1705
Andrejka Premium, Mazzer nie-taki-znowu-Mini, kawa: od rogera :)

Awatar użytkownika
lapasca
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 72
Rejestracja: pt 02 cze 2006, 13:58
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: lapasca » pt 15 paź 2010, 20:38

Od kilku lat jeździmy na wakacje do Chorwacji, więc zebrało się trochę SUBIEKTYWNYCH doświadczeń.
* CZECHY - okropne lury, zarówno na stacjach benzynowych, jak i w knajpach i restauracjach (':evil:')
* AUSTRIA - da się wypić, ale tylko z mlekiem; im więcej Zusatzów, tym besser
* SŁOWENIA - praktycznie za każdym razem FANTASTYCZNA KAWA; mocno palona, ze świetną kremą etc.; kosztuje zazwyczaj 1 EUR! POLECAM (':D')
* CHORWACJA - stany średnie, ale o wiele lepiej niż w Polsce, Czechach, czy Austrii; Praktycznie w każdej miejscowości da się jednak znaleźć miejsce z czymś dobrym. I trzeba się go trzymać i dawać barmanowi napiwki i już się ma zapewnione NAJLEPSZE WAKACJE ('8)')

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » ndz 17 paź 2010, 14:40

Generalizujesz. Ja jedno z lepszych doppio dostałem na austriackim Autogrillu ciemną nocą (a raczej nad ranem). To od niego zaczęło się szukanie drogi do własnej kawy.
Oczywiście wiem, że to wyjątek ale nie można przekreślać całej Austrii.

xbartx
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 178
Rejestracja: pn 21 sty 2008, 12:38

Postautor: xbartx » wt 19 paź 2010, 6:54

Wydaje mi się że nie ma co generalizować, bo praktycznie wszędzie, nawet w mały miasteczku, nie mówiąc już o cały państwie, mamy skrajności i tyle. IMO kwestia jest tutaj inna: jak z całego tego dostępnego asortymentu wybrać coś co nam będzie pasować. Jak? No musimy próbować a to wiadomo jakie niesie konsekwencje.
Wspomniane przez poprzedników oceny mogę spokojnie podważyć, bo w niektórych krajach, którym wystawili skrajnie niski noty, piłem bardzo dobrą kawę. Także lepiej przyjąć zasadę i informować czego unikać a gdzie na pewno warto się pojawić.

Awatar użytkownika
kotva
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 244
Rejestracja: sob 18 wrz 2010, 15:21
Sprzęt: La Scala Eroica L1
ANFIM KS-T
KRUPS GVX2
Chemex
Aeropress
Hario
Tiamo
Bialetti Mokka
kawa: od wielu dobrych krajowych dostawców:)
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: kotva » sob 23 paź 2010, 19:21

---Irlandia- nigdzie nie piłem dobrego espresso (po za jedną kawiarnią w Dublinie) a ogólnie każda kawa jest tu przygotowywana na bazie espresso. No chyba że jest to kawa śniadaniowa z ekspresów przelewowych-wtedy to już jest wogóle La Tortura dla podniebienia.
Irish Coffee lub Baileys Coffee-sorry koleżanki i koledzy-ale nigdzie nie piłem tak wyśmienitej jak tu. Bez porównania-irlandzka śmietana używana do sporządzenia tego ciepłego alkoholowego drinka na bazie kawy jest najlepsza na świecie:)
---Hiszpania-cafe solo-espresso ok 1 euro w prawie każdej knajpce podawane w shot glass-ie i dużo cukru obok. Całkiem spoko.
Cafe con leche-z mlekiem-spienionym mlekiem, którego smak przypomina komunistyczne kondensowane mleko. Nie dla mnie:(
Cafe con hielo-espresso z kostką lodu-świetny pomysł na upał:)
--- Włochy- cafe ristretto grazzie-nic dodać nic ująć

Awatar użytkownika
need
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 18:48
Sprzęt: Rancilio Silvia/I-Mini/Bialetti Venus 2&4
Lokalizacja: Zgierz

Postautor: need » sob 04 gru 2010, 18:51

Niedawno wróciłem po kolejnym pobycie w Pradze, gdzie bywam zazwyczaj kilka razy w roku, ale tym razem trochę bardziej przyjrzałem się temu miastu pod katem kawowym. Z espresso jest co najmniej kiepsko, mimo że ładnie wyglądających lokali jest sporo. W oczy rzucają się szyldy Segafredo, mnie przynajmniej kawowo stolica Czech kojarzy się z tą marką. Generalnie standardem są przeciągnięte lury z wyjątkami równie rzadkimi jak u nas - np. fajna włoska knajpa niedaleko Dejvickiej - dobra kuchnia, dobra kawa. Od teraz doszło mi kolejne, bardzo miłe prasko-kawowe skojarzenie - Danesi :) Świetne ristretto w tych fajnych filiżankach z naszej galerii (nomen omen szukałem ich przed wyjazdem, żeby sprawić sobie do uzytku domowego). Poza tym kawa podana była po doskonałym posiłku, polecam gorąco restaurację Ambiente Brasileiro na ulicy U Radnice przy Starometskim Namesti. Nie wnikając w szczegóły - będąc w Pradze i mając trochę wolnego grosza koniecznie trzeba tam zjeść.
Jeszcze słowo odnośnie Bratyslawy i Slowacji w ogóle - z kawą podobnie jak w Czechach niemniej w obydwu krajach da się wypić espresso, należy jednak żądać stanowczo "presso" i dla pewności dodać żeby było małe. Wtedy jest szansa na dobrą kawę, może nawet większa niż u nas.
A poza tym wszędzie tam to lepiej na Pilsnera, destilaty i palinki.
Miss Silvia + I-mini=Obrazek

baz
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 99
Rejestracja: sob 06 lis 2010, 0:47
Lokalizacja: Podlasie

Postautor: baz » pn 13 gru 2010, 15:44

Bardzo smaczną i aromatyczną kawę dostałem w klasztorze Pantokrator na górze Athos w Grecji, z tygielka, parzoną nad paleniskiem. Do tego żródlana woda, lukumi i kieliszek raki, palce lizać.

gronki
zagląda od święta
Posty: 7
Rejestracja: ndz 07 lut 2010, 13:16
Sprzęt: Classic, i-mini, Moka Express, tygielek, french press :)

Re: Doświadczenia z picia kawki za granicą

Postautor: gronki » ndz 13 mar 2011, 13:45

Mam pewne niemiłe doswiadczenie z Włoch. Zapewne niektórzy kojarzą wielkie wesołe miasteczko Mirabilandię. W tamtejszej kawiarni jako "espresso" dostałem kwaśną brązową ciecz w plastikowym kubeczku jednorazowym. I o ile kubeczek bym przeżył, to jakoś wspomnienie o paskudnej kawie nadal mi się kołacze, bo czegoś tak niedobrego to nawet z Zelmera Piano nie udało mi się wycisnąć.
Sprzęcior: Gaggia Classic, Ascaso i-mini (w wersji plastik), moka, tygielek i frenczpres
Kawucha: Kenia z palarni Sawara we Wrocławiu <3 - parzona na wszystkie sposoby!


Wróć do „Kultura kawowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość