Doświadczenia z picia kawki za granicą

Dyskusje o problemach związanych z krzewieniem kultury picia kawy w Polsce
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » śr 08 kwie 2009, 19:10

Bardzo ładnie o tym napisałeś. Grazie :-)

Awatar użytkownika
ulaaa
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 72
Rejestracja: pt 04 sty 2008, 19:35
Sprzęt: Giulia z rodziny Bezzera i Mazzer Mini
Lokalizacja: Wołomin / Warszawa

Postautor: ulaaa » sob 25 kwie 2009, 8:54


Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » sob 25 kwie 2009, 16:36

A po co to...? :roll:
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

Awatar użytkownika
ulaaa
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 72
Rejestracja: pt 04 sty 2008, 19:35
Sprzęt: Giulia z rodziny Bezzera i Mazzer Mini
Lokalizacja: Wołomin / Warszawa

Postautor: ulaaa » sob 25 kwie 2009, 16:58

A po co to...? :roll:
Na fali wątpliwej przyjemności chodzenia z kubasem napoju kawowego po mieście jak np. w NY ale i w Wawce- można też uskuteczniać ten zwyczaj z espresso. :-) Natomiast kiedy tak oto idąc znajdziesz się np. w Paryżu, czy Rzymie - siadasz sobie i masz oto filiżaneczkę. Prawie jak w kawiarni. :)

Awatar użytkownika
lucky
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 90
Rejestracja: pn 23 mar 2009, 16:01
Lokalizacja: Koło

Postautor: lucky » wt 28 kwie 2009, 9:11

Na jakimś forum przeczytałem o zwyczaju caffe sospeso - klient zamawiając sospeso, płaci za dwie kawy, a dostaję jedną. Osoba, której nie stać na kawę, może zapytać o sospeso i zostanie poczęstowany kawą, za którą zapłacił poprzedni klient.
Prawda, że miły zwyczaj :)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 28 kwie 2009, 9:35

Są jeszcze miejsca na świecie, gdzie się łatwiej żyje... Ech, pomarzyć tylko można...
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
Ramirez
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 233
Rejestracja: śr 16 sty 2008, 18:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ramirez » wt 28 kwie 2009, 10:50

http://blog.pozegnanie.com/?p=704
ciekawostka, nie nowa, ale teraz znaleziona..
:)
Niesamowite miejsca..
Niezwykli ludzie..
Klubokawiarnia Grawitacja
Kawiarnia Kafka
Warszawskie Powiśle.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 28 kwie 2009, 11:01

To jest chyba największa ciekawostka z filmu o tej kawiarni:
Obrazek
:shock: :shock: :shock:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

RAF77

Postautor: RAF77 » wt 28 kwie 2009, 11:19

haha, no te nogi muszą wynagrodzić picie takich zlewek :-)

RAF77

Postautor: RAF77 » ndz 07 cze 2009, 16:14

Tak się złożyło, że mój post ostatni ale napiszę w nowym bo ciekawą historyjkę wczoraj zaobserwowałem.
Byłem po znajomych na lotnisku w Bristolu i jest tam na parterze kawiarnia (taka w stylu tych co do kubłów kawę robią). Piękne 2, 3-grupowe LaCymbali stoją na blacie. Trochę zaintrygowała mnie technika spieniania mleka przez obsługujących, nawiasem mówiąc 2 Polaków, co się okazało później. Ano ci panowie podstawiali dzbanek z mlekiem pod dysze (2 dysze w odległości około 10cm od siebie po prawej stronie ekspresu) i puszczali parę z siłą wydmuchu, przepraszam za porównanie ;-) z siłą bąka. I odchodzili od dzbanka a para sobie tam pyrka tak ze 40-50sek robiąc pianę sztywną jak ubite białka jajek, która wyłazi z dzbanka. Na pewno im tak kazali robić, bo sami by tego nie wymyślili. Nie chciałem się wymądrzać więc tylko uśmiechnąłem się pod nosem i wróciłem do czekających na mnie znajomych.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 07 cze 2009, 17:13

To pewnie tzw. turbosteam... sam ponoć spienia mleko do odpowiedniej konsystencji i temperatury.

RAF77

Postautor: RAF77 » ndz 07 cze 2009, 22:36

Mieli termometry zapięte na dzbankach a konsystencja była odpowiednia dla ubitego białka jajek ;-)
Ale te dwie dysze obok siebie (jedno pokrętło do nich), to może faktycznie jakiś wynalazek.

kamilamg
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 mar 2009, 22:42
Lokalizacja: Warszawa, Mokotów
Kontaktowanie:

Postautor: kamilamg » śr 17 cze 2009, 11:20

Kilka moich odserwacji z Paryża:
najpierw zamówione espresso- tak z 60ml ale raczej lungo
rano zamówione 2 capu- w trakcie robienia espresi do dzbaneczka pan wyjmował filiżanki ze zmywarki, potem spienił "pianę", zmów filiżanki układane, potem nalał pianę do filiżanek, znów filiżanki, wlał espresi, znów filiżanki ustawiane na ekspresie, kopę piany posypał cacao i w końcu po conajmniej 5 minutach coś dostałam. Zdobyłam się tylko na włożenie łyżeczki do piany, po czym wyszliśmy szukać innej kawiarni, bo nie zamawialiśmy lodowego capu.
Ale najlepsze było na lotnisku jak zobaczyłam, że koleś podgrzewał pod dyszą stare espresso.....
A przecież mają Martynikę, gdzie rośnie kawa, więc jak można tak?
Cafe Chełmska. www.cafechelmska.pl

RAF77

Postautor: RAF77 » śr 17 cze 2009, 16:01

Jak człowiek uświadomiony to zwraca uwagę na rzeczy, które kiedyś nic nie znaczyły.

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » wt 30 cze 2009, 2:48

Przy okazji spędzania weekendu w górach, zahaczyłem o Sławację na jedzenie, oraz kawkę. Zawitaliśmy do restauracji w rynkowym podworcu, uroczej mieściny Bardejov. Po jedzeniu przyszedł czas na kawę. Restauracja to była co prawda, ale na blacie stał wiekowy, aczkolwiek kolbowy La San Marco; na nim filiżanki Segafredo co świdczyłoby jednoznacznie. A tu zaskoczenie - do filtra mielą <Ionia> il caffe. Zamawiam więc espresso, (cena 1 euro) dla pewności że jestem dobrze zrozumiany ;-) pokazuję kelnerce kciukiem i palcem wskazującym ile to ma być tej kawy. Smaku niestety nie było mi dane poznać... Pani przyniosła 200 ml lurki...Restauracja to co prawda była i trudno oceniać po jednej próbie, ale świadomość z grubsza jak u nas. Za to Śariś, Smadny Mnich i Kelt był niezły i na nich poprzestałem ;-)


Wróć do „Kultura kawowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość