Doświadczenia z picia kawki za granicą

Dyskusje o problemach związanych z krzewieniem kultury picia kawy w Polsce
gyny
Posty: 5
Rejestracja: pn 05 maja 2008, 10:11

Doświadczenia z picia kawki za granicą

Postautor: gyny » wt 15 lip 2008, 10:31

własnie wróciłem z Bułgarii i mam niemiłe doswiadczenie bo czasie 2 tygodni nie napiłem się dobrej kawy. Jeden raz zamówiłem copuccino to pani przyniosła mi szklanke mleka i kawe w saszece taka z marketu zeby sobie wsypac przy tym zapomniała łyżeczki wymieszałem rurka do napoju (nie do wypicia ),innym razem dostałem kakao ogólnie tragedia w końcu kupiłem kawe do parzenia w przelewowym no i wyszła inka .Dopiero kiedy wracałem to w Serbii wypiłem dobra kawe super podaną
Ostatnio zmieniony wt 15 lip 2008, 10:58 przez gyny, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 15 lip 2008, 10:35

Dzięki za pomysł wątku, gyny. Mam prośbę — uporządkuj swoją wypowiedź. Taki swobodny "strumień świadomości" dość ciężko się czyta.

Pozdrawiam
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
pillage
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: czw 17 kwie 2008, 12:42
Lokalizacja: Poznań

Postautor: pillage » wt 15 lip 2008, 11:36

Pomysł na wątek super zwłaszcza, że zaczął się sezon wakacyjny. Oto moje spostrzeżenia:

UK>> http://www.dustymiller.co.uk/ tfeeeee kwaśne coś

DE>> stacje benzynowe i inne gasthoffy na trasie do Kolonii i z Kolonii do Chemnitz, same automaty o jakości nie warto wspominać :lol: ceny tak do 2€
QuickMill 820 + La Pavoni ZIP Auto

gyny
Posty: 5
Rejestracja: pn 05 maja 2008, 10:11

Zdjęcie

Postautor: gyny » wt 15 lip 2008, 12:15

http://picasaweb.google.com/gyny68 o to link ze zdjeciem tej kawy

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » wt 15 lip 2008, 13:21

:shock:
spoko kawka. Ja też ostatnio dostałem cappu w szklance do Irisha. "Tak u nas podajemy, a o co chodzi?"
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

Awatar użytkownika
jarma
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 914
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 22:11
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jarma » wt 15 lip 2008, 14:25

apropos wątku i Irish coffee: Ukraina - znajomy Irlandczyk zamawia irish coffee we Lwowie. Przychodzi zimna. Nawet nie zimna, a letnia brrrr. Reklamujemy. Odp taka sama: "U nas tak się podaje, a o co chodzi?" Ale trzeba przyznać, że odpisali z rachunku.
Andrejka Premium, Mazzer nie-taki-znowu-Mini, kawa: od rogera :)

intime
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: pn 14 lip 2008, 23:40
Lokalizacja: zDolny Śląsk

Postautor: intime » wt 15 lip 2008, 23:21

Doświadczenia "germańskie" zebrane w landzie o dumnym imieniu Dolna Saksonia.
Z jednej strony kult ekspresu przelewowego i termosów (szczególnie w zakresie biur). Niestety do dzisiaj mam koszmary nocne. Raz w trakcie poważnego spotkania pojawiły się termosy z letnią kawą...

Z drugiej strony cudowne proste kawiarenki, gdzie może nie po włosku, ale można napić się przyzwoitej kawy w różnych odmianach (także mlecznych). Nawet kubki 0,2 litra są podgrzewane. I zawsze stoi do dyspozycji parę rodzajów ciast/ciasteczek.

I tradycyjne pytania po kolacji w restauracji: "Czy podać może kawę?" Takie pytania omijają mnie w Polsce.
Parzę wspaniałą kawę.... zbożową.
Czas to zmienić... Niestety mój zelmerowski ekspres nie ułatwia mi tego

Awatar użytkownika
pillage
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: czw 17 kwie 2008, 12:42
Lokalizacja: Poznań

Postautor: pillage » pt 22 sie 2008, 10:45

Teraz kilka spostrzeżeń co do kawy w Chorwacji oraz Słowenii. Na początek Słowenia a dokładniej Liubliana, starówka przypominająca trochę Belgię a trochę Panamę, w każdej z 5 odwiedzonych kawiarni podobne dobre espresso, brak niebieskich znaczków w witrynach na plus :) Piszę dobre, ponieważ wszystkie one były poprawne i tyle, zadziwiająca za to była cena, niezależnie od miejsca 1€-1,1€, szok, zwłaszcza ze ceny poszły w górę po wprowadzeniu €. Jadąc dalej w końcu dotarliśmy do Chorwacji, i tu również miłe zaskoczenie, pomimo corocznego wzrostu cen, generalnie drożej niż w Polsce, to filiżanka przyzwoitego espresso kosztuje w przeliczeniu 2,2zl-3zl :shock: zależnie od miejsca, kilka rzeczy jest niezmiennych, nikt nie używa tampera, prosto z młynka do grupy, ekstrakcja zawsze w okolicach 25sek., filiżanki zawsze gorące. Wracając skusiłem się na espresso na austriackiej tankstelli...z obowiązkowym mleczkiem :lol:
QuickMill 820 + La Pavoni ZIP Auto

Awatar użytkownika
kszmigie
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 364
Rejestracja: pn 11 cze 2007, 13:04
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: kszmigie » pt 22 sie 2008, 16:18

Wrocilem niedawno z Rzymu. Tydzien wystarczyl by spokojnie zwiedzic i powałesac się po miescie. Oczywiscie chcialem poznac takze tamtejsza kuture kawowa.... Kawe z porzadnego ekspresu mozna kupic na tu doslownie na kazdym rogu. Ceny espresso sa bardzo przyzwoite i kupione przy barze w wiekszosci przypadkow kosztuje 0,7-0,8 euro a najdrozej 1 Eur - oczywiscie usluga przy stoliku wynosi juz minimum 1.1-1.5 Eur.
Wielkich oczekiwan nie mialem po miescie pelnym turystow.
Jakosc espresso w 95% przypadkow byla przynajmniej dobra, nie bylo zbyt kwasnych kaw lub gorzkich. Jesli chodzi o bardzo dobre espresso to jednak trudno znalezc, tam nikt się nie cacka z kawa jak na naszym forum:) , to jest dla nich jak woda w kranie lub powietrze. Jednak kilka razy pilem bardzo dobre espresso spod znaku Mokarabia.
Najlepsze jednak bylo to ze dosc przyzwoite espresso mozna kupic w zasadzie wszedzie i za smieszna cene okolo 2zl. W takich warunkach watpie ze wielu Wlochow/szek siedzi na forach internetowych debatujac o wyzszosci pompy PR nad PW, PID-owaniu czy innych 'wymyslach' oni po prostu wychodza do baru i pija kawe rozmawiajac o innych pieknych aspektach zycia w Bella Italia :)

Pozdrawiam,
Kuba
La Nuova Era Cuadra na warsztacie razem z + Mahlkoenig Vario Home + Espro clicker.

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » pt 22 sie 2008, 21:18

Najlepsze jednak bylo to ze dosc przyzwoite espresso mozna kupic w zasadzie wszedzie i za smieszna cene okolo 2zl. W takich warunkach watpie ze wielu Wlochow/szek siedzi na forach internetowych debatujac o wyzszosci pompy PR nad PW, PID-owaniu czy innych 'wymyslach' oni po prostu wychodza do baru i pija kawe rozmawiajac o innych pieknych aspektach zycia w Bella Italia :)
Tu dotknąłeś sedna, nasza "gastronomia" oburza się na amatorów domowej kawy ale jest krótkowzroczna i chciwa. Przy espresso w cenie 2 EUR a doppio liczonym x2 :glupek: ludzie nie nabędą zwyczaju wpadać 2 razy dziennie na kawę. Napisałem espresso ? Sorry, powinno być "lurro", taka polska odmiana.
Analogiczna sytuacja jest w dystrybucji kaw ziarnistych i ekspresów, pokutuje jeszcze epoka socjalizmu, że kawa jest luksusem.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 22 sie 2008, 22:43

Carl, to wszystko zamknięte, błędne koło --- pisaliśmy o tym dużo.

Gastronomia nie oburza się jednak na domowych kawopijców... Dla mnie to najmilsi goście w kawiarni --- zabierają ze sobą po parę paczek kawy na raz --- trudno oczekiwać tego od miłośników luksusowego mleka.

Ceny kawy w kawiarniach wyznacza rynek. Gdyby espresso w mojej kawiarni kosztowało 2zł, to wcale nie zmieniłaby się ilość sprzedanych kaw, a zysk byłby znacznie mniejszy... W Coffee Heaven podniesiono ceny, a miłośników mleka przybyło. Life is brutal w naszym królestwie pseudobigosu i serów-"szwajcarów"-wzbogacanych-betakarotenem... ;-)

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » sob 23 sie 2008, 9:18

W Coffee Heaven podniesiono ceny, a miłośników mleka przybyło. Life is brutal ...
To powinni jeszcze podnieść, może 5 EUR za espresso byłoby w sam raz. Staliby się taką siecią COOL, tylko dla snobów, itd, itd.
antonio, wiadomo przecież, że tych klientów nie przybędzie z dnia na dzień.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

cezar
zagląda od święta
Posty: 17
Rejestracja: ndz 10 sie 2008, 9:25

Postautor: cezar » pt 29 sie 2008, 22:14

Witam, widzę, że tu sami zawodowcy, a ja skromny klient, amator, gość kawiarenki-baru. Gdybym mieszkał we Włoszech, to nie bawiłbym się w robienie kawy w domu, bo idąc do pracy za rogiem wstępowałbym na espresso przy barze, później w czasie siesty lub wcześniej kolejna kawka, po południu jeszcze jedna i późnym wieczorem lub nocą jeszcze 1-2 u zaprzyjaźnionego Franco czy Luigi. Wchodzę i zanim dojdę do baru już mam przygotowaną kawkę i ew. coś do niej( jak zwykle).
Kultura kawowa, podobnie jak kultura wypoczynku ( aktywnego) stoi u nas na bardzo niskim poziomie. Ja- klient nie mam gdzie napić się przyzwoitej kawy, a z drugiej strony takich klientów jak ja ( średnio znających się na kawie, ale jednak trochę) jest zbyt mało, aby właściciele barów, czy kawiarni bez dużego ryzyka mogli świadczyć usługi na wysokim poziomie. Nieco podobna sytuacja w sferze aktywnego wypoczynku. Gdyby w Polsce mieszkali Austriacy lub Włosi, to nasze "zimowe stolice" czyli Szklarska Poręba i Zakopane padłyby na pysk w ciągu jednego sezonu zimowego. No ,ale rodacy przyjeżdżają do tych miejscowości pożreć tłusto i dużo, popić i pochodzić po deptaku, a nie pojeździć na nartach. I interes kwitnie, czyli lipa górą.
Rancilio Silvia+Rocky

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » sob 30 sie 2008, 13:18

Gdyby w Polsce mieszkali Austriacy lub Włosi, to nasze "zimowe stolice" czyli Szklarska Poręba i Zakopane padłyby na pysk w ciągu jednego sezonu zimowego. No ,ale rodacy przyjeżdżają do tych miejscowości pożreć tłusto i dużo, popić i pochodzić po deptaku, a nie pojeździć na nartach. I interes kwitnie, czyli lipa górą.
Święta racja :) .
Ale są i plusy, przynajmniej te w branży zimowej, takie skanseny, bajka, nie ma takich w Alpach i Dolomitach.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

krystek
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: ndz 04 lut 2007, 10:12
Sprzęt: Ascaso Basic, Iberital Challenge

Postautor: krystek » sob 30 sie 2008, 21:51

Ad rem ...
Słowacja- stacje benzynowe AGIP przy D1 między Preszowem a Koszycami- poprosiłem espresso, a dostałem brudną wodę w filiżance do cappuccino.
Węgry- stacja benzynowa OMV, gdzieś między Budapesztem a Balatonem przy autostradzie M7, oczywiście nikt nie wie, co to jest doppio. W efekcie dostałem dwie filiżanki po ok. 100 ml.
Chorwacja- kilka lokali w Fazanie k. Puli na Istrii, bez rewelacji smakowych i wizualnych; espresso zostałem natomiast uraczony w kafejce, nazwy nie pomnę, w Porecu, na początku Dekumanusa; z kolei doppio potrafią zrobić w barkach na stacjach OMV w Rijece przy obwodnicy. Ceny od 7 kun za espresso do 15 za doppio.
Reasumując, im bliżej Italii, tym większe szanse na łyk czegoś dobrego ...


Wróć do „Kultura kawowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość