Kultura kawowa w Polsce — problemy

Dyskusje o problemach związanych z krzewieniem kultury picia kawy w Polsce
Awatar użytkownika
renqien
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 105
Rejestracja: czw 19 sty 2012, 15:53
Sprzęt: La Pavoni Puccino, Mazzer Super Jolly

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: renqien » czw 09 lut 2012, 10:56

Tak zamieszali w tym artykule, że trudno zrozumieć, o co właściwie im chodzi. O kawę w kawiarni, czy o kawę w sklepie.

Kawa, to trudny temat do handlowania. Trzeba mieć spory wybór kaw, żeby móc zaoferować produkt nawet wymagającemu klientowi i czymś wyróżniać się na tle konkurencji. A kawa leżeć nie lubi. Domyślam się, że produkty takie, jak kawa bezkofeinowa, często lądują w wyprzedaży lub po prostu śmietniku, bo są przeterminowane.

Kawa w kawiarni? Koszt filiżanki kawy, to nie tylko ziarno. To przede wszystkim sprzęt, pracownik, energia, lokal. Jeśli nawet kawiarnia, po zsumowaniu tych wszystkich składowych, dołoży swoje 300% marży, to ja im tego nie mam za złe. Niech zarabiają, tylko niech dają kawę z prawdziwego zdarzenia, a nie berbeluchę przypominającą lepik na zimno.

skarbimirek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 220
Rejestracja: śr 14 gru 2011, 23:13
Sprzęt: nie mam

Re: Artykuły, ciekawostki nt. kawy

Postautor: skarbimirek » czw 09 lut 2012, 11:36

Polska przestaje być krajem typowo herbacianym. Coraz częściej sięgamy po kawę – donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Statystyczny Polak wypija już praktycznie tyle samo kawy ile herbaty, czyli filiżankę dziennie. Według badań Euromonitor International w 2015 r. wartość rynku kawy ma wynieść już blisko 1,3 mld euro. Oznacza tę wzrost o 8 proc. w stosunku do 2011 r. Tak dobre perspektywy zachęcają nie tylko przedsiębiorców do otwierania nowych kawiarni, ale też sklepy spożywcze i stacje paliwowe do ich tworzenia w swoich placówkach.

Szacuje się, że w Polsce może już działać kilkadziesiąt tysięcy punktów wyspecjalizowanych w sprzedaży małej czarnej. W tym roku powstanie ich kolejnych kilkaset. Kawiarnie, oprócz typowych sieci takich jak Coffeeheaven, czy Starbucks, rozwijają też Biedronka, Empik, Orlen, BP, Statoil czy McDonald's. Coffeeheaven, która ma już 86 lokalizacji, nowe kawiarnie chce otwierać zarówno w centrach handlowych, jak i w ciągach komunikacyjnych w dużych miastach.

Starbucks z kolei inwestuje już nie tylko w tradycyjne kawiarnie, ale też kioski czy punkty dla kierowców, które do tej pory były rozwijane wyłącznie w Wielkiej Brytanii. Realizacja tego pomysłu w Polsce świadczy o dużym potencjale rynku. Oprócz tego do Polski wciąż wchodzą nowe sieci, wśród nich trzeba wymienić Aroma Espresso Bar czy Costa Coffe.

Nowym kawiarniom sprzyja fakt, że coraz więcej osób kawę pija poza domem. Według badań Makro Cash & Carry jest to ponad 70 proc. Polaków. Większa konkurencja to dobra wiadomość dla klientów. Jest szansa, że sięgające wciąż 300 proc. marże na kawę spadną i małą czarną kupimy taniej.

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Artykuły, ciekawostki nt. kawy

Postautor: cyrus » czw 09 lut 2012, 11:54

Wszystko zaczerpnięte z GP?
[...]Realizacja tego pomysłu w Polsce świadczy o dużym potencjale rynku. [...] Według badań Makro Cash & Carry jest to ponad 70 proc. Polaków.[...]
Owszem, tylko jaką kawę pija polski rynek? Raczej wyrób kawopodobny niż kawę. Kawowa wiedza nadal kuleje w społeczeństwie :?
Ponadto co znaczą te 70%? 70% Polaków było już w kawiarni, bywa tam stale? Ja i moi znajomi/bliscy nie chodzimy na kawę do kawiarni. Bo nie ma po co. Jak moja żona chodzi do kawiarni na ploty, to mówi, że moja kawa z kawiarki jest nieporównywalnie lepsza niż z kawiarnianego ekspresu :shock:
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: antonio » czw 09 lut 2012, 14:11

Polski rynek pija kawę... z Makro Cash and Carry ;).

profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: profik » czw 09 lut 2012, 16:37

Jak ma być lepiej gdy pseudo "manager" oraz wlaściciel kawiarni wymuszają na pracownikach by ci mielili kawę na cały praktycznie dzień. Tzn Cały młynek non-stop... :( :( :(
No i nie idzie im wytłumaczyć, że świeżo mielona kawa jest o niebo lepsza i będzie im to tylko owocowało, ale nie gdzież by!!! i jak tu szkolić, uczyć czy też opowiadać o prawidłowo parzonej kawie gdy zza ściany drze mordę właściciel: "Ale my i tak będziemy mieć kawę namieloną w młynku, prosze nie słuchać tego Pana!"
Normalnie pozbierałem się i wyszedłem! :? :? :?

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: cyrus » czw 09 lut 2012, 17:36

Pytanie — jaka jest filozofia namielania całego dozownika :?:
Bo rozumiałbym używanie tandetniejszej kawy, by ciąć wydatki. Ale mielenie (ile?) 100-200 gramów kawy na raz? :shock:

Zresztą, polska branża gastro... Jakiś czas temu widziałem w programie Gesslerowej menadżera włoskiej knajpy. Nie wiedział z czego robi się spaghetti cabonara... Obrazek
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: profik » czw 09 lut 2012, 19:51

Jak? Gdy inwigilacja, kontrola i patrzenie na ręcę pracownika jest ważniejsze niż jakość serwowanego naparu...

Jeśli uprą się, że każdy pracownik jest sprawdzany codzień, ile namieli kawy to cóż... tylko pogratulować prymitywizmu.
Wchodzisz na bar, manager spisuję licznik z młynka (na którym nie wiem po co jest zamontowany), gdy zchodzisz też spisuje i różnicuję przez co widzi ile wykonałeś kaw, by później sprawdzić to z faktycznym stanem fiskalnym... PARANOJA! Wtedy rzeczywiście musisz mieć cały młynek namielony...

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Chemex | AP | Hario | Bosch filtrowy | IIKONE
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: trickykid » czw 09 lut 2012, 23:31

Trochę nie kumam - co za różnica czy będzie już namielone czy też będzie mielić na bieżąco - licznik co miał wybić to wybił, lub wybije, nie?
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

Awatar użytkownika
Music Man
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 117
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 22:44
Sprzęt: Wega Atlas, QuickMill 03035, Bodum Kenya, Morenita 6cup
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: Music Man » pt 10 lut 2012, 0:19

Przyznam szczerze, że ja również nie rozumiem idei pełnego podajnika zmielonej kawy. Dla mnie już zasada "always empty (tu wskazanie na dozownik zmielonej kawy), always full "tu wskazanie na hopper młynka, mieszczącego chyba 3kg)" jest nieco chybiona, bo nie ma sensu trzymać ciągle pełnego hoppera, ale cóż, wszystkiego mieć nie można, przynajmniej reszcie procesu nie ma co zarzucić :)

ps. z tym "liczeniem" kawy to chyba zapędzacie się Panowie z dywagacjami, podczas gdy tekst miał być żartem ;) Poza tym niemożliwością jest dokładne sprawdzanie ilości zużywanej kawy "wydawanej" chociażby z powodu "sink shotów", prób, ustawiania młynka, ćwiczeń latte art etc, to niestety wszystko ziarna, ziarna, ziarna ;)

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: Remogiusz » pt 10 lut 2012, 3:28

Mam znajomą pracującą w kawiarni jako "wszystko"- kelnerka, baristka itp itd. Szef każe jej mielić cały zasobnik (żeby nie mielić przy kliencie i nie tracić jego czasu oraz żeby równo dozy wylatywały) i rzeczywiście pociąga do odpowiedzialności (finansowej), jeśli stan licznika na dozowniku przekracza KILKA doz dziennie więcej niż stan z kasy fiskalnej (samodzielnie musi zrobic takowe porównanie przed zamknięciem lokalu). Niby było jakieś szkolenie, ale cóż z tego, skoro ćwiczyć nie można, a jak klient patrzy na ręce to ciężko... Podobno jej poprzedniczka (no może była trochę niezdarna) ale "wyleciała" bezpośrednio przez przekroczenie licznika na dozowniku. Tłumaczyła się, że kilku klientów chciało powtórzenia strzału, bo kawa była niesmaczna i musiała namielić wiecej, gwiazdka dozownika rzuciła nierówno ale podobno to nie wystrczyło...
Niestety w niektórych punktach "kawowych" takie zachowania to nie żart a rzeczywistość.
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)

Awatar użytkownika
Music Man
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 117
Rejestracja: pn 26 gru 2011, 22:44
Sprzęt: Wega Atlas, QuickMill 03035, Bodum Kenya, Morenita 6cup
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: Music Man » pt 10 lut 2012, 12:45

... i prawdopodobnie to właśnie rozszerzenie nazwy tematu o "(...) w Polsce" wszystko tłumaczy :(

Ja co rusz, za przyzwoleniem, "marnuję" kawy i mleka na 5, 10, czasem 15 podejść do rozetek, które idą do zlewu, tzn. czysto treningowych. I jest to pojmowane wlaśnie jako trening, a nie marnotrawstwo materiałów, bo jak inaczej się nauczyć, jak nie próbując? Męcząc się na domowym sprzęcie? Kiedy na Lamie przygotowanie takiego latte zamyka się w niecałej minucie ze stukaniem dzbankiem i "wylaniem" rozetki włącznie? Niestety, w kraju mało kto ma taką możliwość, a szkoda :(

Żeby tak jeszcze coś dodać bardziej w temacie, nie ukrywam, mnie też zdarzyło się wypowiedzieć na temat wlaśnie zaserwowanej kawy, bezpośrednio do serwującego i w 90% przypadków odbierane jest to jako bezpośredni atak i "bariści" od razu przechodzą do agresywnej obrony. Przykładowo w kawiarence na parterze altusa w katowicach (nie CH, jest tam jeszcze jedna "niesieciówka" z deserami itp), już dobre 2 lata temu, zamówiłem dwa cappucino, chyba w okolicach 8zł. Otrzymaliśmy kawę rozpuszczalną z pianką o dziwnym chemicznym posmaku. Po prostu dwie warstwy, na dole obrzydliwa rozpuszczalna bez grama powietrza, na górze cienka warstwa pianki. Spytałem Panią z obsługi, czy mógłbym zamienić słówko z osobą stojącą za ekspresem, bo chciałbym zamówić inny napój, Pani wypaliła więc "A czemu Ci nie smakuje?". Fakt, byłem od niej młodszy pewnie z 6,7 lat, ale takie przechodzenie na "Ty" z klientem to troszkę nie tego w dzisiejszych czasach.

JA - Czy Pani robiła tę kawę?
Pani z Obsługi - Tak, a dlaczego?
J - Chciałem tylko zapytać, czy jest to na pewno kawa z ekspresu ciśnieniowego?
PzO - Nie, ale ja cały dzień taką podaję i jesteś pierwszą osobą która narzeka
J - Rozumiem. Więc podaje Pani cappucino z torebki za 8zł do kawałka ciasta za 10?
PzO - Ja nie obsługuję ekspresu, koleżanka od kawy przychodzi na drugą zmianę.

"Wezłem i wyszłem, bo chamstwa nie zniesę"

Kane
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 149
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 0:32
Sprzęt: Rocket Cellini Evoluzione

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: Kane » pt 16 mar 2012, 20:28

Może w takiej sytuacji kiedy zaistniała wyraźna niezgodność towaru z zakupem należałoby postąpić jak w krajach południowych. Podobno (znam tylko z opowieści sam nie miałem okazji tego oglądać) w Hiszpanii jeśli klient dostanie paskudne wino w ramach swojego niezadowolenia wylewa je na bar.
W momencie kiedy Pani odmówiłaby zwrotu pieniędzy z tytułu niezgodności trzeba było wylać tę kawę w miejsce wyjątkowo uciążliwe do posprzątania i w ten może nieelegancki sposób zaakcentować swoje niezadowolenie. Być może za pierwszym razem to nie zadziała ale gdyby kilku klientów w ten sposób wyraziło swój sprzeciw coś by się zmieniło :)

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: dandy » pt 16 mar 2012, 21:01

Ooo, bardzo misie podoba tego rodzaju wyraz dezaprobaty :) Gdyby go rozpowszechnić miałby duże szanse stać się naprawdę skuteczną bronią pod warunkiem, że klienci odróżnią kawę niezgodną od zgodnej :)

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: zbignes » pt 16 mar 2012, 21:21

Tak, a przy wejściu szybkie oszacowanie swoich szans w ewentualnym starciu z bramkarzem :wink:

Kane
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 149
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 0:32
Sprzęt: Rocket Cellini Evoluzione

Re: Kultura kawowa w Polsce - problemy...

Postautor: Kane » pt 16 mar 2012, 21:29

W kawiarniach rzadko kiedy jest ochrona. A nawet jeśli jest to co ... pobiją ? karzą posprzątać ? Nie mają prawa zatrzymać siłą nikogo w lokalu ... ewentualnie mogą zadzwonić po policję. To by dopiero narazili się na pośmiewisko i utratę klientów. Bo kto przyjdzie drugi raz do kawiarni w której rozlanie napoju kończy się wizytą na komisariacie.

Poza tym zawsze można to rozlać przez "przypadek" :)


Wróć do „Kultura kawowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość