Strona 5 z 10

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: czw 01 mar 2012, 11:47
autor: RGB
1 ma płynną regulację mielenia, 80 stopniową, różnią się również ceną, 1 jest droższa o 50% - jakiś obłęd :smiech: reszta jest identyczna

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: czw 01 mar 2012, 12:24
autor: GrZeNiU
Używam M80 i już go polubiłem. Identyczny ma (chyba jeszcze) Piono. Ja kupiłem dość tanio na allezadrogo.pl od gościa, co nie umiał utrzymać kawiarni, bo nie czyścił młyna przez pół roku i nie zmieniał jego nastaw, nawet jak espresso parzyło się 5 sekund. Mogę tylko ostrzec, że domowe użytkowanie single-dose niestety jest obarczone pewną niedogodnością: wciskając przycisk podwójnej dozy dostajemy do kolby mniej przemiału niż na pojedynczą, nawet z ustawionym najdłuższym czasem mielenia. Powód jest pewnie taki, że nie mając założonego hoppera, sypiemy ziarna prosto do żaren i nie tworzy się odpowiednio wysoki "słup" ziaren kawy, który wytwarzałby od góry właściwe ciśnienie wciskające ziarna w żarna. Można sobie poradzić namielając dwa lub trzy razy, albo konstruując jakiś mini hopper (mi się nie chciało). Fajny bajer to licznik doz, ale w domu ma mały sens z powodu używania w opisanego wcześniej sposobu namielania.

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: czw 01 mar 2012, 12:40
autor: renqien
Nasyp dozę kawy i połóż tamper. Powinno zwiększyć "ciśnienie" ;)

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: czw 01 mar 2012, 12:54
autor: GrZeNiU
Próbowałem nie raz. Faktycznie ciśnienie wtedy jest właściwe, ale jakość przemiału jest nie powtarzalna. Tamper raz się przesunie na bok, a raz zjedzie po ziarnach równo. Najlepszą metodą wydaje się dobrać jakąś przeźroczystą wąską tuleję, która doprowadzi ziarna prosto do żaren. Niemal idealnie pasuje cylinder Aeropressu, ale to nie do końca to.

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: czw 01 mar 2012, 13:39
autor: zbignes
Jest tyle różnych plastykowych kubków, butelek itp, poszukaj a znajdziesz cos z odpowiednią średnicą, na górę wystarczy położyc cokolwiek pasującego średnicą i niezbyt ciężkiego(tamper moim zdaniem za ciężki). Lepszym rozwiązaniem jest sypanie właściwej ilości kawy na sesję a nie na pojedyńczy shot(przemiał jednorodny w serii).

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: sob 03 mar 2012, 1:20
autor: GrZeNiU
Końcówka takiej dozy zawsze będzie niedociążona. Mi tam nie przeszkadza mielenie na 2 razy, bo dzięki temu można za drugim razem "przedmuchać" pozostały kurz z żaren i tunelu między żarnami a lejkiem zsypowym.

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: sob 03 mar 2012, 18:57
autor: RGB
Stan obecny:
Nadal nie wiem co kupić, na horyzoncie pojawiło się światełko mówiące mi, aby zrezygnować z młynka w wersji elektronicznej na rzecz lepszego młyna, ale w wersji manualnej.
Do wielkiej trójki można chyba dopisać firmę Fiorenzato, mało popularna u nas na forum. U nas dostępne są młynki F5, F6 w wersji sklepowej bez dozownika. F6 ma średnicę żaren 83 mm, to chyba bardzo dobrze. Ciekawe, czemu na stronie producenta nie ma tych modeli, czy zaprzestali już ich produkcji?
Może specjaliści się wypowiedzą, czy warto się tym interesować.

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: sob 03 mar 2012, 20:43
autor: maro
Jakieś mało popularne młynki to sobie daruj bo jak coś padnie to przez dłuższy okres czasu się będziesz musiał rozpuszczalną zadowolić :wink: Chyba że będzie jakaś mega okazja.

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: sob 03 mar 2012, 22:42
autor: Quell
Stan obecny:
Nadal nie wiem co kupić, na horyzoncie pojawiło się światełko mówiące mi, aby zrezygnować z młynka w wersji elektronicznej na rzecz lepszego młyna, ale w wersji manualnej.
Bierz elektronika , nie będziesz żałował. Ja jeszcze niedawno stałem przed tym dylematem, wybrałem Macapa m4d i nie żałuję.
To naprawdę solidna konstrukcja, jest cichy , nic mi nie zbryla , a w wersji chrom to chyba jeden z najładniejszych młynów , wart swojej ceny :kwiat:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: sob 03 mar 2012, 23:04
autor: maro
To naprawdę solidna konstrukcja
Eeee co to za młynek co nie ma "sprężynek" :wink:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: ndz 04 mar 2012, 9:32
autor: Quell
Nie zaczynajmy od nowa tej dyskusji , ze sprężynkami czy bez ,chodzi aż miło . Miałem wcześniej dwa młynki i wiem co mówię, mogę go polecić każdemu kto jest do końca nie przekonany co do zakupu tego młynka.

Ale najfajniejsze jest to :
Poza tym ten Macap elektroniczny to smutne złomowisko,
:shock:

Kolega look chyba nie dostał stosownego rabatu od firmy , i jest troszkę rozgoryczony.... :lol:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: ndz 04 mar 2012, 9:40
autor: antonio
Może nie sprężynki są najważniejsze. Porównywałem kiedyś Mazzera SJ z odpowiednikiem Macapa... i wolę Mazzera, ze względu na prostotę, jakość mechanizmu regulacji, zawieszenia ostrzy, jakość materiałów dozownika. Ten czy inny młynek działa sprawnie, każdy więc znajdzie swoich miłośników :).

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: ndz 04 mar 2012, 10:07
autor: Quell
Niebawem będzie można porównać oba urządzenie na Festiwalu kawy w Łodzi, będzie Janusz z Macapem, Primulator z Mazzerem.

Mam nadzieje że obie firmy przedstawią jakieś nowe modele na 2012 , i wtedy znowu zaczniemy dyskusje o gwintach i sprężynkach.... :)

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: ndz 04 mar 2012, 10:18
autor: maro
Nie zaczynajmy od nowa tej dyskusji , ze sprężynkami czy bez
Biorąc pod uwagę, że zastanawiamy się nad wyborem młynka do domu a wybieramy wśród młynków gastronomicznych to ta cała dyskusja nie ma sensu :wink:
Niebawem będzie można porównać oba urządzenia
Na dzień dzisiejszy ja bym kupił to co mi się najbardziej podoba i jest w odpowiadającej mi cenie. Natomiast co do "wizerunku marki" na świecie to jednak Mazzer górą. Niestety cenowo też Mazzer górą. Żadnego z tych faktów i na żadnym festiwalu nikt póki co nie zmieni :wink: A w Łodzi dowiesz się, że najlepszy jest i-mini :wink:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

: ndz 04 mar 2012, 17:31
autor: RGB
Quell - czy elektronika sprawdza się pod względem odmierzania właściwej porcji kawy za każdym razem? Bo jak mam kontrolnie odważać kawę po mieleniu, to mi nie jest potrzebna taka elektronika.
Maro - wiem, że i-mini jest najlepszy z tych pagórkowatych. Teraz wspinam się na wyżyny.
Czy zamiast M4D wybrać Super Jolly D, czyli bez dozownika z wylotem prosto do kolby? Powstaje problem jak wtedy sterować uruchamianiem silnika, dodatkowy kłopot to brak podtrzymania kolby. Macap pod tym względem to bajka, a Mazzer SJ E jest wybitnie drogi, więc odpada.
No ale, nie ma sprężynek :-).