Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
Awatar użytkownika
RGB
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 143
Rejestracja: pn 12 lut 2007, 12:34
Sprzęt: Rancilio Epoca S1T
Mazzer Mini E Digital
Tamper DIY
Odbijak DIY

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: RGB » pn 27 lut 2012, 16:20

No to w takim razie nie bardzo wiem, którego wybrać. Do Mini zniechęca kabel od słuchawki i brak włączenia mielenia kolbą, ale ma większe żarna i mniej zbryla. Może powinienem zrobić losowanie? Macap jest ładniejszy :-)
Rancilio Epoca ST 1, Ascaso i-Mini, odbijak DIY,
tamper diy rękami tokarza

Felini
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 570
Rejestracja: pn 12 mar 2007, 23:00
Lokalizacja: lubuskie

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: Felini » pn 27 lut 2012, 16:40

Idąc tym tokiem rozumowania, wiele młynków ma regulację mikrometryczną a część także bezstopniową. Żarna skręcają się ze sobą i rozkręcają na gwincie śruby, tak jest chyba w każdym elektrycznym młynku żarnowym. Jeśli regulacja ma być dokładna, skok gwintu będzie mniejszy i może stąd niektórzy producenci nazywają to regulacją mikrometryczną.
Moim zdaniem jest ta niemikrometryczna a bezstopniowa regulacja pewniejsza, prostsza, bardziej elastyczna w zmianach...
Bardziej elastyczna w zmianach — zgoda, daje się o wiele szybciej zmienić nastawy. Jeśli jednak ma być tylko pod espresso, nie ma to znaczenia.
Prostsza — jeśli masz na myśli konstrukcję, to też zgoda, odpada śruba ślimakowa. Pewniejsza? Raczej nie. Prędzej przy użyciu dużej siły da się przesunąć zabezpieczony pokrętłem pierścień Mazzera niż wyłamać śrubę ślimakową Macapa.
Na pewno wprowadzanie niewielkich korekt grubości mielenia jest wygodniejsze, bardziej komfortowe w Macapie.

Mazzer może mniej zbrylać poprzez lej, w którym kawa ma trochę miejsca na rozbicie grudek, zanim wyląduje w kolbie.
Większe żarna teoretycznie mogą szybciej namielić porcję, ale ta prędkość może też zależeć od geometrii ostrzy żaren. Nie zawsze większa średnica musi się automatycznie przekładać na szybkość przemiału. W domowych warunkach nie ma większego znaczenia, czy na dozę czekasz 2,7 czy 3 sek.

Nie wiadomo też jak długo w Mazzerze będzie poprawnie działać membranowa klawiatura sterująca namielaniem.

Nie chcę tu zniechęcać ani też zachęcać do zakupu konkretnego młynka, a jedynie wskazać potencjalnie słabe punkty.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: antonio » pn 27 lut 2012, 18:16

Ale jednak dość tendencyjnie zniechęcasz do Mazzera, słynącego z wysokiej klasy, jakości... ;)

Membranowe klawiatury żyją dłużej niż mechaniczne guziki, chyba...

Poważnie i szczerze już mówiąc, bardzo lubię elektroniczne młynki z lejkiem dozującym zmieloną kawę. To jest genialny patent...

Felini
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 570
Rejestracja: pn 12 mar 2007, 23:00
Lokalizacja: lubuskie

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: Felini » pn 27 lut 2012, 19:19

W moim odczuciu Mazzer ma nawet nieco lepszą konstrukcję mechaniczną niż Macap (wspomniane na forum sprężynki), większe żarna, lej powodujący mniejsze zbrylanie. Nie ma on jednak wszystkich zalet w jednym modelu. Jak ma uruchamianie kolbą, to przestarzały i niewygodny w użyciu timer, jak timer jest cyfrowy, to z kolei nie ma uruchamiania kolbą.
Na pewno wyświetlacz w Macapie jest czytelniejszy i bardziej funkcjonalny. Są na nim pokazywane słowne komunikaty; "Single Dose", "Double Dose", "Continuous Dose", czego Mazzer nie oferuje. Za pomocą jednego metalowego pokrętła ustawiamy wszystkie parametry. Zmiany dozy z pojedynczej na podwójną lub ciągłą dokonujemy poprzez wciśnięcie pokrętła — prościej chyba się nie da.
Czy jestem tendencyjny?
Widzę zalety Mazzera, jednak jeśli musiałbym wybrać — uwzględniając wszystkie szczegóły — wziąłbym Macapa, który ma w jednym modelu to, co Mazzer w dwu.

Awatar użytkownika
RGB
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 143
Rejestracja: pn 12 lut 2007, 12:34
Sprzęt: Rancilio Epoca S1T
Mazzer Mini E Digital
Tamper DIY
Odbijak DIY

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: RGB » pn 27 lut 2012, 19:43

I bądź tu mądry,
wszystkie mają swoje zalety, dawno temu to Macap mnie oczarował, chyba będę szedł w jego kierunku :-).
Rancilio Epoca ST 1, Ascaso i-Mini, odbijak DIY,
tamper diy rękami tokarza

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: antonio » pn 27 lut 2012, 20:30

Ja tam wybrałbym Super Jolly Manual ;).

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: Jogi » wt 28 lut 2012, 8:46

Jeżeli chcesz czytelny wyświetlacz, to może coś takiego?
Obrazek
Nie jestem teraz całkiem pewien gdzie to czytałem, ale wydaje mi się, że z tych przycisków na górze lejka odkształca się i złazi po pewnym czasie ta folia, którą są pokryte. Lejek wcale nie zabezpiecza przed zbrylaniem, co widać np. na tym filmie.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: cyrus » wt 28 lut 2012, 9:20

Mnie bardziej podoba się Mazzer niż Macap. Wydaje mi się, że regulacja czasu mielenia w Mazzerze Mini Elektronic B nie powinna być jakoś specjalnie uciążliwa. Wydaje się, że regulację tych timero-śrubeczek można dokonać zwykłym nożem kuchennym, który zawsze jest pod ręką (kuchni). Z kolei bałbym się, że zlezą mi te przyciski na pokrywie w Mini A :roll: A to, że jeden włącza się przyciskiem, a drugi PFem, to już znaczenie drugorzędne. Mazzer ponadto ma widełki, na których można zostawić kolbę podczas namielania i np. przygotować filiżanki/tamper do dalszej zabawy.
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
RGB
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 143
Rejestracja: pn 12 lut 2007, 12:34
Sprzęt: Rancilio Epoca S1T
Mazzer Mini E Digital
Tamper DIY
Odbijak DIY

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: RGB » wt 28 lut 2012, 9:41

Z wyglądu wolę Macapa, również dla mojego asystenta kawowego (niespełna 4 lata) lepsze jest włączanie mielenia kolbą, bo z poziomu swojego wzroku nie będzie widział który guzik wcisnąć. W wersji B ta regulkacja jest zdecydowanie mniej precyzyjna, więc odpada. Ale Mazzer to może większy prestiż? Poajwiło się pytanie o trwałość guzika mechanicznego i przycisków foliowanych - myślę, że w warunkach domowych to jest nie do zajechania, ale zdecydowanie łatwiej i taniej będzie wymienić przycisk w Macapie, zwłaszcza dla Adasia Słodowego :)
Rancilio Epoca ST 1, Ascaso i-Mini, odbijak DIY,
tamper diy rękami tokarza

loock
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 424
Rejestracja: śr 25 kwie 2007, 16:03
Sprzęt: do kawy...
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: loock » wt 28 lut 2012, 13:31

Ze swojego doświadczenia powiem tyle, że jeżeli chodzi o jakość czyli równomierność przemiału, a to powinien być włąściwie wyznacznik przy wyborze młynka, to system z górnym żarnem na sprężynkach jest o niebo lepszy niż górne żarno zwyczajnie wkręcane na gwincie. Nie ma co porównywać nawet konstrukcji sprężynowej ze zwykłym gwintem i każdy kto miał w rekach obydwa rozwiązania powie ci to samo. Poza tym ten Macap elektroniczny to smutne złomowisko, na pewno nie warte swojej ceny, właśnie przez ten system ze zbyt luźno spasowanym gwintem. Ten feler jest widoczny najbardziej na trudnych, wymagających idealnego przemiału kawach oraz gdy chcesz przemielać pojedyncze porcje kawy.

Elektronika to kwestia wyboru, albo przyciski na wieczku i sterowanie z wieczka albo załączanie łyżką, do wszystkiego się idzie przyzwyczaić ;) Generalnie im prostszy system i mniej upierdliwy tym lepiej, bo w warunkach domowych będziesz nim mieszał na okragło - masz 2 zmienne dla uzyskania danej dozy - grubość przemiału i czas ;)
Są jeszcze takie młynki jak Quamar, też z lejkiem i chyba z najlepszą rozdzielczością czasu na rynku, ustawianą teoretycznie do 0,01s ;) Gwint jest w nich przyzwoicie wykonany i są na pewno o niebo lepsze pod tym względem od wszelkich Macapów. Są M80E i M1E z bezstopniową regulacją. Miałem niedawno M1E do testów i był całkiem przyzwoity ;) Tylko, że chyba nikt tymi młynami nie handluje u nas...znaczy w normalnej cenie ich nie sprzedaje, bo 5,5k plnów za tą konstrukcję to zwyczajne szukanie frajera ;)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: Jogi » wt 28 lut 2012, 13:41

look, żeby nie było, że każda pliszka swój ogonek chwali :wink: , pociągnę Cię za język i zapytam: jak w takim układzie plasuje się HC 700? Wiadomo, że konstrukcyjnie zbliżony do Mazzera SJ, a jak te ustawienia czasowe się sprawują? Czy zostaje tam coś w dziobie i czy da się to wydłubać prosto?
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Felini
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 570
Rejestracja: pn 12 mar 2007, 23:00
Lokalizacja: lubuskie

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: Felini » wt 28 lut 2012, 14:30

Aby sam zainteresowany mógł sobie wyrobić własne zdanie na temat "Złego młynka bez sprężynek" — link

loock
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 424
Rejestracja: śr 25 kwie 2007, 16:03
Sprzęt: do kawy...
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: loock » wt 28 lut 2012, 15:30

Oj no czepiacie się, ja nikomu nie polecam do domu HC700 bo to wielki i ciężki młyn i ledwo się pod szafki mieści :) Nie polecam także Macapów, bo handlowałem tym kiedyś i zwyczajnie zrezygnowałem... bo są po prostu nie warte moim skromnym zdaniem swojej ceny i tyle w temacie. Polecałem za to Quamara, bo mały i fajny i od Macapa na pewno dużo lepszy :D

Co do pytań Jogiego to...w dziobie nic nie zostaje, w kanale zwyczajnie, ale mniej niż np w mazzerach bo kanał odrobine mniejszy. Nad dziobkiem jest zdejmowana przezroczysta pokrywka i można sobie oglądać przez nią wypadającą kawę i potem zdjąć dłubać do woli jak ktoś lubi :D Rozdzielczość 0,2s. Czas i przełączanie między dozami i na mielenie ciągłe na panelu z boku, rozpoczęcie mielenia danej dozy pfem :D
Co do ustawień czasowych...ustawia się czasy dla tak jak w każdej konstrukcji tego typu, czas namiału dla pojedynczej i podwójnej. Tak jak i inne młynki im drobniej się mieli tym wolniej wylatuje ;) i żeby mieć tą samą dozę przy drobniejszym mieleniu trzeba czas wydłużać itd...

Awatar użytkownika
RGB
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 143
Rejestracja: pn 12 lut 2007, 12:34
Sprzęt: Rancilio Epoca S1T
Mazzer Mini E Digital
Tamper DIY
Odbijak DIY

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: RGB » czw 01 mar 2012, 10:52

O złym młynku bez sprężynek temat znałem, dawno temu rozważałem zakup Macapa, ale jakoś mi z powodu tego tematu odeszło. Obecnie widzę, że użytkownicy są zadowoleni, dowodem tego jest fakt praktycznie braku używek zarówno na alledrogo jak i na serwisach ebaya. Dlatego się zainteresowałem tym młynem na nowo.
Loock, skoro polecasz Quamara i sam ich nie sprzedajesz, jestem skłonny przychylić się do Twojej propozycji, jednak przed ostatecznym wyborem chciałbym poznać opinie posiadaczy młynków. O ile chodzi o Quamar - M80E to można je bez problemu znaleźć w wielu sklepach zagranicznych, to Quamar - M1E jest tam praktycznie nieobecny - wniosek nasuwa się sam - może nikt nie oferuje tego młynka bo jego cena jest zdecydowanie za wysoka jak na jego możliwości?
Jeśli chodzi o ceny, to zawsze można przytargać z zachodu, o czym świadczy wiele wątków lub jak w przypadku Macapa dostałem bardzo dobrą ofertę od jednego forumowicza, gdzie targanie z daleka mija się z celem.
Macap jest ładniejszy :-)
Oficjalna cena Mahlkoniga PRO M ESPRESSO jest taka sama jak Quamara - M1E - gdybym miał tyle do wydania na młynek to był zdecydowanie wybrał Mahlkoniga :-), ciekawe, czy tak dobrze mieli jka pięknie wygląda?
Rancilio Epoca ST 1, Ascaso i-Mini, odbijak DIY,
tamper diy rękami tokarza

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Mazzer - Mahlkonig - Macap - bez dozownika

Postautor: Jogi » czw 01 mar 2012, 11:04

Na forum mamy zarówno dystrybutora, jak i co najmniej jednego użytkownika Quamara.
Jakoś nie mogę znaleźć informacji, czym właściwie różni się M1 od M80.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość