Strona 10 z 10

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: ndz 22 sty 2012, 13:41
autor: CaffeMatti
Czy to wątek o i-mini i2? :)

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: ndz 22 sty 2012, 15:00
autor: slavik
A Kto pyta... ?
Podaj hasło... :mrgreen:

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: ndz 22 sty 2012, 18:03
autor: CaffeMatti
Askasło :)

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: pn 23 sty 2012, 9:37
autor: Jogi
Odzew: z pieca trzasło...
A co to za dywersanci tu buszują? Napiszę coś konkretnego, bo akurat miałem bliskie spotkanie trzeciego stopnia z ww. młynkiem. W porównaniu do mojego poprzedniego aluminiowego i-mini różnice są niewielkie w sumie, ale jednak bardzo pomocne. Widełki na PF-a to świetna sprawa, klosz ma też wycięcie, dzięki któremu mocno daje się go wsadzić, chociaż to, czy się nie wysuwa jest ciężko sprawdzić, bo młynek jest tak lekki, że odruchowo się go trzyma za czapę. Ciekawe w porównaniu do mojego jest to, że abs-owy tak nie wyje strasznie. Hałasuje strasznie, ale bardziej basowo. Nie wiem, czy to sprawa trochę niższych obrotów czy rezonansu obudowy, ale dźwięk jest przyjemniejszy. Niestety już po zmieleniu w PF-ie widać, że jakość przemiału w porównaniu np. z Mazzerem jest żadna. To naprawdę takie minimum, dzięki któremu udaje się uzyskać espresso. Wydaje mi się nawet, że w starszym moim młynku ten przemiał był lepszy. Nie wiem, czy w nowszych majstrowano coś przy żarnach, czy po prostu wtedy w Gaggii miałem większą dozę i dzięki temu niedoskonałości się jakoś niwelowały. Ale w zestawie z Basikiem znaleźć odpowiednie ustawienia wydaje się po prostu niemożliwe. :evil:
(PS. Jeszcze raz przepraszam, że zmarnowałem tyle kawy w czasie prób, ale chciałem być perfekcjonistą. :wink: )
Dodatkowe informacje w wątku o Basiku.

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: czw 26 sty 2012, 1:04
autor: Katalonczyk
Czy kto policzył dokładnie ile za pomocą śruby regulacyjnej grubości mielenia można wykonać obrotów ?

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: czw 26 sty 2012, 9:29
autor: malkovich
moim zdaniem około 160 - zakładam że i-1 ma tak samo :)

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: czw 26 sty 2012, 18:03
autor: Katalonczyk
Czy oni powiarowali w Ascaso :shock: Więcej to nie oznacza lepiej w tym przypadku,
to żadna wygoda bawić się w wielkościach nano :(

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: czw 26 sty 2012, 21:17
autor: piomic
Niekoniecznie powariowali. Miałem i-mini i akurat na regulację nie narzekam. Jeśli kupi się go do ekspresu właśnie taka jest bardzo wygodna, teraz na Mazzerze czasem trudno mi jedną ręką przekręcić żarno np. o 1°, od razu leci np. 5° i muszę cofać. Prawda, bez problemu mogę przejechać całą skalę w sekundę ale... nie robię tego bo mielę praktycznie wyłącznie do ekspresu. Może dlatego, że stoi w domu a inne metody ekstrakcji stosuję w fabryce — tam mam Krupsa nie dającego kompletnie rady przy espresso.

Re: Młynek i-mini i2 (ABS)

: ndz 02 wrz 2012, 13:18
autor: Attibassi_fan
Mini Recenzja - pierwsze wrażenia...
/Model najtańszy - tyle, że za radą sprzedawcy, obudowa nie ABS tylko ALU czyli dodatkowo + 100zł/

Sprzęt zgrabny - i mieli jak trzeba - zgodnie z tym co tu już napisano.. do domu wystarczająco doby, zwłaszcza w kategorii cena/jakość.
Idealnie nadaje się do ekspresu takiego jak Cuadara i innych sprzętów tej klasy itp.
Pierwsze ustawienie grubości mielenia do wzorowego espresso, na początku zabiera troszkę czasu i kawy.. (warto, by skrobnąć jakąś polską instrukcje, i podać, że np. na początku kręcimy co kilka obrotów.. a nie kreseczek na śrubie.. :) itd..
Ale ogólnie młynek ma zapas ustawień - grubiej - drobniej.. więc jest całkiem OK.

Co do kielicha i rozsypywania się kawy.. nie jest, aż tak, jak tu czytałem..
Z opisów wynikało, że młynek tańczy po stole, sypie kawą na lewo i prawo, a kielich trzeba trzymać dwoma rękami, bo odleci jak latający spodek..
A tu, miłe zaskoczenie.. :)
Lepiej go z góry przytrzymać za kielich.. ale bez bajania o lotach kosmicznych.. :)
Jedynie po mieleniu i wyłączeniu, trzeba lekko nim po kołysać, by wpadła reszta kawy do kolby, aby nie pić później starej..
Oczywiście trochę kawy jest na blacie, ale jeśli ktoś myśli, że w knajpach jest inaczej.. to się myli.. (po kilku kawach jest podobnie..)

Po typowo knajpowych młynkach, na początku przemiał wydaje się, że trwa bardzo długo.. ale do jednej kawy.. a nie jedenastu w jednej chwili zupełnie wystarczy..
Z dozą jak ktoś robił już z kolby - nie ma problemu - sypie na oko :)
Jeśli ktoś przed zakupem młynka jeszcze nie robił nigdy kawy z kolby, to polecam zakupić jubilerską wagę..
..by na oko.. zobaczyć, ile to jest, te 7gr kawy w kolbie.. ?
Do częstych zmiany grubości mielenia do różnych celów, to raczej bym szukał - najlepiej z elektroniczną pamięcią kilku ustawień grubości, lub przynajmniej pierścieniowy z cyframi ząbkami, co łatwiej się liczy.. lub kupić dwa mini :)

Nadwyżkę kasy proponuje wydać na dobrą kawę :)

..tyle pierwsze wrażenia, zobaczymy za rok i dwa, jak zmieli już swoje.. czy nadal będzie trzymał poziom?

Ogólnie sprzęt również polecam!