Lavazza Qualita Oro

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Lavazza Qualita Oro

Postautor: Joanna T. » pt 06 kwie 2007, 9:44

Lavazza Qualità Oro z ekspresu przelewowego (tylko taki mam w domu).
The historical Lavazza blend of 100% Arabica, combining prestigious coffees from Central America with some African varieties distinguished for their intense aroma.
The roasting cycle that Lavazza technicians have created for Qualità Oro further enhances the blend’s natural characteristic without neglecting that full body taste that the Italian consumer demands.
That is why the aroma of Qualità Oro is always so distinct and recognisable.
Qualità Oro’s character is tempered by the pleasant floral hint which is typical of the Central American coffees use.
A fine blend, excellent at any time of the day and ideal to finish off a meal to enjoy its long lasting intense after-taste.
Aromat, jak dla mnie, średni, tzn pachnieć pachnie, ale do świeżo mielonej ma się nijak (chyba mam przyzwyczajenia zbyt wysokie...)
Na próżno doszukiwać się tutaj niewiadomo jakich smaków. Kawa jakby lekko roślinna, kwaskowa, mało gorzka. Dobra do śniadania. W domu.
Człowiek by się po słowie "oro" spodziewał więcej :)

6+/10 czy coś koło tego.

Pzdrv.
J.
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

Awatar użytkownika
Iadurobros
Consigliere
Consigliere
Posty: 1019
Rejestracja: pn 27 mar 2006, 12:34
Lokalizacja: Radom

Postautor: Iadurobros » pt 06 kwie 2007, 13:28

Dosyć kwaśna w smaku, ma całkiem ładną creme, piłem niestety dawno.
Był to dla Mnie wzorzec do momentu popróbowania czegoś lepszego.
Ocena 4/10
c\_/ Marfisa
>>>> Baby Dose Red <<<<

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 09 kwie 2007, 23:17

W ogóle należałoby zapomnieć o wszystkich "mielonkach" nawet tych z górnej półki. Otworzyłem dziś hermetycznie zamknięte opakowanie takiej czy innej mielonki... i nie znalazłem w niej żadnego aromatu. Aromat kryje się jedynie w ziarenkach :-) Kiedyś, gdy zaczynałem moją kawową epopeję i moka była dla mnie pierwszym stopniem wtajemniczenia, wiele razy L Oro pijałem. Potem okazało się, że inne mielonki są może nieco lepsze... a dziś wszystkie wrzuciłbym do tego samego wora ;-)

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » wt 10 kwie 2007, 8:52

a dziś wszystkie wrzuciłbym do tego samego wora ;-)
Do jednego to może nie... Ta kawa w ogóle smakuje, w przeciwieństwie do niektórych mielonek...
Ja wiem, że jeżeli chcę pić kawę w domu to czeka mnie inwestycja w sprzęt. Tyle tylko, że trzeba mieć CO inwestować... ;)
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

Awatar użytkownika
stillo
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: wt 25 gru 2007, 15:30

Postautor: stillo » ndz 30 gru 2007, 13:40

kupilem ja na rozruch nowego ekspresu i do sniadania, z mlekiem moze byc. Ma napisane 100% arabica:) Espresso jest kwasnawe a crema cieniutka. Aromat sredni. To sa uwagi nowicjusza, wiec na razie starczy ;)

smacznego

PS
Kawa oczywiscie w ziarnach, a ekspres to Saeco Odea Giro
STILLO

Awatar użytkownika
miatalena
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 20:33
Lokalizacja: Łódź

Postautor: miatalena » śr 31 gru 2008, 14:38

To ja, w prawie rocznicę po ostatnim poście w tym wątku, dodam swoją opinię nt. tej kawy :D
Do połowy grudnia był to flagowy produkt kawowy w naszym domu - kupowaliśmy co tydzień paczkę/2 osoby, a przyrządzana w ekspresie AEG, a później Ariete, z dodatkiem mleka, smakowała jak ambrozja. Naprawdę nasza najlepsza kawa - delikatna w smaku, a aromat, jak dla mnie, po wsadzeniu nosa do świeżo otwartej torebki, rewelacyjny, z cremą (czy też powinnam się poprawić - do połowy grudnia - z pianką :)
Przed świętami nabyliśmy Gaggię Espresso Dose i.. Lavazza straciła w naszych oczach bardzo. Ledwo, ledwo wychodzi jakiś napar, cremy nie uświadczysz, a body bardzo lurowate. Niestety. Czas wznowić poszukiwania kolejnego ideału :wink:

dwe
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 33
Rejestracja: sob 20 gru 2008, 19:21
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: dwe » czw 01 sty 2009, 8:52

Też miałem okazję spróbować tej kawy, jako jednej z pierwszych i uważam że jest niestety kiepska, w smaku kwaśna crema do uzyskania na 2-3mm, generalnie z mlekiem do wypicia
Moja skromna ocena 3/10
W domu - Saeco Talea Giro
W pracy - Bialetti Mukka Express :)

Jaga
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 69
Rejestracja: śr 27 sie 2008, 22:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jaga » pn 12 sty 2009, 19:03

Jest to chyba kawa, którą każdy na początku uważa za luksusową, jednak po spróbowaniu innych traci ona bardzo dużo.
Mi początkowo z ekspresu automatycznego nawet smakowała, ale potem po bliższym poznaniu i porównaniu z innymi bardzo dużo straciła. Patrząc na cenę to już w ogóle słabo wypada ( u mnie w spożywczym 25zł/ 25dkg).
wcześniej Gaggia Baby Dose+ I-mini, teraz szukam ;)

Awatar użytkownika
vampiros
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 121
Rejestracja: pn 07 maja 2007, 17:54

Postautor: vampiros » pn 12 sty 2009, 21:36

Jest to kawa, którą da się spokojnie wypić. Trochę mało wyrazista i zbyt kwaskowata. Natomiast cena za jaką jest sprzedawana to już skandal..

Jaga
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 69
Rejestracja: śr 27 sie 2008, 22:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jaga » wt 13 sty 2009, 22:05

Oczywiście moja ocena jest z punktu widzenia ceny tej kawy...
wcześniej Gaggia Baby Dose+ I-mini, teraz szukam ;)

attar
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: wt 25 lis 2008, 23:20
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: attar » pt 16 sty 2009, 9:58

Kiedyś zamawiałem na Allegro Pienaromę i przy okazji wziąłem też Oro (w ziarenkach, nie mielonkę) z myślą, żeby je sobie porównać, a potem Oro zmielić i kogoś nią obdarować.
Pienaroma była kompletnym rozczarowaniem (nie potrafię dokładnie opisać, co mi w niej tak okropnie nie odpowiada - "nie ta" kwasowość, "nie ta" gorycz, żadnej nutki, za którą bym potem tęsknił). Natomiast Oro okazała się zupełnie przyzwoita - poprawne espresso, całkiem ładna crema. Po zmieszaniu z mlekiem zupełnie nie ma na co narzekać. Nie ma w niej żadnych fantastycznych smaczków i trudno byłoby mi dać ocenę, ale jest to poprawna i chyba dosyć łatwa mieszanka (Może na Pienaromę nie starczyło mi umiejętności?).

Swoją drogą, co tak naprawdę ma oznaczać "Oro"? Facet od ItaliAmo na Allegro pisze w swoim "poradniku" tak (sprawa dotyczy właściwości robusty, arabiki i ich różnych proporcji):
I jest jeszcze trzecia grupa - nie mam na to na razie zgrabnego akreślenia, ale nazwijmy ją wstępnie kawy-ZŁOTY ŚRODEK. Napoje z nich można by także nazwać PROMENADOWE, tzn. wprowadzające wystarczającą czujność u spacerowicza, by karmiąc łabędzie w parkowej sadzawce nie dał się udziobać ptaszysku. To są ziarna i mielonki ze słowem ORO (z włoskiego ZŁOTO) - coś po środku, jak owa sławna "złota proporcja " w architekturze, tylko odniesiona do smaku. Przeważnie jest to 80% tzw. złotych ziaren arabiki (czyli najlepszych) i 20% robusty (trochę drewnowatego smaczku, ale i otrzeźwienie pewne), by do odurzającej woni tej pierwszej dorzucić piękno, czyli gęstą piankę (z wł. cremę). Na marginesie warto w tym miejscu pamiętać, że często złoty kolor opakowania jest mylący: ma chwytem marketingowym złapać klienta na towar z większym procentem robusty (vide "złote" torby L'Antico 50%/50%).
Co na to znawcy włoskich zwyczajów?* No bo Qualita Oro to przecież 100% Arabiki.

Pozdrawiam,
Attar

* Profilaktycznie dodam: NIE w tym wątku. LJ //
Rancilio Silvia + Mazzer Mini + NPF + La Brasiliana Marfisa

Awatar użytkownika
suryn
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 54
Rejestracja: czw 06 lis 2008, 16:32
Lokalizacja: Łódź

Postautor: suryn » pt 30 sty 2009, 16:40

W mojej opinii złota Lavazza jest kawą dobrą, jednak w życiu nie kupiłbym paczki 250 dag za 25zł (na allegro stoją po 12 - 13 zł).
W ekspresie ciśnieniowym i kafetierze za duża kwaskowatość ale z mlekiem ok, wyraźnie się przebija przez mleko, jej smak się nie "rozmywa". Za to w french press pycha, rzadko sięgam po kubek z tłoczkiem ale jak już - to sypię Lavazzę;-)

mala herba
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 114
Rejestracja: sob 05 lip 2008, 20:59
Lokalizacja: m.st. Wwa

Postautor: mala herba » pn 05 paź 2009, 18:21

Przy okazji innego wątku zbyt ostro oceniłem tą kawę więc sprostuję to tutaj.

Kawa słaba jeżeli chodzi o relację jakości do ceny, i o to mi chodziło w porównaniu do mieszanki fair trade. Tak w ogóle jest to całkiem dobra mieszanka, powiedzmy prawidłowa, poprawna. Z drugiej strony jakoś mało wyrazista. Po prostu smak kawy dość jasno palonej, nuta kwaskowatości, przyjemna wyciszona gorycznka. Myślę że może ona stanowić poziom odwołania, benchmark, standard. Gdyby tak była w cenie Woseby byłby rynkowy hit:) a tak ginie w morzu konkurencji swojego segmentu.
"Ziemia – to plama
Na nieskończoności błękicie;
Ciemna gwiazda, w słonecznych gwiazd świcie.."

Awatar użytkownika
Alef
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 58
Rejestracja: czw 01 paź 2009, 9:57

Postautor: Alef » pn 05 paź 2009, 22:30

Mam cienki ekspres, nie posiadam młynka, więc kupuję mieloną lavaze oro. Jak dla mnie jest to rewelacja. Jednak niedługo zamierzam zainwestować w sprzęt i mam nadzieję, że zrozumiem wasze komentarze oraz na nowo zdefiniuję pojęcie dobrego espresso.

przemur
Posty: 3
Rejestracja: śr 06 sty 2010, 16:58

Postautor: przemur » wt 12 sty 2010, 11:12

Z moich skromnych doświadczeń - ziarnista, mielona na tanim młynku (Solis Scala + tuning) i robiona w Gaggi Baby Twin - nie powala na kolana. Ot taka przeciętna - nie potrafię się szczególnie do czegoś przyczepić, ale piłem lepsze.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda w low-endzie. Mielonka wsypywana do Via Veneto (które ma zaworek w PF), jest chyba dla niego całkiem niezłą konfiguracją (w każdym razie wychodzi lepiej niż kilka innych kaw które z kolei w miarę dobrze wychodzą na Gaggi).

Jednak najmilej wspominam tą kawę z wycieczki do Rzymu, i używania jej w połączeniu z moką. Zapewne przyczyniła się do tego woda sprowadzana w akweduktach ;-) , ale naprawdę mam wrażenie że kawa smakowała inaczej (lepiej). Zresztą w Rzymie to wiele rzeczy smakuje lepiej...


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości