Arcaffe Roma

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
Piru
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: wt 29 sty 2008, 17:10
Sprzęt: Gaggia Classic PID + Eureka Mignon
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Piru » wt 11 sie 2009, 10:29

Antonio! Marsz do pani Jagody na szkolenie z robienia kawy i filmów!

:lol:
Projekt Raspresso

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 11 sie 2009, 10:31

To, że jestem osłabionym rekonwalescentem, nie oznacza, że można mi przed nosem rozgrzebywać piaskownicę ;-).
Chłopaki, jak to, o czym piszecie, ma się do recenzji Arcaffe Roma?
:bejzbol:
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 11 sie 2009, 12:30

Rzeczywiście Pani Jagoda jest świetna --- a u mnie dominuje potworny bałagan wokół kawomatu. Te filmy zostały ujęte wieczorem, przy jakiejś świeczce ;-) Jak wygląda espresso z romy można zobaczyć na różnych zdjęciach w paru miejscach forum. Generalnie powinno być cętkowane --- cętki są dla mnie zawsze wskaźnikiem poprawności ekstrakcji. Z ich jakością, tzn. gęstością, wzorzystością wiąże się jakość pozostałych walorów.

Jeśli komuś zamiast cętek pokazuje się blada plama, to coś ewidentnie robi inaczej niż ja ;-) "Póki co" --->> podobny obrazek, może bardziej kolorowy ;-) (0.7MB)

Co to jest lśniąca crema i gładka tekstura --->> widać może na przykładzie espresso macchiato ;) (1.4MB)

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » wt 18 sie 2009, 14:13

Witam,

podczas ostatniego pobytu w Polsce zanabylem paczke Romy i przywiazlem ja ze soba do UK, planujac cieszyc się tym, co zostalo napisane w tym watku. Niestety, ale z niewadomego mi powodu kawa zachowuje się jakby byla stara jak swiat i za cholere nie mozna z niej wycisnac nic ciekawego. Nie chce mi się wierzyc, ze A. wyslal mi jakiegos bubla, w zwiazku z czym podejzewam zmiany cisnienia w luku bagazowym samolotu. To albo 'uchwytowa' czesc PFa, czyli moja osoba cos chrzani. Zaskakuje nawet zapach ziarna, ktore ewidentnie nie pachnie jak swieza kawa, czuc robuste i... w sumie tyle.

Probowalem rozne gramatury, rozne temperatury, rozne sitka. Przy obfitym dozowaniu jest lepiej, ale smakowo kiepsko, niskie body, sporo goryczy. Co ciekawe podobne problemy mialem z zamkowa mieszanka pod espresso, ktora rowniez leciala samolotem.

Szkoda, bo naprawde mialem ochote na ta kawe, a tak 0.75kg stoi na polce i chyba trafi do wora z napisem 'Stale - grinder tests/cleaning'.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 20 sie 2009, 21:58

Żeby nie być gołosłownym, poniżej zamieszczam parę fotografii tego, co robimy z romy. Każdy kto nas odwiedził, widział to z bliska. Nie sądzę, żeby coś złego mogło wydarzyć się podczas podróży samolotem. Myślę, że 250g to za mało by cokolwiek powiedzieć o danej kawie. Czasem dostrojenie naszej maszyny zajmuje kilka dni --- szczególnie po dłuższej przerwie. Tak było podczas ostatniego kursu IIAC w Wiejcach. Nasza maszyna stała tam w jakimś pokoju przez cały tydzień przed zajęciami i... naprawdę rozkręciła się dopiero trzeciego dnia. Tymczasem w Bydgoszczy wszystko zadziałało od początku, bo maszyna przyjechała tam prosto z linii frontu ;-)

Jeśli mogę dalej posnuć niniejszy wątek, to chciałbym dodać bardzo ważną rzecz. Mieszanki Arcaffe napędzają naszą kawiarnię od lat. Przez cały ten czas zdążyłem nauczyć się ich na pamięć i w sumie wiem do czego należy dążyć. Nie zrażam się pierwszym niepowodzeniem lecz szukam sposobu. Nieważne jaką maszyną dysponuję --- wiem co powinienem uzyskać :-) Prędzej czy później, jeśli tylko mam na to czas i jeśli dana maszyna nie jest wybitnie złośliwa, espresso z mojej głowy staje się rzeczywistością ;-)

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » czw 20 sie 2009, 22:43

Witam,

zeby nie bylo, ze robie tutaj antyreklame, zastanawialem się dlugo nad tym czy opisac moje wrazenia czy nie i teraz dochodze do wniosku, ze moglem się wstrzymac.

Andrzeju jestem przekonany, ze kawa jest ok, zreszta wszystkie opinie w tym watku sa pozytywne i ja sam zaznaczam, ze gdy cisnalem Rome na Classicu to bylo wszystko dobrze. Nie wiem, co jest nie tak teraz, moze mlyn cos szwankuje, moze ja cos zle robie, moze to faktycznie wina zmian cisnienia podczas lotu. Prawda jest taka, ze jesli Ty wyciskasz z tych kaw cos wspanialego to niemozliwe, zeby kawa byla zla.

Moze kiedys uda się razem zasiasc i poprobowac swoich sil na LM, albo na Elektrze, wtedy moze dojdziemy, co bylo nie tak.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 20 sie 2009, 23:13

Istnieje dość wąska granica między optymalnym espresso a totalnym dnem... ;) Wiele razy o tym pisałem, chyba najtrafniej w wątku o Wieży Babel. Na pewno istnieją mieszanki, kawy single-origin, które od razu działają. Wiele razy miałem z takimi przypadkami do czynienia. Z drugiej strony to, że wciąż mam do czynienia z tym samym produktem, daje niesamowitą okazję do optymalizacji ;-) Po miesiącach pracy nad danym ziarnem, nie sposób go nie poznać i nie wykorzystać najlepiej jak tylko można. A reklama? Przejmowałbym się, gdyby te mieszanki były całkowicie moim produktem. Tymczasem jedyny mój wkład polega tu na zrobieniu espresso.

Tego lata z premedytacją, jak się okazało w praktyce słuszną, zastosowałem inne niż LaMa sitka. Najpierw były to cudowne i komfortowe sitka ridgeless, mieszczące w sobie w zasadzie dowolną gramaturę kawy, idealnie proste, idealne dla tampera 58mm. Potem z większą jeszcze premedytacją wymieniłem je na typowe włoskie sitka z fabryki Wega. Mieszczą one około 14-15g przy moim dozowaniu.

W sitkach laMa istnieje specyficzne przewężenie i niejako definiuje ono minimalną, optymalną gramaturę. Tego trzymaliśmy się rok temu i było nam z tym dobrze i zgodnie. Tego lata nowe sitka stały się przysłowiową kością niezgody między mną a Elą ;-) Jej dozowanie jest nieco bardziej skąpe, mielenie drobniejsze, espresso intensywne i aromatyczne. Gdy czasem dopadnę ekspresu tuż po niej, wychodzę z siebie z wściekłości ;-) --- bo zapominam o konieczności korekty ustawień młynka. Na Eli ustawieniach, moje espresso jest tylko czarką goryczy i nie ma śladu cętek. Moje optymalne dozowanie jest nieco bardziej obfite, mielenie nieco grubsze, espresso nieco bardziej kwaskowate, szczególnie na dnie... ;-) Różnica w grubości mielenia między nami wynosi na pokrętle Mazzera raptem 1-2mm na jego obwodzie. Szczerze taka niezgodność trochę mnie boli, bo jest to pewne novum... w dodatku niewygodne. Rozwiązaniem może być tylko drugi młynek.

Aach, jest jeszcze jedna rzecz, która nas teraz dzieli. Można by jak w piosence to nazwać: "uuuaaaAAA, tampery dwa, na polu stały... " ;-) Do sitek ridgeless idealny jest płaski 58mm. Do sitek Wega jest jeszcze bardziej dopasowany --- bardzo to lubię. Ale gdy jakaś "niewidzialna ręka" odkłada mój ulubiony i jedynie słuszny tamper, a na jego miejscu zostawia tamper 57mm, to znowu dostaję zimnych potów :glupek: ;-) Akurat ten mniejszy tamper jest dobry w przypadku ekstremalnie małej dozy... i niestety jest bardzo podobny do tego większego --- oba Bumpery ;-)

Widać z tej naszej niezgodności, jak ogromny wpływ na espresso mają niewielkie zmiany w traktowaniu kawy...

Awatar użytkownika
broz
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 311
Rejestracja: pt 29 gru 2006, 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: broz » pt 21 sie 2009, 1:34

Chciałem potwierdzić, że wszystko co zostało napisane w tym wątku to prawda. Tak się akurat złożyło, że ta mieszanka znalazła się także w moim warsztacie. I okazuje się, że jak człowiek skończy wyższe studia to wcale o niczym dobrym nie świadczy. Chyba to nie jest powód do dumy ale ja zadowalające efekty zacząłem uzyskiwać po 4-tym kilogramie Romy. Zajęło mi to tyle czasu może dlatego, że chciałem zweryfikować i usprawnić swoje, nabyte wcześniej, umiejętności dotyczące mielenia i sypania kawy do sita. Zgadza się, że drobna pomyłka chociażby w doborze temperatury zaparzania powoduje, że otrzymujemy coś bardzo niedobrego w filiżance. Trochę cierpliwości i z tych samych ziaren, z których wcześniej uzyskaliśmy płyn, kolorem przypominającym mleko, dostajemy upragniony nektar, pozbawiony raniących podniebienie smaków. Cudownie zbalansowany, może to są kwiaty, może czekolada, nie wiem, nieważne. Istotne jest w tym wszystkim to, że Roma może naprawdę być źródłem wielkiej radości :)

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Pozdrowienia
Obrazek Mundo Novo

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » śr 09 wrz 2009, 22:43

Chyba już czas opisać wrażenia.

Od razu powiem, że nie było łatwo. Po Izzo Silver (powinno się raczej nazywać Izzy) musiałem się trochę nagimnastykować, żeby uzyskać zadowalające efekty, ale warto było. Dziś rano zobaczyłem "tygryska". Nie takiego, jak u Antonio – ale jednak cętki były. Najtrudniejsze jest to, że nawet jak ekstrakcja z podwójnego sitka wychodzi 20ml/25s albo 50ml/40s to rezultat nadal jest pijalny i szkoda wywalić do zlewu. Bez tego byłoby szybciej. Próba-zlew-korekta-próba-zlew... A tak, jeśli dziennie robię 2-4 kawy (do tego zmiany pogody itp.) "wstrzelanie się" w mieszankę zajmuje trochę czasu. Do wczoraj sądziłem, że duża doza i 40ml/40s daje dobry rezultat (serio – smakowało mi, delikatne i aromatyczne) ale to co wyleciało z wylewki dziś rano było jeszcze lepsze. No i ten tygrysek na wierzchu. Po południu robiłem jeszcze dwa razy i wyszło to samo. No – prawie to samo, bo doza się trochę różniła (na oko sypię), ale cały czas smaczne. Nie będę opowiadał o orzechach, kwiatach i migdałach bo ich nie czuję, po prostu SKS*. Trzeba się było nakombinować, ale warto było. Jak dla mnie (prawie) zawsze dobra, a jak się naprawdę uda – zabójcza. Mobile...
Przyjemna odmiana po nieustannie poprawnym Izzo.


*) Smaczna, K, Smaczna – per analogiam do innego forum, gdzie PKP (Pięknie...) oznacza najwyższy stopień zachwytu zastanym krajobrazem.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 27 paź 2009, 9:48

Temat fotograficzny wydzielony z obecnego wątku:
http://www.caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=5148

Tu tylko o Romie!
;-)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » pt 18 gru 2009, 21:54

Rozmowy niezwiązane z recenzją przedmiotowej kawy przeniesione: klik.
Się uprasza klienta we fkrawacie i bez o nieawanturowanie się.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
stawonog
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 244
Rejestracja: pn 10 sie 2009, 17:37
Sprzęt: ENA 8
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: stawonog » ndz 02 maja 2010, 14:27

Pierwsza kawa której nie musze ubijac, a jedynie delikatnie wyglładzić tamperem. Miły smak, słodkawa, przy niższej temperaturze kwaskowata.
ENA 8 :smiech:


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość