| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
andrzejha chce się nawrócić
Dołączył: 02 Lut 2010 Posty: 3
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 11:59 am Temat postu: Utarg w kawiarni |
|
|
Witam,
Mam możliwość przejąć wynajem niedużej kawiarni w centrum Sopotu. Lokal ok 12 miejsc siedzących. Serwowana kawa ciasta napoje bezalkoholowe oraz alkohol-wino piwo. Interesuje mnie mozliwy dzienny utarg w takim lokalu z podziałem na weekendy i dni powszednie gdyż niestety nie mam możliwości sprawdzenia jak to obecnie wygląda. Może ktoś z Was prowadzi tego typu i tej wielkości lokal i mogłby podrzucić jakieś dane do kalkulacji przychodów i kosztów stałych.
Pozdrawiam
Andrzej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
WEGier stale zagląda do filiżanki


Dołączył: 18 Cze 2009 Posty: 243 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 1:18 pm Temat postu: |
|
|
| trochę zabawa w Nostradamusa ... nie realne do określenia ponieważ zależne od wielu czynników. Jedno jest tylko wiadome - w gastronomii minimum marży to 100%, ale reszta? Może tarot? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maturi zagląda śmielej

Dołączył: 23 Lip 2009 Posty: 23 Skąd: Berlin/Barcelona
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 2:20 pm Temat postu: |
|
|
| utarg przy którym mój lokal zaczyna zarabiać to 1000 pln dziennie. Lokal jest duży dwa poziomy, część klubowa rozbudowane menu prawie jak w restauracji. Niestety ciężko to osiągnąć szczególnie gdy za oknem metr śniegu i minus 10 stopni. Lokal z renomą i w przyzwoitym miejscu może osiągać 2 000 ale trochę trzeba cierpliwości i kapitału by móc dokładać zanim zrobi się dobrze |
|
| Powrót do góry |
|
 |
andrzejha chce się nawrócić
Dołączył: 02 Lut 2010 Posty: 3
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 2:44 pm Temat postu: |
|
|
Zdaje sobie sprawę ze jest to trudne do określenia. Jednak robiąc kalkulacje trzeba coś założyć żeby policzyć czy biznes ma szansę powodzenia.
Jeśli chodzi o 1000 zł dziennie no to sporo, dziekuję za tę informację ale tyle to na pewno nie wyciagnę z 12 miejsc i bez jedzenia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
WEGier stale zagląda do filiżanki


Dołączył: 18 Cze 2009 Posty: 243 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 3:10 pm Temat postu: |
|
|
weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz - 12miejsc to pewnie 3 stoliki. Wchodzi samotny Pan na piwo godzinne, parka macać się przy soczku i zostaje Ci tylko jeden stolik- a utarg wynosi właśnie max.15zł.
Ale wszystko może się udać, może masz nie spotykane szczęście albo niesamowity pomysł i do tego niski czynsz/najem, który nagle po dwóch latach w cudowny sposób się nie potroi bo właściciel spostrzeże, że coś za dobrze Ci się wiedzie albo wystarczy mu sam fakt, że się już rozwinąłeś i można cię skroić na kasę - bo przecież nie weźmiesz kawiarni na garba i przeniesiesz się gdzieś obok. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maturi zagląda śmielej

Dołączył: 23 Lip 2009 Posty: 23 Skąd: Berlin/Barcelona
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 3:13 pm Temat postu: |
|
|
| 1000 to są moje kalkulacje, ale wiadomo każdy ma inaczej. policz sobie koszta... czynsz, pracownicy, media, dolicz drobiazgi typu ZAIKS, ochrona, terminal do kart, koncesja na alkohol, leasing za wyposażenie jeśli taki posiadasz, towar... Myślę, że na samej kawie można zarobić ale pod warunkiem, że kawiarnia jest w świetnej lokalizacji |
|
| Powrót do góry |
|
 |
andrzejha chce się nawrócić
Dołączył: 02 Lut 2010 Posty: 3
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 3:19 pm Temat postu: |
|
|
| Koszty mam względnie policzone gorzej żeby oszacować przychody. W kawiarni są 4 stoliki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
alicia zagląda od święta
Dołączył: 30 Paź 2008 Posty: 15 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 3:03 pm Temat postu: |
|
|
Z przychodami to jest niełatwa sprawa, czasami zrealizujesz plan utargowy albo...... nie utargujesz nic (prawie)
Wszystko zależy od trzech podstawowych kryteriów:
1. lokalizacja
2. lokalizacja
3. lokalizacja
Czyżbym odkryła Amerykę?
Smutne ale prawdziwe  _________________ run cafe |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maturi zagląda śmielej

Dołączył: 23 Lip 2009 Posty: 23 Skąd: Berlin/Barcelona
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 1:47 am Temat postu: |
|
|
| W mojej ocenie lokalizacja to 50% sukcesu. Reszta to składowa wielu czynników |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kamilamg zagląda śmielej

Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 25 Skąd: Warszawa, Mokotów
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 8:47 am Temat postu: |
|
|
Co to znaczy centrum Sopotu? Na Monciaku? W uliczce obok? Na trasie studentów kolejka-uniwerek? Czy są obok jakiej inne knajpy, bo nikt nie będzie szedł 10min do lokalu 4 stolikowego, by zobaczyć, że wszystko zajęte i nie ma żadnej alternatywy.
Mam wrażenie, przynajmniej kiedyś tak było, że Sopot to miasto wiecznie zmieniających się lokali, szukanie knajpy która kiedyś tu była a teraz już jej nie ma... ciężko by było odtworzyć randki które były 10 lat temu.... _________________ Cafe Chełmska. www.cafechelmska.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|